Już nie bawem na Arenie Kilce rozpocznie się mecz 13 kolejki T-mobile Ekstraklasy pomiędzy gospodarzami - Koroną Kielce a gośćmi z Bełchatowa- GKS. Oba zespoły odpadły z Pucharu Polski, także mogą się skupić wyłacznie na lidze, a w niej wyżej plasuje się Korona Kielce , która z dorobkiem 19 pkt w tej chwili zajmuje 6 pozycję ze stratą 3 pkt do 2 miejsca, lecz to nie jest celem dla Kielczan , aby walczyć Europejskie Puchary. Trener Ojrzyński mówi otwarcie,że ich celem jest utrzymac się w lidzę , choć wiemy jak Korona znakomicie spisywała się na początku sezonu, była nawet liderem i przez pierwsze 9 kolejk jako jedyna nie pokonana. Teraz niestety dla Złocisto-Krwistych przyszła seria 3 porażek , jednak 2 wyjazdowe na cięzkich terenach z Lechem 0-1 i z Zagłębiem 1-3 a także na własnym boisku z AÂKS-em , który wyraxnie złapał wiatr w żagle. Dzisiaj na pewno Korona zrobi wszystko aby przerwac tą złą passę. Przeciwnikiem Kielczan jest zespół będący tuż nad strefą spadkową. GKS Bełchatów zdobył 11 pkt z czego az 10 na własnym boisku. Na wyjeździe zas przegrali 5 z 6 spotkań, remis udało im sie wywalczyć z Lechią 0-0, strzelili oni tylko 2 gole na wyjeździe. Trzeba powiedziec że Bełchatów jest to drużyna grająca nieźle ale tylko wyłącznie na własnym boisku . Na boiskach Ekstraklasy mianowicie nie wygrali na terenie rywala od 19 spotkań !, Sądzę i dzisiaj ta fatalna passa będzie trwała dalej i Korona wygra ten mecz jeżeli podejdzie z takim zaangażowaniem co w poprzednich meczach tym bardziej ,że rzadko traciła punkty z Bełchatowem w Kielcach .
Każda seria się kiedyś kończy, o ile wiadomo, że seria Korony bez porażki kiedyś musiała się zakończyć tak również seria porażek w końcu dobiegnie końca. Liczę, że Korona tą serię zakończy w imponującym stylu czyli od efektownego zwycięstwo u siebie w meczu z Bełchatowem. Leszek Ojrzyński w końcu przed spotkaniem ligowym z Bełchatowem nie ma absencji zawodników spowodowanych nadmiarem kartek. Owszem Jacek Kiełb i Vlastimir Jovanović mają jakieś drobne urazy, ale uważam, że obaj znajdą się w kadrze meczowej na GKS i pomogą swojemu zespołowi odnieść zwycięstwo. Korona z Bełchatowem już kilka razy grała w Ekstraklasie i zauważyłem bardzo ciekawą rzecz w spotkaniach na stadionie w Kielcach. Otóż Korona u siebie albo remisuje z GKS-em ale pokonuje ten zespół z handicapem bramkowym (5-3 w sezonie 2006/07 czy 3-1 w sezonach 2008/09 i poprzednim). Bełchatów w tym sezonie nie gra najlepiej jest tuż nad strefą spadkową a przyczyną tego jest spora liczba porażek - aż siedem, więc ma już tylko Cracovia. Warto dodać, że GKS na wyjazdach radzi sobie naprawdę słabiutko, w 6 dotychczasowych meczach wyjazdowych ekipa Kamila Kieresia zdobyła raptem jeden punkt (w Gdańsku z Lechią). Ponadto na wyjazdach zespół z Bełchatowa traci skuteczność - do tej pory 2 bramki co jest najgorszym rezultatem w lidze. Liczę więc na przełamanie Korony w spotkaniu z Bełchatowem czyli w momencie dobrym dla Kielczan, w końcu nie są osłabieni przez nadmiar kartem czołowych zawodników oraz grają z rywalem, który na wyjazdach jak na razie spisuje się słabo.





