Niegdyś nazywane drugim największym starciem na hiszpańskich boiskach zaraz po Grand Derbi mowa oczywiście o starciu Villareal z Valencia.O ile goście trzymają poziom i coś starają się grać i nieźle nawet im to wychodzi o tyle gospodarze odwalają takie rzeczy ,co nawet filozofom się nie śniły.Zajęli ostatnie miejsce w swojej grupie w LM ,co prawda w najtrudniejszej grupie lecz z zerowym dorobkiem punktowym.W tabeli hiszpańskiej Premiera Division również nie grają za ciekawi są na 18 pozycji premiowanej spadkiem do Secunda D.Ugrali tylko 15 punktów w 16 spotkaniach strzelając zaledwie 13 bramek.Przeciwnicy to przeciwieństwo totalne ,również są na 3 miejscu lecz licząc od góry a wyprzedają ich wiadomo jakie firmy.Valencia wygrała 3 z ostatnich 4 starć na wyjeździe więc są moim faworytem przeciwko tak grającym gospodarzą.Villareal natomiast w ostatnich 4 spotkaniach 3 przegrał i raz zremisował więc smaku wygranej nie zaznali od dawna.Podsumowując moim zdaniem goście wygrają to spotkanie po ciężkiej walce i tylko jedną bramką okolice 1-2 ,2-3.Polecam i zapraszam ,będzie co oglądać.

