Dzisiaj o 20:45 rozpocznie się mecz o 6 punktów pomiędzy Barnsley a Wolverhampton.Barnsley po zmianie trenera (Hill zastąpiony został przez swojego asystenta Davida Flitcrofta) spisuje się rewelacyjnie. Ich tegoroczny bilans to 7-1-1 (4-1-1 w lidze) przy 0-4-4 (0-4-3 w lidze) gości. W ekipie gospodarzy raczej nie zobaczymy naszego rodaka Tomka Cywki choć może zaliczy w końcu jakiś ogon gdyż ostatnio pojawia się na ławce rezerwowych. W ekipie Barnsley bez większych zmian kadrowych, dołączył do zespołu na zasadzie wypożyczenia doświadczony pomocnik Rory Delap ze Stoke City. Z Wolves odszedł Jermaine Pennant (powrót do Stoke z wypożyczenia).". Gospodarze osłabieni brakiem dwójki pomocników: Stephena Dawsona (27/4) i Kelvina Etuhu (17/0). Goście? Z podstawowego składu pod znakiem zapytania stoi występ Kevina Foley'a (23/0, OBR) oraz Jamie O'Hara (9/0, POM). Liczę na bramkę Sako bądź Ebanks-Blanka. Za Wilkami przepowiada natomiast miejsce w tabeli i oczywiście renoma . Typuję remis w dzisiejszym meczu pomiędzy tymi drużynami.
Barnsley jest jeszcze w strefie spadkowej, ale jeśli utrzyma obecną dyspozycję szybką ją opuści. Odkąd drużynę objął David Flitcroft The Tykes zanotowali tylko 1 remis w wyjazdowym meczu z Ipswich, a pozostałe wygrali - 3 w Championship i 2 w Pocharze FA. Tracą już tylko 1 punkt do Wolverhampton, który zajmuje ostatnie bezpieczne miejsce, więc jeśli dziś pokonają ten zespół, wydostaną się ze strefy spadkowej. Flitcroft ma do dyspozycji ten sam skład co w ostatnich meczach z wyjątkiem Kelvina Etuhu (pom, 17/0), który doznał kontuzji w meczu z MK Dons. Z drugiej strony Wolves nie wygrali jeszcze w tym roku ani jednego meczu w żadnych rozgrywkach. W styczniu drużyną objął Dean Saunders, lecz tu zmiana trenera okazała się fiaskiem i widmo degradacji najbogatszego klubu Champiohship jest coraz bardziej realne. Saunders próbuje coraz to nowych zawodników, więcej jednak chyba w tym desperacji niż racjonalnego działania. Więcej szans daję w tym meczu gospodarzom. GL

