W sobotnie popołudnie na Weserstadion pojedynek w ramach 16. kolejki Bundesligi stoczą piłkarze Werderu Brema i VfL Wolfsburg. Oba zespoły wygrały tylko po jednym z trzech ostatnich meczy. Trzy punkty wywalczone w ten weekend mogą jednak odmienić sytuację wygranego zespołu przed rundą rewanżową. Prowadzony przez Felixa Magatha Wolfsburg wciąż zawodzi. Po wysokiej wygranej w derbach z Hannoverem 96 zawodnicy VfL niespodziewanie ulegli w starciu z beniaminkiem z Augsburga, a następnie ugrali tylko punkt w spotkaniu z FSV Mainz. Od początku października Wilki wygrały zaledwie dwa mecze, dlatego wciąż oscylują wokół trzynastej pozycji w tabeli, którą zajmują obecnie. Beznadziejnie gracze spod znaku Volkswagena radzą sobie w meczach wyjazdowych, w których uzbierali zaledwie cztery punkty - najmniej w całej stawce. Słabsze rezultaty odnotowuje ostatnio także Werder Brema, który po wysokich porażkach z Borussią MA¶nchengladbach (0:5) i Bayernem Monachium (1:4) wypadł poza ligowe podium, na które prawdopodobnie w tym roku już nie wróci. Przegrane mecze z rywalami z ligowego szczytu miały jednak miejsce na wyjazdach. Biorąc pod uwagę wyłącznie mecze rozgrywane na własnym boisku Werder pozostaje jedną z najlepszych drużyn Bundesligi. Ostatnio na Weserstadion Zielono-biali pewnie 2:0 pokonali VfB Stuttgart. Piąty w tabeli Werder ma w dorobku 26 punktów i wyprzedza Wolfsburg aż o dziewięć oczek. Mając na uwadze bilans bezpośrednich spotkań przewaga ta wcale nie musi zostać powiększona, gdyż Werder wygrał w Bremie tyle samo meczy, co VfL (po sześć zwycięstw, dwa remisy). Wiosną tego roku to właśnie goście wyjeżdżali znad Wezery z kompletem punktów, pokonując gospodarzy 1:0. Ponadto w ostatnich czterech sezonach gracze Schaafa tylko raz, 13 grudnia 2008 roku, pokonali u siebie zespół Wilków. W nadchodzącym spotkaniu udziału nie weźmie wykluczony za czerwoną kartkę pomownik Werderu Aaron Hunt, a także kontuzjowani lub będący nie w pełni sił Marko Marin, Mehmet Ekici, Tim Borowski, Mikael Silvestre i Sebastian Boenisch. Trener Magath nie będzie mógł z kolei skorzystać z Aleksandra Hleba i Makoto Hasebe. Do formy wracają mający ostatnio drobne problemy zdrowotne Mario Mandzukić i Hasan Salihamidzić.

