Kolejny zwariowany mecz szykuje nam się dzisiaj w walce o awans do półfinały Ligi Europy . Spotykają się ze sobą dwie drużyny które jakby spojrzeć na ich pozycję w macierzystych ligach to tak jakby porównywać dzień do nocy. Benfica po tej kolejce wskoczyła na fotel lidera , natomiast zawodnicy z Anglii mają tylko cztery oczka przewagi na strefą spadkową ale nikt na wyspie nie myśli o tym o że drużyna Srok będzie w przyszłym roku rywalizować na zapleczu najmocniejszej ligi europy. Początek meczu w Lizbonie ku zdziwieniu większości bardzo dobrze rozpoczęli zawodnicy gości co przełożyło się na zdobycie pierwszego gola w tym meczu przez Papisa Dembe Cisse. Później już gospodarze wrócili z dalekiej podróży i odrobili z nawiązką stratę dorzucając trzy bramki i ostatecznie to gospodarze zaliczyli kolejne zwycięstwo w lidze europy. Dziś tak jak już pisałem sprawa jest otwarta i zarówno jedni jak i drudzy mogą postarać się dobry wynik spotkania. Ja natomiast zdecydowałem się zagrać dużo bramek w tym meczu gdyż uważam że zarówno gospodarze jak i goście grają strasznie otwarta piłkę ponadto posiadają w swoich szeregach ofensywnych zawodników którzy z pewnością postarają się o powiększenie swojego dorobku bramkowego. Co do awansu to bliżej jestem drużyny z Anglii ze względu na sentyment.
Rewanżowe spotkanie na St James Park,w którym Newcastle United podejmie Benficę Lizbona.Pierwszy mecz rozegrany w Portugalii zakończył się zwycięstwem 3:1 gospodarzy.Wynik jednak nie odzwierciedla tego co działo się na boisku."Sroki" miały wiele 100% okazji i tylko słupki ratowały gospodarzy przed stratą kolejnych goli i zapewne Newcastle byłby w lepszej sytuacji niż ta ,w której jest obecnie.W meczu ligowym "Sroki" pokonały u siebie Fulham ,a gola w doliczonym czasie gry (co nie jest już zaskoczeniem) strzelił Papiss Cisse.Benfica ,która także wygrała swoje spotkanie,rozprawiła się na wyjeździe z Olhanense .Goście pokazali w pierwszym meczu,że potrafią wykorzystywać błędy rywali,co w dzisiejszym starciu może być kluczowe.Mimo zwycięstwa 3:1 Benfica nadal może odpaść,gdyż szybka bramka gospodarzy podziała na nich mobilizująco.Podopieczni Jorge Jesusa grają na 3 frontach,w lidze,w lidze europejskiej i jeszcze w pucharze Portugalii.Na pewno piłkarze są nieco zmęczenie tym sezonem,co może wpłynąć negatywnie na ich dyspozycje.Do składu Newcastle wraca jeszcze Hatem Ben Arfa,który miał nie wystąpić do końca sezonu,ale doznał niesamowitej regeneracji.Jest to na pewno wzmocnienie i w drugiej połowie taki piłkarz na pewno się przyda,aby pociągnąć piłkarzy do gry.Ja stawiam na zespół gospodarzy,gdyż w pierwszym meczu zaprezentowali się bardzo dobrze i myślę,że jeśli poprawią skuteczność to stać ich na zwycięstwo,bądź nawet na awans.
