Jedno z pierwszych dzisiejszych spotkań w ramach 16 kolejki naszej rodzimej ekstraklasy. Wisła podejmuje na własnym obiekcie ekipę Górnika Łęczna. Analizując to spotkanie należy w pierwszej kolejności zwrócić uwagę na fatalną postawę gości w spotkaniach rozgrywanych na wyjeździe. Bilans 1-1-6 i zaledwie 4 strzelone bramki na pewno nie napawają optymizmem. Przed przerwą reprezentacyjną Górnicy nie potrafili zgarnąć kompletu oczek od 4 ligowych potyczek w których zdołali strzelić zaledwie 1 gola. Fatalna postawa strzelecka oraz niepewna defensywa uplasowała gości na 13 pozycji z przewagą jedynie trzech oczek do 15 Ruchu. Wisła obecną kampanię rozpoczęła obiecująco jednak pojedyncze wpadki nie pozwoliły na lokatę wyższą niż 5. Przed przerwą na reprezentacje Smuda i ekipa zanotowali jedynie 1 punkt w dwóch kolejnych pojedynkach. Dziś nadarza się idealna okazja na przełamanie. Wisła gra u siebie, kadrowo i czysto piłkarsko zdecydowanie wygrywają a dodatkowo rywal nie jest zbyt wymagający. Do składu po pauzie za żółte kartki wraca Maciej Sadlok. Nie zagra pauzujący za czerwoną kartkę Łukasza Burliga oraz kontuzjowani Michał Czekaj, Maciej Jankowski i Ostoja Stjepanovic. Smuda zapowiedział, że mecz na ławce rezerwowych rozpoczną Emmanuel Sarki i Wilde-Donald Guerrier. Spodziewam się jednostronnego pojedynku ze zdecydowaną przewagą gospodarzy. Typuję 2:0. Początek punktualnie o 15:30.

