Hit 18-ej kolejki Hiszpańskiej Primera Division zostanie rozegrany na Mestalla w Walencji gdzie miejscowa ekipa będzie podejmować Real Madryt. Gospodarze są w ogromny kryzysie, zmiana trenera nie przyniosła jak na razie żadnych rezultatów. W ostatnich 10 meczach odnieśli dwa zwycięstwa – oba z Barakaldo w Pucharze Króla. Wiele jednak się mówi o tym że jak mają się przełamać to u siebie i to właśnie z takim rywalem. Bo trzeba zaznaczyć że mimo takiej serii u siebie jeszcze nie przegrali (trzy zwycięstwa, pięć remisów). Problemem ekipy jest ofensywa a raczej skuteczność bo okazję są tylko brakuje tej pewności w wykończeniu albo po prostu szczęścia, co przy słabszej postawie defensywy która nigdy nie była ich atutem nie daje zwycięstw. W tym wszystkim nie pomagają kontuzje ważnych graczy Mustafi, Gaya, Alves, Feghouli, Bakkali, Rodrigo tych zawodników nie zobaczymy dziś na placu gry – pierwsza trójka bo kluczowe postacie dla defensywy z poprzedniego sezonu. Wiele też się mówi o złym przygotowaniu fizycznym zespołu gdy od zawsze bazuje na intensywności która obecnie dobija się na końcowych fragmentach gry gdzie brakuje po prostu sił a Real z tym zawodnikami będzie to potrafił wykorzystać. Real Madryt dostał prezent od Barcelony ale takiego prezentu już raz nie wykorzystali. Ogólnie goście nie są w formie, zwycięstwa są ale mało przekonywujące nawet ostatnio z Sociedad było ciężko. Defensywa dziuraw którą i tak ratuje Navas w bramce. Prawdziwy problem stanowi dopiero gra z czołówką po za PSG nie potrafili wygrać z nikim takim prezentują się bardzo słabo. Na pewno w tym zespole jest dużo nerwowości, Benitez od porażki z Barceloną z każdym meczem walczy o życie. Dla mnie argumenty na to spotkanie się po prostu proste widziałem wszystkie mecze Realu w tym sezonie i jeśli Valencia zagra z taką intensywnością jak ostatnio grała z Królewskimi to tutaj zdecydowanie będą bramki przypomnę tylko że ostatnie spotkania tutaj to masa bramek 2:1, 2:3, 0:5, 2:3 czy 3:6. No i jak wspomniałem Real musi wygrać a taki obrót spraw będzie sprzyjał Walencji.