Po lidze Mistrzów, czas na deser związany z rewanżowymi spotkaniami w ramach Ligii Europejskiej. Dziś dojdzie do ciekawego spotkania, gdzie Newcastle na własnym boisku podejmie Benfice Lizbona. Pierwszy mecz wygrała drużyna z Portugalii 3-1. Ja dziś stawiam na gospodarzy. Pierwszy mecz to niewykorzystane sytuacje drużyny angielskiej. Dziś muszą dać z siebie wszystko, by awansować. Jeśli się to nie uda, to godnie chociaż pożegnać z turniejem. Newcastle już praktycznie zakończyło sezon w Premier League. Nie grają już o nic. Spadek im nie grozi a a o nic więcej nie grają. Po wtóre po kontuzji wraca rewelacyjny drybler i motor napędowy czyli Hatem Benarfa. Miał mieć przerwe przynajmniej do końca sezonu jednak jakimś cudem szybciej powrócil do gry! Licze na jego wejście choćby w drugiej połowie. Ponadto Benfica gra na 3 różnych frontach. Pilkarze na pewno czują zmęczenie sezonem. Myślę, że Anglicy mogą to wykorzystać. Jeśli uda się Newcastle strzelić gola na początku spotkania Anglicy mogą jeszcze awansować. Muszą wspiąć się na wyżyny swoich umiejętnosći. Mój typ to 2-1
Na dzisiaj wybrałem mecz Ligi Europy pomiędzy Newcastle, a Benfica Lizbona. Jest to mecz ćwierćfinałowy. Pierwsze spotkanie rozegrane w Portugalii zakończyło się wynikiem 3:1 dla ekipy z Lizbony. W dzisiejszym pojedynku typuję na wygraną Anglików. Po pierwsze i najważniejsze Newcastle zagra przed własną publicznością. W obecnych rozgrywkach LE gracze z Anglii nie przegrali jeszcze meczu na swoim terenie. Zaliczyli 4 zwycięstwa i 2 remisy. Były to wygrane z Atromitos 1:0, Bordeaux 3:0, Club Brugge 1:0 i Anzih 1:0. Remisy zaliczyli z Maritimo 1:1 i z Metalistem 0:0. Jak widać Newcastle jest bardzo groźną drużyną na własnym stadionie. Co ciekawe obecnie notują bardzo dobrą serię 6 meczy bez porażki przed własną publicznością (mecze w PL i LE). Wygrali w lidze z Chelsea 3:1, Fulham 1:0, Southampton 4:2 i Stoke 2:1. Natomiast w LE wygrali z Anzih i zremisowali z Metalistem. Newcastle jest obecnie w dobrej formie. Porażka na wyjeździe tydzień temu z Benficą w LE wcale nie dziwi bo na wyjazdach Newcastle w obecnym sezonie gra fatalnie (25 meczy i tylko 2 wygrane). Jednak na swoim stadionie St. James Park popularne "Sroki" radzą sobie bardzo dobrze. Myślę, że gracze Newcastle w dzisiejszym meczu nie stoją na straconej pozycji i mogą jeszcze powalczyć z ekipą z Portugalii. Ciężko będzie odrobić 2 bramkową stratę z zeszłotygodniowego meczu ale stać ich na wygraną choćby 1 bramką. Liczę na najlepszego strzelca Newcastle czyli P. Cisse oraz Cabaye i Gutiereza. Stawiam dzisiaj 2:1 dla gospodarzy z Newcastle.
Dziś wieczorem kolejny mecz Ligi Europy. Rewanżowe spotkanie ćwierćfinału pomiędzy Newcastle a Benficą rozpocznie się o godzinie 21 polskiego czasu. W pierwszym meczu na Estadio da Luz gospodarze wygrali 3-1. Wynik nie dziwi, bo gracze z Lizbony są w tym sezonie w wyśmienitej formie. W lidze portugalskiej liderują z przewagą 4 punktów nad drużyną z Porto. Nie przegrali jeszcze żadnego meczu w lidze, podział punktów zanotowali jedynie w 4 meczach. Piłkarze stanowią monolit, a w 25 meczach sezonu strzelili aż 68 bramek przy 15 straconych. Głównym sprawcą takiego stanu rzeczy jest Oscar Cardozo z 16 strzelonymi bramkami w lidze i 6 w Lidze Europy a także Lima, który strzelił 15 bramek. To właśnie atak jest główną bronią Benfici i to z tymi piłkarzami defensywa z Newcastle będzie miała największy problem. Defensywa, która można powiedzieć jest w lekkiej rozsypce, ponieważ w dzisiejszym meczu nie zobaczymy kapitana Srok, Fabricio Colocciniego, Cheicka Tiote, Davide Santona, Ryana Taylora, Jamesa Percha, Mathieu Debuchy’ego i Harisa Vuckica. Do składu powraca Hatem BenArfa, jednak jest małoprawdopodobne by zaczął mecz w pierwszym składzie. Drużyna gości jest w znacznie bardziej komfortowej sytuacji, ponieważ nikt nie jest kontuzjowany ani zawieszony, mało tego kolejny ważny mecz zagrają dopiero 21 kwietnia w derbach Lizbony, więc na pewno zagrają na 100%. Sytuacja drużyny Alana Pardew’a w Premier League nie jest do pozazdroszczenia. Zajmują dopiero 13 miejsce i mają przewagę tylko punktów nad strefą spadkową. Newcastle zdecydowanie lepiej radzi sobie na własnym boisku jednak gracze z Lizbony są na tyle groźną drużyną, że nie wydaje mi się by sprostali portugalskim graczom. Myślę, że mecz zakończy się wynikiem 1-2 i Anglicy a właściwie Francuzi z Newcastle pożegnają się z Ligą Europy.


