Mecz który wzbudza bardzo dużo emocji czyli klasyk nasze Ekstraklasy Lech Poznań kontra Legia Warszawa. W pierwszym meczu tych drużyn w Warszawie padł wynik remisowy 2:2, wtedy emocji i bramek nie zabrakło. Liczę, że dziś w Poznaniu będzie podobnie i znów zobaczymy kilka bramek - moja propozycja na to spotkanie to over 2.5 goli. Dziś w Poznaniu zagrają bowiem dwie najskuteczniejsze drużyny naszej Ekstraklasy. Legia oprócz tego, że jest liderem rozgrywek to jeszcze jest najskuteczniejszą drużyną pod względem zdobywanych bramek - 50, Lech natomiast w tej klasyfikacji zajmuje drugiem miejsce - 42 bramki. Warto jednak przy tym zwrócić uwagę, że Lech jest zdecydowanie skuteczniejszy przed własną publicznością - 29 goli zdobytych przy Bułgarskiej i 13 na wyjazdach. Jeśli chodzi o Legię to rozkłada się to równomiernie - po 25 bramek u siebie i na wyjazdach. Co jeszcze skłania mnie by zagrać over w tym meczu? Oprócz tego, że Lech gra u siebie i zagra (według zapowiedzi) o zwycięstwo to również postawa Legii sprawia, że warto pochylić się nad overem. Legia bowiem od początku roku ma spore kłopoty w grze defensywnej (mówiło się o rotacji ale nawet w najsilniejszym - teoretycznie - zestawieniu mają w tym elemencie kłopoty). Pokazał to rewanż z Ajaxem oraz mecz z Jagiellonią najdobitniej ale również ostatni mecz z Wisła, który bardzo szczęśliwie (przy pomocny sędziów) zremisowali 2:2. Oprócz jednak kłopotów w defensywnie Legia ma również dużo do powiedzenia pod bramką rywali, czasem jednak bywa, że brak skuteczności nie pozwala osiągnąć korzystnego rezultatu. Bardzo ciekawie wygląda również statystyka under/over 2.5. Legia jest pod tym względem najlepsza, ma 18 overów w 24 kolejkach, ciekawostką jest jednak fakt, że, aż 11 overów zanotowali na wyjazdach (w 12 meczach) - tylko w spotkaniu z Koroną w Kielcach Legia nie zanotowała overu w delegacji (0-0). Średnia bramek w meczach Legii na wyjazdach to 3.2 gola na mecz. Jeśli chodzi natomiast o Lech to oni mają 11 overów z czego 6 w meczach przed własną publicznością, jeśli chodzi o średnią bramek w meczach Lech to większa jest ta w spotkaniach rozgrywanych w Poznaniu i wynosi 3.2 gola na mecz. Podsumowując myślę, że szansę na over 2.5 w tym meczu są naprawdę spore ale i na overy większe można się tutaj skusić.
