Mecz na przełamanie zarówno dla "Białej Gwiazdy" jak i beniaminka z Łęcznej. Wisła przed przerwą na reprezentacje przegrała z Koroną (2-3) oraz zremisowała ze Śląskiem (0-0). Górnik czeka natomiast na zwycięstwo jeszcze dłużej, bo w 4 ostatnich spotkaniach zanotowali 2 porażki i 2 remisy, zdobywając w tym spotkaniach raptem jedną bramkę. Wydaje się więc, że większe szansę na przełamanie w dniu dzisiejszym ma Wisła, tym bardziej, że drużyna Franciszka Smudy w tym sezonie nieźle sobie radzi po przerwie na reprezentacje. We Wrześniu wygrali z Zawiszą Bydgoszcz 4-2, natomiast w Październiku z Górnikiem Zabrze 5-0, a pamiętajmy, że przed przerwą w Październiku notowała fatalną serię 4 kolejnych spotkań przegranych (w tym bez strzelonego gola). Łęczna natomiast po przerwie na reprezentacje wypada blado, we Wrześniu przegrali z Cracovią (1-2), natomiast w Październiku z Podbeskidziem (0-1). Grając Wisłę w tym spotkaniu warto również zauważyć, że Górnik nie pokonał jeszcze w swojej historii Wisły, zazwyczaj w Łęcznej padał remis natomiast przy ulicy Reymonta w Krakowie "Biała Gwiazda" wygrywała. Było takim spotkań do tej pory 4, a bilans bramkowy tych starć to 12:2 na korzyść oczywiście Wisły. Co prawda zwycięstwa u siebie Wiśle w tym sezonie przychodzą dość ciężko, jedynie 3 razy udała im się ta sztuka (z Lechią, Bełchatowem i Podbeskidziem) na 8 spotkań (w 3 remisowali i 2 przegrali). Górnik Łęczna jednak jest drużyną, która punktuje głównie w meczach u siebie, na wyjazdach ich dorobek to zaledwie 4 punkty (zwycięstwo z Ruchem w Chorzowie w 1. kolejce, oraz remis z Piastem w ostatnim swoim spotkaniu). Warto dodać, że Górnik ma na swoim koncie 6 porażek na wyjazdach w tym sezonie (bilans bramkowy 4:14), w dodatku przegrali również na wyjeździe w meczu Pucharu Polski ze Stalą Rzeszów (1-2). Jeśli chodzi o sytuację kadrową, to trener Franciszek Smuda raczej nie może narzekać. Owszem kontuzjowani są Marko Jovanović, Maciej Jankowski, Ostoja Stjepanović i Michał Czekaj, a za czerwoną kartkę pauzuje Łukasz Burliga, to jednak pozostali gracze są do dyspozycji trenera, w tym Maciej Sadlok, który ostatnio ze Śląskiem nie grał. Trener Górnika Jurji Szatałow natomiast w Krakowie będzie musiał radzić sobie bez Przemysława Kaźmierczaka, Nikolajsa Kozacuksa, Bartosza Wiązowskiego (kontuzja) oraz Patrika Mraza (pauza za czerwoną kartkę).

