W zamykającym rywalizację w 32. kolejce T-Mobile Ekstraklasy spotkaniu, Zagłębie Lubin zmierzy się przed własną publicznością z Koroną Kielce. Oba zespoły totalnie rozczarowały w rundzie zasadniczej a ich celem oczywiście było zakwalifikowanie się do grupy mistrzowskiej jednak rzeczywistość była zdecydowanie bardziej brutalniejsza. Zagłębie jak co roku ma te same aspirację, nadzieję a kończy się tak jak się kończy. Znowu totalne rozczarowanie i kolejne problemy z pozostaniem w elicie. Tym razem widmo spadku jest jeszcze bardziej realne, obecnie zajmują przedostatnią pozycję spadkową. Sytuacja jest bardzo trudna, wczorajsza wygrana ostatniego Widzewa Łódź pozwoliła im wrócić do walki o utrzymanie zrównując się punktami z Zagłębiem. Oba zespoły mają w tej chwili trzy punkty straty do Piasta jest to dużo i mało. Następne zespoły mają już większy komfort minimum pięcio punktowych. Nikt nie ukrywa zespół z takim potencjałem finansowym nie może walczyć o utrzymanie a i kadrowo przecież wyglądają bardzo dobrze szczególnie w przodach. Ten podział punktów sprawił że sytuacja w grupie spadkowej może zmieniać się z każdym meczem. Korona ma niby pięć punktów przewagi nad strefą spadkową ale jeśli dziś przegra ta strata zrobi się znikoma. Z drugiej strony zwycięstwo już raczej na 100% da im utrzymanie tak więc jest o co walczyć. Tydzień temu zespół Pachety zgrała katastrofalną pierwsza połowę z Widzewem po której przegrywali 0:2, na szczęście obudzili się w drugiej części u udało im się ugrać punkt co i tak na swoim terenie jest porażką. Korona to zespół który na wyjazdach nie radzi sobie od kilku sezonów ostatnie zwycięstwo na terenie rywala odnieśli w listopadzie wygrywając wówczas z Cracovią. Tutaj over wydaje mi się bardzo dobrym rozwiązaniem, Zagłębie tak jak wspomniałem jest w trudnej sytuacji a porażka dzisiaj może być tragiczna w skutkach. Na pewno zespół Lenczyka która trzeba jasno powiedzieć ma duży potencjał w ofensywnie u siebie nie może zagrać defensywnie tak jak to zrobił w meczu wyjazdowym ze Śląskiem co zemściło się bramką w końcówce spotkania. Trzeba przyznać że gospodarze właśnie ofensywnie podchodzą do spotkań u siebie wiosną po za porażką z Legią 1:3 wygrali trzy spotkania strzelając po trzy bramki oraz remisując 2:2 ze Śląskiem. Problemem może być zmęczenie które może pojawić się w końcówce po 120 minut biegania trzy dni temu w meczu finałowym pucharu polski a Korona zawsze słynęła z dobrego przygotowania fizycznego i może ten aspekt zdecydowanie wykorzystać. Do tego widziałem ostatnie spotkania obu ekip i naprawdę w defensywie obie nie grają rewelacyjnie.

