Walka o Lige Europejską w Krakowie, nie Wisła jak to bywało przed laty, a Cracovia zagra przed własną publicznośćią z Lechią Gdańsk. Cracovia ma również szanse zając trzecie miejsce w tabeli końcowej jednak na to raczej się nie nastawiają, bardziej myślą o tym by obronić miejsce czwarte na którym obecnie się znajdują z dorobkiem 33 punktów. Ostatnie spotkanie w Szczecinie przegrali 3:2, a wcześniej zanotowali dwa zwycięstwa z Lechem Poznań i Ruchem Chorzów. U siebie Cracovia z bilansem 9-4-4 i 37:19 w bramkach. Gdańszczanie w tabeli są na piątej pozycji z dorobkiem 32 punktów, więc potrzebują wygrać w Krakowie by zagrać w przyszłym sezonie w Lide Europejskiej. Ostatnie dwa spotkania wygrali z Legią Warszawa i Ruchem Chorzów. Na wyjazdach Lechia jest wyraźnie odstającym zespołem w grupie mistrzowskiej tylko 3 mecze wygrane 6 remisów i 9 porażek. W tym sezonie obydwa spotkania wygrali Krakowianie 1:0 w Gdańsku i 3:0 w Krakowie i było to trzecie zwycięstwo z rzędu przed własną publicznością. Cracovia zagra bez zawieszonego za kartki Covilo i kontuzjowanego Dąbrowskiego, z kolei Lechia nie przywiezie do małopolski Michała Maka i Marco Paixao. Moim zdaniem Cracovia bedzie przodować w tym meczu jednak samo spotkanie zakączy się remisem.
Przed nami ostatnia kolejka Ekstraklasy w tym sezonie a w niej ostatnie rozstrzygnięcia kto Mistrzem, kto będzie na podium i kto zajmie 4 miejsce premiowane do gry w eliminacjach do ligi europejskiej. Ja zajmę się meczem o to kto zagra w europejskich pucharach. 4 w tabeli Cracovia podejmuje u siebie 5 Lechię Gdańsk. Obie ekipy dzieli zaledwie 1 punkcik a więc Lechia musi wygrać a Cracovii wystarczy remis lecz Cracovia jeśli chce być na podium i zająć 3 miejsce musi również wygrać. Ja w tym meczu pójdę w stronę bramek a mianowicie powyżej 2,5 gola. Już mówię dlaczego taki a nie inny typ. Cracovia rozegrała do tej pory 7 spotkań u siebie z Lechią Gdańsk i w 6 spotkaniach padało powyżej 3 goli w meczu - 3:1, 2:6, 3:0, 1:1 - tutaj brakuje 1 gola, 2:1, 3:2 i 3:0 a więc widzimy, że w meczach bezpośrednich bramek nie brakuje. Następnie Cracovia na ostatnie 10 meczy u siebie w 6 meczach padało powyżej 3 goli - 3:0 z Lechią, 4:1 z Podbeskidzie, 2:2 z Koroną, 2:0 z Michalovce - ale tutaj jest mecz towarzyski, 3:0 z Zabrze, 1:2 z Lubin, 1:2 z Legią, 0:0 z Łęczną, 1:0 z Lubin i 2:0 z Lechem - tutaj już w 42 minucie było 2:0. W zespole Cracovii nie zobaczymy jutro D. Dąbrowskiego oraz M. Covilo a w ekipie gości nie zagra M. Mak i M. Paixao. Moim zdaniem Lechia Gdańsk od początku przyciśnie gospodarzy i albo strzeli gola albo stracą gola a wtedy jedni albo drudzy będa musieli gonić a to nam otworzy worek z bramkami.
Dziś też zostanie rozegrana ostatnia 37 kolejka naszej Ekstraklasy a jednym z ciekawszych spotkań jest konfrontacja pomiędzy Cracovią i Lechią Gdańsk. Jest to mecz pomiędzy drużynami które mają szansę zaistnieć w Europie w następnym sezonie w ramach kwalifikacji Ligi Europy. Gospodarze drużyna Cracovii w tabeli zajmuje 4 miejsce z dorobkiem 33 punktów mając na koncie 15 zwycięstw,10 remisów i 11 porażek a ich bilans bramkowy to 64-50. Podopieczni trenera Zielińskiego ostatnio nie zachwycają swoich kibiców ,ponieważ na 10 ostatnich meczy zanotowali tylko 3 zwycięstwa. Dziś zagrają jeszcze osłabieni brakiem Dąbrowskiego, który jest kontuzjowany oraz bez zawieszonego za kartki Covilo. Goście drużyna Lechii Gdańsk w tabeli zajmuje 5 miejsce z dorobkiem 32 punktów mając na koncie 14 zwycięstw, 10 remisów i 12 porażek a ich bilans bramkowy to 53-42. Goście ostatnio są w dobrej dyspozycji ponieważ na 10 ostatnich meczy przegrali tylko z Piastem w Gliwicach. W dzisiejszym meczu w drużynie gości zabraknie kontuzjowanych Marco Paixao, Michała Maka. Przed tym spotkaniem w lepszej sytuacji są gospodarze,którym wystarczy remis aby grać w Pucharach ,ale goście ostatnio są w lepszej dyspozycji i po zwycięstwie nad Legią w ostatniej kolejce to oni powinni zdobyć 3 punkty i tym samym awansować na miejsce dające im prawo gry w Europie.