Po emocjach związanych z hitem na boiskach Angielskiej Premier League przeniesiemy na nasze boiska na nasz hit pomiędzy Lechem Poznań a Legią Warszawa. Nie ma co ukrywać jest to starcie zespołów które toczą ze sobą bezpośrednio walkę o tytuł. Lech Poznań jest co prawda trzeci ze stratą sześciu oczek do lidera ale w przeciwieństwie do drugiej Jagiellonia, Wisły czy Śląska gra równiej od nich i to on będzie rywalem Legii w walce o tytuł. Jest to ważny pojedynek dla gospodarzy jeśli go przegrają 9 punktów to już będzie duży komfort aktualnego mistrza Polski nawet po podziale punktów. Podopieczni Skorży najwięcej problemów mają z grą w delegacji gdzie stracili sporo punktów bo u siebie jest to w tej chwili najlepsza ekipa w lidze. Ta różnica w grze tego zespołu jeśli chodzi o wyjazdy a grę u siebie jest widoczna w każdym aspekcie. Szczególnie w poczynaniach ofensywnych mają zdecydowanie więcej do zaoferowania ale to nie może dziwić kibice nie dość że oczekują zwycięstw to jeszcze chcą przy tym ofensywnej gry no i trzeba przyznać ze Lech stara się to wypełniać. Nie boją się dziś o poczynania w ataku Lech bo Legia dla mnie w tym okresie to na pewno nie stanowi monolitu w defensywie. Podopieczni Berga mimo sześciu porażek i czterech remisów na koncie prowadzą w ligowej stawce z 5 oczkami przewagi nad drugą Jagiellonią. Z Ligi Europejskiej już odpadli tak wiec cała uwaga idzie na rozgrywki krajowej gdzie już nie będzie takiej rotacji składu dlatego gra Legii powinna wyglądać według mnie coraz lepiej a aktualnie jest wiele zastrzeżeń do ich poczynań. Wygrali co prawda z Śląskiem na wyjeździe 1:3 ale wcale dobrze nie grali zadecydowały dwa proste błędy defensorów Śląska bo to gospodarze prowadzili grę i mieli naprawdę dużo miejsca w ofensywie. Tydzień temu szczęśliwie wywalczyli remis u siebie Wisłą która była zespołem po prostu lepszym. Forma Legii na pewno nie jest najwyższa zarówno w defensywie jak i ofensywie w tym drugim przypadku są jednak indywidualności które robią różnicę a jak do tego dojdzie po prostu lepsza forma to zapewne po raz kolejny tytuł trafi dość szybko i pewnie do ekipy ze stolicy. Jak to w hitach każdy wynik jest możliwy możemy być świadkami szachów i na boisku będzie tylko królowała walka lub może być to mecz na wymianę ciosów, jak bym się skłaniał ku tej drugiej opcji a argumenty dla mnie są proste obie ekipy maja jak na polskie realia ogromne pole do popisu w ofensywie to co jednak najważniejsze to fakt że obie ekipy wiosną widziałem we wszystkich spotkaniach. W ostatnim spotkaniu tutaj goście wygrali 1:3, dziś coś czuje wysoki remis 2:2.
Mecz na szczycie polskiej T-Mobile Ekstraklasy, który może mieć spory wpływ na losy mistrzostwa. Ważny zwłaszcza dla Kolejorza, który w przypadku porażki będzie już tracił 9 punktów do Wojskowych. O tym jak ważne jest to spotkanie dla poznańskich kibiców nie trzeba nikomu przypominać. Zgodnie z prasowymi doniesieniami padnie w tym meczu rekord frekwencji na polskich boiskach w tym sezonie, wyprzedano bowiem komplet (około 42 tysiące) biletów! Priorytetem Macieja Skorży, odkąd pojawił się na stanowisku trenera Lecha stała się poprawa gry defensywnej, co też w pewnym stopniu mu się udało. Lech (zwłaszcza u siebie) traci mniej bramek - od listopada czyste konta z Jagiellonią, Lechią, Górnikiem , Zniczem (w PP). Do wysokiej formy doszedł Fin Arajuuri, ustabilizował się Kamiński, do reprezentacji puka Kędziora - to napawa optymizmem. Legia, nie tylko w mojej ocenie doznała ogromnego osłabienia tracąc Radovicia, bez wątpienia najważniejszego piłkarza Ekstraklasy ostatnich kilku lat. Oczywiście jak na polskie warunki stołeczny zespół ma w ofensywie przeogromny potencjał, jednak na wiosnę nie przekonują. Zero wbitych bramek Ajaxowi (dwukrotnie), po 1 golu wymęczonym ze Śląskiem (też dwa razy) , zero z przodu z Koroną - to nie wygląda imponująco. Ogólnie mecze Lecha z Legią (zwłaszcza w Poznaniu) to historia wybitnie "underowa"! Ostatnie 15 gier w stolicy Wielkopolski to 13 takich wyników! Uważam, że można się dziś spodziewać ostrożnej gry z obu stron. CWKS zapewne nie pogardzi tu remisem, KKS na pewno będzie chciał wygrać, jednak czy będzie miał ku temu argumenty? Przeciętny Sadajew i niewyraźny ostatnio Hamalainen kontra Rzezniczak i Dossa Junior? Hmmm. Uważam kurs na "poniżej" za zbyt wysoki i myślę, że wiele wskazuje,że nie zobaczymy tu wielu goli.
