NAC Breda podejmie w piątek w pierwszym meczu 31. kolejki Rodę Kerkrade. Obie drużyny wciąż mają o co walczyć. Lepiej w ostatnich tygodniach prezentują się piłkarze Rody. W pięciu ostatnich meczach zainkasowali siedem punktów dzięki czemu wciąż liczą się w walce o fazę play-off. Breda w tej chwili walczy o pozostanie przynajmniej na 15. miejscu i tym samym o uniknięcie gry w barażach o utrzymanie. Przewaga nad 16. w tabeli Venlo przed rozegraniem 30. kolejki wynosi tylko sześć punktów. Ostatnio piłkarze Johna Karelse grają bardzo przeciętnie i nie potrafią wygrać już od sześciu spotkań. Październikowe spotkanie na Parkstad Limburg w Kerkrade przyniosło kibicom wielkie emocje. Roda przez całe spotkanie prowadziła, ale Breda trzykrotnie zdobywała gola kontaktowego i w efekcie mecz zakończył się rezultatem 4:3. W poprzednim sezonie w Kerkrade gospodarze wygrali aż 5:1, a w Bredzie również mocniejszy był zespół z Limburgii (2:1). Patrząc jak w tym sezonie gra na wyjazdach drużyna z Kerkrade stawiamy w tym meczu na zwycięstwo Bredy bądź remis. Podopieczni van Veldhovena w sześciu ostatnich spotkaniach wygrali tylko raz - w ostatniej kolejce 15. kwietnia z Groningen w Euroborgu. Jedna jaskółka wiosny nie czyni zatem Breda ma szansę zapewnić sobie utrzymanie już w 31. kolejce. W bramce drużyny gości zobaczymy prawdopodobnie Pawła Kieszka, a na ławce rezerwowych Mateusza Prusa i Mikołaja Lebedyńskiego. Polski napastnik ostatnio rzadziej pojawia się na końcówki.





