Władze Tottenhamu po porażce aż 5:0 z Liverpoolem postanowiły zwolnić obecnego trenera Andre Villasa-Boasa. Ekipę "Kogutów" w tym pucharowym spotkaniu przeciwko West Ham poprowadzi Tim Sherwood. Gospodarze pomimo kilku nie specjalnie udanych występach w lidze będą chcieli odbudować zaufanie kibiców, poprawić własne samopoczucie oraz pokazać się "nowemu" szkoleniowcowi. Drużyna West Hamu zapewne nie zaprząta sobie specjalnie głowy ostremu pojedynkowaniu się w mało prestiżowym dla nich Pucharze Ligii Angielskiej. Sen z powiek kibiców gości spędza obecna ligowa pozycja ich ulubieńców. West Ham znajduje się zaledwie 1 oczka nad strefą spadkową a szybkiej poprawy formy i wyników nie widać. Dość powiedzieć, że wygrali zaledwie 3 z 16 dotychczas rozegranych gier. Faworyta w powyższej konfrontacji widzę dość wyraźnego. Dla Tottenhamu to doskonała okazja oraz motywacja do poprawienia nastrojów a dla gości raczej przykry obowiązek. Przewiduję jednostronne spotkanie z kilkoma bramkami oraz wynik oscylujący w granicach 2:0, 3:1. Początek emocji punktualnie o 20:45.

