W hicie 10. kolejki T-Mobile Ekstraklasy Legia Warszawa zagra na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej z Lechem Poznań. W tej potyczce warto postawić na wiktorię podopiecznych Henninga Berga. Legioniści pomimo gry na „pół gwizdka” w lidze są liderami naszej ligi. W 9. meczach zawodnicy norweskiego opiekuna zdobyli aż 19 punktów (6 triumfów, jeden remis i dwie porażki). Ostatnio Legioniści wysoko pokonali na wyjeździe Wisłę Kraków 3-0 i tym samym pokazali, że są najlepsi w tym kraju. Wczoraj zaś ograli na wyjeździe Miedź Legnicę aż 4-0. W tym sezonie warszawiacy już 5 razy grali u siebie (3-1-1). W minionej kampanii Legioniści znakomicie wykorzystywali atut własnego stadionu (15 wiktorii, jeden remis i 3 porażki). Poznaniacy kiepsko grają w tym sezonie (tylko 7. miejsce i 13 punktów). Na wyjazdach mierzyli się już 4 razy i tylko raz wygrali. W poprzednim sezonie gra w roli „gościa” sprawiała im mnóstwo kłopotów (tylko 5 wygranych, 5 remisów i 8 porażek). Ostatnim argumentem za triumfem Legionistów jest bilans h2h: w 6. ostatnich spotkaniach tych drużyn w Warszawie Legia wygrywała aż 5 razy.
W najciekawszym spotkaniu 10 kolejki T-Mobile Ekstraklasy zagrają ze sobą drużyny Legii Warszawa i Lecha Poznań. Faworytem tego meczu są oczywiście piłkarze aktualnego mistrza kraju, którzy posiadają bardziej doświadczony i silniejszy kadrowo zespół. Obie drużyny przed sezonem zapowiadały walkę o tytuł mistrzowski, ale już po 9 kolejkach strata drużyny z Poznania do liderującej Legii wynosi 6 punktów. Podopieczni trenera Berga od początku sezonu prezentują się bardzo dobrze. Jedyne wpadki przydażyły się drużynie, kiedy trener rotował składem w pierwszych meczach ligowych oszczędzając siły na potyczki w europejskich pucharach. W ostatnim czasie drużyna gra jednak w takim samym zestawieniu i prezentuje się bardzo solidnie o czym świadczy bilans ostatnich 10 spotkań: 9 wygranych i zaledwie jedna porażka. W ostatnim spotkaniu ligowym piłkarze z Warszawy pokazali ile brakuje jeszcze pozostałym drużynom aby mogły nawiązać walkę o tytuł mistrzowski. Piłkarze z Łazienkowskiej ograli bez większych problemów 3-0 Białą Gwiazdę na ich boisku, która w obecnym sezonie była jeszcze jako jedyna niepokonana. Mecz z Lechem Poznań dla klubu jest zawszem wielkim wydarzeniem i piłkarze będą chcieli koniecznie zdobyć komplet punktów i potwierdzić swoją dominację na krajowym podwórku. W drużynie z Poznania po bardzo słabym początku sezonu i odpadnięciu w eliminacjach do Ligi Europejskiej nastąpiła zmiana trenera. Mariusza Rumaka zastąpił Maciej Skorża, który ma za zadanie przywrócenie blasku drużynie i powalczenie z zespołem o tytuł mistrzowski. Przed tygodniem na własnym terenie piłkarze Lecha rozgromili Zawiszę Bydgoszcz 6-2 i powoli nastroje w ekipe z Poznania zmieniają się na lepsze. W obecnym sezonie zespół nie prezentuje się najlepiej na wyjazdach, bowiem tylko w meczu z Lechią udało się zdobyć komplet 3 punktów. Bilans ostatnich spotkań w lidze jest zdecydowanie korzystniejszy dla Legii, która w 5 bezpośrednich ostatnich meczach odniosła 4 zwycięstwa a 1 mecz zremisowała. Faworytem tego meczu są gospodarze i każdy inny wynik niż ich wygrana będzie dla mnie sporą sensacją. Typuje wygraną podopiecznych trenera Heninga Berga.
