Zdecydowanym faworytem tego pojedynku są gospodarze, którzy po 4 meczach mają na koncie 8 punktów po dwóch remisach i dwóch zwycięstwach w lidze. Ostatnie zwycięstwo było szczególnie okazałe, bowiem pokonali aż 4-0 Stoke na wyjeździe. Tymczasem Sunderland po 4 meczach ma na koncie tylko 1 punkt dzięki remisowi z Southampton 1-1. Goście w ostatnim swoim meczu przegrali przed własną publicznością z Evertonem aż 3-0. Tottenham do tego meczu przystąpi bez większych osłabieni. Tymczasem Czarne Koty będę musiały dziś radzić sobie bez: Larssona, Mannone, Borini’ego oraz Jones’a. Trzy ostatnie mecze między tymi drużynami kończyły się zwycięstwami Tottenhamu. Dziś powinno być podobnie bo gospodarze prezentują bardzo dobrą formę w przeciwieństwie do Sunderlandu. Mecz powinien obfitować w bramki patrząc na ostatnia skuteczność Tottenhamu i słabą postawę defensywy gości. Myślę, że goście dziś również cos ustrzelą. Stawiam na over 2,5. Przewidywane składy: Tottenham: Lloris - Walker, Alderweireld, Vertonghen, Davies - Dier, Dembele - Lamela, Alli, Eriksen - Kane Sunderland: Pickford - Manquillo, Djilobodji, Kone, van Aanholt - Kirchhoff, Rodwell, Ndong - Januzaj, Defoe, Watmore
Tottenham na pewno sprawił niemiłą niespodziankę swoim kibicom w Lidze Mistrzów, przegrywając 2:1 u siebie z Monaco, choć to spotkanie było rozgrywane na Wembley. Gospodarze w lidze na razie po 4 kolejkach mają na swoim koncie 8 punków. Wygrali 2 spotkania i zremisowali nie przegrywając żadnego spotkania. Strzelili 7 bramek, a stracili tylko 2. Dziś w ekipie "Kogutów" nie zagrają Rose i Dembele. Jednak patrząc na tabelę i możliwości to klubu, to gospodarze są zdecydowanym faworytem, są o parę pozycji wyżej niż Sunderland, który zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli z tylko 1 punktem na koncie. Zremisowali mecz z Southampton i przegrali 3 pozostałe mecze w tym ostatnie boleśnie u siebie 3:0 z Evertonem. Czarne chmury wiszą nad Davidem Moyesem. W dodatku ławka nieobecnych się powiększyła, bo Vito Mannone doznał kontuzji. W dodatku nie będzie Cattermole'a, Piennara, Larssona czy Boriniego. Goście nie mają wielu argumentów z przodu, bo jedyną instancją w ataku jest Jermain Defoe. Sunderland nie strzelił w tym sezonie więcej niż 1 bramkę na mecz. Gospodarze są zdecydowanie lepszą ekipą i stawiam na to, że wygrają to spotkanie strzelając 2,3 bramki, a goście są w stanie ukłuć

