Na stadionie im. Zdzisława Krzyszkowiaka w Bydgoszczy przywitanie Ekstraklasy zapowiada się mało optymistycznie. W środku tygodnia piłkarze gospodarzy rozegrali mecz w Lidze Europejskiej z belgijskim Waregem i z pewnością na boisku nie zobaczymy dzisiaj pierwszej jedenastki, ale dublerów. Kielecka Korona pod wodzą nowego, ale bardzo dobrze znanego trenera w Bydgoszczy, mianowicie Ryszarda Tarasiewicza. Jego celem na pewno jest udane otwarcie, a przy okazji utarcie nosa kibicom Zawiszy i prezesowi Osuchowi, który zwolnił byłego szkoleniowca. Największym atutem Koroniarzy jest z pewnością zgranie. Nie wietrzyli szatni w letnim okienku, a skład z poprzedniego sezonu teoretycznie się nie zmienił. Do klubu przyszedł Leandro, ale nie wiadomo o nim za wiele, chociażby czy zagra w dzisiejszym spotkaniu. Znamy ambicje piłkarzy gości, twardych lubiących ostrą grę, takich ich pamiętamy z poprzednich sezonów. Na otwarcie sezonu będą w bojowych nastrojach, w przeciwieństwie do Zawiszy, który pierwszy mecz ma już za sobą. Piłkarze też bardziej czekają na rewanż w pucharze, aniżeli na dzisiejszą konfrontację z Kielczanami. Kurs zachęcający, tym bardziej że dotychczas w tej kolejce faworyci nie wygrywali swoich meczy, a bukmacherzy chylą się ku gospodarzom.

