Beniaminek Watford podejmuje dziś Manchester City w meczu, w którym powinny padać bramki. Za overem przemawiają statystyki, Manchester ma najwięcej strzelonych bramek w Premier do spółki z Leicesterem. Ale też traci średnio nieco więcej niż 1 bramkę na spotkanie. Średnia Manchesteru (strzelone + stracone) równa się dokładnie 3,0. Sergio Aguero zagrał tylko godzinę w starciu z Leicesterem, ale powinien grać już coraz więcej (ciekawe że w spotkaniu najbardziej bramkostrzelnych drużyn Premier czyli Lisów i Man City padł wynik 0-0). The Citizens nadal m.in. bez swojego najlepszego defensora Vincenta Kompany'ego plus kilku innych. Powracając do statystyk średnia Hornets wynosi 2,53, a więc też jest powyżej linii. Odion Ighalo ma już na koncie 14 trafień, tylko o 1 mniej niż lider klasyfikacji strzelców Premier League Jamie Vardy. Watford będzie bez zawieszonego obrońcy Nathana Ake (13/1). Poza tym bez absencji. Myślę że Manchester wygra to potkanie, skoro dokonał tego kilka dni temu Tottenham, ale moim zdaniem będzie potrzebował do tego więcej niż 1 gola.