Już dosłownie za kilka chwil początek długo wyczekiwanego meczu Lech Poznań - Legia Warszawa. Ciężko wskazać tutaj faworyta spotkania. Oba zespoły nie są w optymalnej formie. Moim zdaniem warto będzie postawić tu na under 2.5 gola czyli maksymalnie dwie bramki w meczu. Warszawska Legia zagra bowiem w ataku nominalnym środkowym pomocnikiem - Michałem Masłowskim. Bez formy są również Michał Kucharczyk i Michał Żyro, a Orlando Sa jest lekko kontuzjowany i pozostał w Warszawie. Ciężko więc sobie wyobrazić abyśmy obejrzeli grad goli. Poznański klub natomiast ''cierpi'' na brak bramkostrzelnego napastnika. Bramkostrzelnym nie można nazwać Zaura Sadajewa, który według mnie powinien grać jako ''10'' a nie ''9''. Lech Poznań w lidze w większości spotkań notuje właśnie undery 2.5 gola. Dzisiejszy mecz będzie bardzo zacięty i myślę że będzie głównie się toczył w środku pola. Oba zespoły nie są raczej w najlepszej dyspozycji strzeleckiej, a sporo bramek zdobywają głównie tylko za sprawą stałych fragmentów gry. Myślę że under 2.5 jest najlepszym typem na ten pojedynek.
W niedzilne popołudnie zapowiada się bardzo intersujący mecz pomiędzy mistrzem z 2 poprzednich lat (Legią), a wicemistrzem z 2 poprzednich lat. Obecnie Legia lideruje w tabeli Ekstraklasy z 46 punktami, bilans Wojskowych to 14-4-6. Ostatnio słabsza dyspozycja sprawiła, że z pomocą sędziego tylko zremisowali 2:2 szczęśliwie(samobój w 90min z Wisłą, która do tamtego meczu w 2015 jeszcze nie wygrało. Legia strzeliła 1 gola po zagraniu ręką. Lech jest aktualnie 3 z 40 punktami, strata ich do przyjezdnych wynosi 6 punktów. Lech niepsodziewanie w ostatnim meczu uległ Zawiszy Bydgoszcz 1:0, ale do końca nie można powiedzieć czy był to wypadek przy pracy bo większość meczu grali w 10-tkę (wyleciał nowy nabytek Djoum) W Warszawie był remis i tam Lech prawie wygrał, ma 16 min do końca prowadził 2:0. Wtedy w Legii grał jeszcze jej najlepszy strzelec i gracz Radović. Lech zimą był aktywniejszy i pozyskał 3 nowych piłkarzy (m.in wspomniany Djoum i Holman). Skorża wierzy i mówi, że tytuł jest możliwy w tym sezonie, tyle, że Legia ma wciąz trochę lepszych piłkarzy, bezcenne doświadczenie z LE(Świetne wyniki, dopiero Ajax ich zatrzymał i to Ajax zatrzymał Legię bez Radovicia). Pachnie mi tu remisem. Legia praktycznie w tym sezonie na wyjeździe nie remisuje (tylko w Koronie, gdzie grała Legia II i we Wrocławiu w PP).Czas chyba poprawić trochę te statystyki. 40 k na trybunach może nie pomagać piłkarzom (dodatkowa presja). Leggia będzie zadowolon wg mnie z remisu

