Większość reprezentacji przeniosła się już na teren Ameryki a dokładnie do USA by tam rozgrywać swoje ostatnie spotkania testowe przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata. Wybrzeże Kości Słoniowej od razu zaplanowało przygotowania w Ameryce i ma za sobą już pierwszy sprawdzian w którym ulegli Bośni 2:1. Popularne „Słonie” są na pewno najlepszym zespołem kontynentu Afrykańskiej i awans na MŚ dość szybko sobie zagwarantowali. Trawili do bardzo wyrównanej grupy z której każdy może wyjść Kolumbia, Grecja oraz Japonia czyli przedstawiciele cztery rożnych kontynentów. W ostatnim sprawdzianie przed meczem inauguracyjnym z Japonią zmierzą się z reprezentacją Salwadoru. Rywal wzięty po to by sobie postrzelać i uniknąć kontuzji ale też charakterystyka graczy jest zbliżona do Japończyków czyli też stosunkowo nie wysocy i silni ale za to zwinni. We wspomnianym meczu z Bośnią nie zobaczyliśmy najlepszego składu w akcji min. od pierwszych minut nie grał Drogba a tacy gracze jak Kalou, Bony, Gervinho w ogóle nie pojawili się na placu gry a to cała ofensywa tego zespołu. Trener już zapowiedział że do gry desygnuje najlepszą jedenastkę jaką mają. Salwador przystępuje do tego starcia niema po rocznej przerwie a taka długa przerwa spowodowana była faktem afery korupcyjnej w którą zamieszanych było ponad 14 piłkarzy oczywiście ich już w tej reprezentacji nie zobaczymy. Salwador jest budowany na nowo i skład oparty w głównie mierze na młodzieży która nie miała kiedy się ze sobą zgrać. Nawet w najlepszym wydaniu dostawali lania jak z USA 5:1 czy 5:0 z Ekwadorem. Typ chyba nie jest tutaj żadną niespodzianką biorą pod uwagę fakty o których wspomniałem wyżej, słabi fizycznie oraz niscy gracze Salwadoru nie maja szans w starciu z takimi graczami jak Drogba i reszta spółki.