Polska Ekstraklasa i wielki hit czyli spotknie pomiedzy zespolami Legia Warszawa - Lech Poznań.Faworytem Legia i ja takze gram na ich zwyciestwo.Prawda jest taka ,ze w tej chwili Legia bije wszystkich na glowe i robi co raz wieksza przewage nad reszta...Natomiast Lech to raczej rowna do przecietniakow...Sam Skorza niczego nie zwojuje,gdy w klubie mysli sie tylko o sprzedazy zawodnikow...W tej chwili ekipa Berga ma nad Lechem 6 punktow przewagi i nie zanosi sie aby miala sie ona zmniejszyc.Co prawda Lech odniosl ostatnio 2 wygrane,w lidze 6-2 ze slabiutka Zawisza i do tego wykartkowana w tamtym meczu,a takze wygral w PP z rezerwowa Wisla 2-0.Dzisiaj Skorza awizowal sklad z Kownackim na szpicy i bez Jevticia, Ubiparipa lub Sadajewa,to jak oni maja cos strzelic Legii.Natomiast Berg stawia od poczatku meczu na Żyro, Duda i Radović wiec zapowiada sie atak od poczatku meczu...I ostatnia historia spotkan takze zdecydowanie za Legia...4 wygrane,1 remis i 1 porazka.Tak wiec dzisiaj wszystko przemawia za wygrana Legii.Stawiam tutaj na wynik 2-0 dla Legii.
Legia pomimo tego, że zaczęła sezon od porażki w Superpucharze i porażki ligowej na własnym stadionie z Bełchatowem to teraz prezentuje się znakomicie. Wszyscy pamiętamy jak "Legioniści" świetnie prezentowali się w dwumeczu z Celtic Glasgow, który wygrali 6:1. Na dziś Legia jest liderem T-Mobile Ekstraklasy a na czele tabeli wysunęła się w poprzednią niedzielę gdy pokonali dotychczasowego lidera, Wisłę Kraków w Krakowie 3:0. Legia rozegrała 9 spotkań ligowych z których wygrała 6, jedno zremisowała i 2 przegrała. Bilans bramkowy to 22:8. A przecież trzeba powiedzieć, że parę z tych spotkań grali w składzie rezerwowym lub w niepełnym, ponieważ trener Henning Berg lubił rotować składem. Warszawiacy mają najlepszy zespół w Polsce i przede wszystkim mają szeroką kadrę i na większości pozycji jest przynajmniej 2 piłkarzy. Sam duet Orlando Sa- Miroslav Radović zdobył 9 goli dla Legii a przecież nie grali we wszystkich meczach. Na własnym terenie Legia rozegrała 5 spotkań w których zwyciężała 3-krotnie, raz remisując i raz schodząc z boiska jako drużyna pokonana. Bilans bramkowy to 12:5. Trzeba jednak drużynę ze stolicy usprawiedliwić bo porażka była w meczu z Bełchatowem, który Legia zagrała w mocno eksperymentalnym składzie a remis był w meczu z Górnikiem w którym drużyna Berga również zagrała w mocno zmienionym zestawieniu. Jeżeli chodzi o ich rywala to Lech Poznań mocno zawodzi w tym sezonie. Najpierw po raz kolejny skompromitował polską piłkę w Europie, potem w lidze grał bardzo słabo i w efekcie tego Mariusz Rumak musiał pożegnać się z posadą trenera. Przejściowym trenerem był Krzysztof Chrobak, który nie wygrał żadnego spotkania i do Poznania trafił Maciej Skorża. Na razie nie odcisnął swojego piętna na zespole ale trzeba przyznać, że zespół ewidentnie jest w dołku. Najpierw rozegrał tragiczne spotkanie w Białymstoku, potem wprawdzie pokonał Zawiszę 6:2 ale wiemy jakie bydgoszczanie mają problemy i w środku tygodnia przyszło zwycięstwo nad Wisłą Kraków w Pucharze Polski 2:0, lecz nie dość, że Wisła zagrała w sporej mierze zawodnikami z rezerw to Lech jeszcze się męczył z piłkarzami trenera Smudy. Moim zdaniem w zderzeniu z rozpędzonym pociągiem o nazwie Legia, nie ma żadnych szans.

