W jednym dzisiejszym spotkaniu grupy mistrzowskiej Pogoń Szczecin przed własną publicznością będzie podejmować Lech Poznań. Obie ekipy rywalizują o miejsce na najniższym stopniu podium i tym samym o Europejskie Puchary, ale jak na razie w rundzie mistrzowskiej nie wiedzie im się dobrze. Gospodarze jak zwykle w grupie mistrzowskie grają dwa razy gorzej niż w rundzie mistrzowskiej, to już bardzo długa seria bez zwycięstwa, wygrali tylko pierwszy mecz wiosenny reszta to prawie same remisy i dwie porażki. W Gdańsku za wiele do powiedzenia nie mieli, zagrali zachowawczo, znacznie lepiej było gdy trzeba było już zaryzykować i gonić wynik. Trzeba przyznać że w Szczecinie zazwyczaj wiele się dzieje tylko w starciu z Legią było wolno i bez większy emocji, reszta spotkań wiosennych z bramkami strzelonymi i straconymi: Ruch 2:3, Cracovia 2:2, Korona 3:2. „Nie chcemy się bronić, ani grać na remis. Chcemy wygrywać, ale też nie otworzymy się całkowicie, bo Lech żyje z kontrataków. W przerwie meczu z Piastem mieli cel, żeby poczekać na rywala i strzelić trzecią bramkę właśnie z kontry” – tak więc te słowa Michniewicza też potwierdzają że dziś będziemy oglądać odważną Pogoń dążącą do zwycięstwa do samego końca. Lech na pewno zawodzi to jest strasznie nierówna gra, na pewno w pewnym momencie brakowało wyboru w ataku ale tego problemu już nie ma bo kluczowi gracze wrócili do zdrowia i z Piastem było już to zespół który strzela dwie bramki. Katastrofalnie zaprezentowali się w defensywie bo ten mecz mimo prowadzenia 2:0 zremisowali, zresztą cały sezon tej formacji jest słaby z wieloma wpadkami jak w Bielsku gdzie przegrali 4:1. Sytuacja w tabeli zmusza ich do przełamania i jestem przekonany że po tej lekcji z Piastem nie będą tutaj bronić prowadzenia jeśli takie uzyskają. Na pewno bardzo dobra informacja dla typu to fakt że trener Czesław Michniewicz nie będzie mógł skorzystać ze środkowych obrońców Jarosława Fojuta i Sebastiana Murawskiego, to naprawdę ogromne osłabienia ekipy, do tego niepewny występu jest Matrsa kolejna ostoja gry defensywnej Pogoni. Poznaniacy będą musieli obyć się bez Paulusa Arajuuriego i Sisiego. Mecz o przełamanie dla jednych i drugich spodziewam się tutaj dosyć otwartego spotkania ze sporą ilością błędów w defensywie z jednej i drugiej strony bo tych ostatnio popełniają całe mnóstwo a w trzy dni poprawy nie będzie.
W ostatnim dzisiejszym meczu ekstraklasy Pogoń zagra z Lechem Poznań. Pogoń w tej fazie rozgrywek jak na razie zremisowała u siebie z Ruchem i przegrała w Gdańsku z Lechią. Wygląda na to, że Portowcy są już zadowoleni z tego co mają, sa bezpieczni i raczej nie mierzą w europejskie puchary. Natomiast Lech ciągle chce zagrać w Lidze Europejskiej. Myślę, że większa motywacja może być po stronie mistrzów Polski. W grupie mistrzowskiej jak na razie zdobyli oni wprawdzie tylko 1 punkt, jednak grali z liderem Legią (0-1 w Warszawie) i wiceliderem Piastem (2-2 z Poznaniu). Dzisiejsze spotkanie powinno być dla nich łatwiejsze. Występ kilku zawodników w ekipie gospodarzy jest niepewny (Matras, Zwoliński, Gyurcso), na pewno nie zagra natomiast Fojut. Lech bez Arajuuriego plus długoterminowo kontuzjowanych (Robak, Sisi). W sezonie zasadniczym Lech przegrał u siebie z Pogonią 1-2. Było to w 1 kolejce, Kolejarz był wówczas u progu kryzysu. W rundzie rewanżowej pokonał już jednak Pogoń na jej stadionie 2-0. Moim zdaniem dzisiaj Kolejarz nie straci punktów. Pogoń ma za mało atutów zwłaszcza w ofensywie, gdyby jeszcze ostatecznie nie zagrał Zwoliński, nie widzę argumentów za Portowcami.

