Jednym z meczy jakie zostaną rozegrane w najbliższej kolejce el. ME będzie pojedynek Gruzji z Gibraltarem. Będzie to pojedynek 5 z 6 zespołem grupy D ale faworyt w tym meczu jest jeden i to zdecydowany a jest nim reprezentacja Gruzji. Grające ze sobą zespoły nie prezentują wybitnej formy ale porównując ostatnie występy oraz osiągane wyniki nie można mieć wątpliwości że Gruzini nie powinni mieć żadnych problemów z odniesieniem zdecydowanego zwycięstwa. Nie tak dawno bowiem pokonali oni w meczu eliminacyjnym Szkotów, którzy nadal liczą się w walce o awans i było to zwycięstwo jak najbardziej zasłużone. Również w ostatnim meczu z Irlandią nie byli oni zespołem zdecydowanie słabszym a o przegranej zadecydowały pojedyncze błędy indywidualne. W przypadku Gibraltaru postępu jak w przypadku Gruzinów nie widać. Przegrali oni nie tylko wszystkie mecze eliminacyjne ale również mecz towarzyski i tym samym już 9 meczy z rzędu zakończyło się ich przegraną. Aż 8 z 9 przegranych meczy zakończyło się porażką wyższą lub równą różnicy 4 bramek na korzyść przeciwników a ostatni mecz z Polską przegrany 8:1 był 1 z 4 który przegrali różnicą 7 bramek. Gruzini w ostatnich 3 meczach grając z przeciwnikami z wyższej półki nie odstępowała piłkarsko a przegrane były wynikiem nieskuteczności pod bramką przeciwników i błędach w obranie. W meczu z Gibraltarem liczę na potwierdzenie coraz wyższej formy prezentowanej przez ten zespół i pewne zwycięstwo min. 4 bramkami.
W tym spotkaniu faworyt jest jeden. Trzeba powiedzieć, że gruzińska reprezentacja w trakcie eliminacji zmieniła trenera. Legendę gruzińskiej piłki Temura Ketsbaię zastąpił inny piłkarz, który zaistniał na Zachodzie, czyli Kakhaber Tskhadadze. Wiadomo, że zarówno Gruzja, jak i Gibraltar to dwie najsłabsze drużyny w grupie D. Gospodarze tego pojedynku mają na swoim 6 pkt po 2 zwycięstwach: na wyjeździe z Gibraltarem 3:0 i sensacyjnym u siebie 1:0 ze Szkocją. Poza tym to przegrali 6 spotkań. Bilans strzelonych i straconych bramek to 5:14. U siebie wygrali jedno spotkanie ww. ze Szkocją i przegrali 3-krotnie. Na stadionie w Tbilisi strzelili tylko 2 bramki, tracąc 8. Ich rywal to nowicjusz w rozgrywkach europejskich i światowych, ponieważ są to ich pierwsze eliminacje. W drużynie grają głównie amatorzy, zawodowcy, którzy funkcjonują w tej drużynie nie grają w mocnych zespołach i trudno tutaj mówić o prezentowaniu chociażby przeciętnego poziomu. Piłkarze Jeffa Wooda, a wcześniej Alana Buli zajmują ostatnie miejsce z bilansem 8 porażek, 2 strzelonych bramek i straconych aż 46. W meczach wyjazdowych strzelili 2 bramki, a stracili 25. Nie daję szans Gibraltarowi z przyczyn oczywistych - to słaba drużyna. Z kolei Gruzini mają w swoim zespole kilku naprawdę niezłych zawodników jak Kankava czy Kashia. Większość tego zespołu gra w zachodnich klubach i pewien poziom prezentują. Stawiam na wynik w okolicy 5:0


