Bardzo ważne rozstrzygnięcia zapadną dzisiaj w meczach Ligi Europejskiej. Najciekawiej powinno być na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán, ponieważ gospodarze by myśleć o dalszym graniu muszą strzelić co najmniej 1 bramkę. Goście na pewno nie przyjadą do Hiszpanii na wycieczkę czego przykładem powinien być mecz rewanżowy w poprzedniej fazie z Napoli. FC Sevilla strzela sporo bramek i tak w ostatnich 3 ligowych spotkaniach padło 13 goli. Średnia to ponad 4 bramki na spotkanie. W pierwszym spotkaniu Sevilla miała kilka sytuacji oraz trochę pecha kiedy po interwencji bramkarza piłka odbita od obrońcy Porto mogła trafić w bramkę. Sporym osłabieniem móże okazać się strata trzech zawodników: Carrico, Cristoforo i Alberto Moreno. Dwóch pierwszych zawodników jest kontuzjowanych natomiast Alberto Moreno zobaczył w ostatnim meczu żółtą kartkę, która eliminuje go z gry w rewanżu. Do składu wracają jednak Fazio i Mbia, którzy ostatnio nie zagrali ze względu na zawieszenia. Jak wspomniałem drużynę FC Porto również stać na zwycięstwo, ciężko się z tym nie zgodzić bo w składzie jest Ricardo Quaresma, Silvestre Varela czy młody i zdolny Nabil Ghilas. Wyjazdowe mecze "Smoków" często kończą się overami. Tak było np. z Nacional Funchal 2:1, Napoli 2:2 czy Eintrachtem Frankfurt 3:3. W pierwszym meczu z Sevillą Fernando został ukarany czerwoną kartką dlatego nie będzie mógł wystąpić w rewanżu. Podobne problemy ma najlepszy strzelec zespołu Jackson Martinez, który pauzuje za nadmiar żółtych kartek. Te dwie straty są bardzo poważne, ale Porto powinno sobie z nimi poradzić mając do dyspozycji kilku dobrych, ofensywnych graczy. Osobiście nie polecam grania na Sevillię bo w historii już raz FC Porto wygrało tutaj 2:1, a typ na over 2,5 jest bardziej pewny. Zapraszam do typowania!
W mojej opinii najciekawszym, dzisiejszym spotkaniem w Lidze Europejskiej będzie pojedynek pomiędzy Sevillą, a Porto. W pierwszym starciu tych ekip lepsi okazali się Portugalczycy, którzy odnieśli skromne zwycięstwo 1:0. Mimo to uważam, że to teraz Sevilla okaże się lepsza. Moim pierwszym argumentem będzie sytuacja kadrowa. "Smoki" będą musiały sobie poradzić bez swojego najlepszego snajpera, czyli Jacksona Martineza. W Hiszpanii nie wystąpi również pomocnik Fernando. Ci dwaj zawodnicy mają bardzo duży wpływ na grę przyjezdnych i ich brak będzie odczuwalny. Z kolei w zespole z Andaluzji zabraknie Cheryseva, Carrico, Cristoforo i Moreno. Jednak piłkarze ci nie stanowią trzonu tej drużyny. Dodatkowo do składu Sevilli – w porównaniu do pierwszego meczu – powrócą Mbia oraz Fazio. Drugim argumentem będzie świetna dyspozycja gospodarzy na własnym terenie. Sevilla zdołała pokonać u siebie w tym sezonie Real Madryt. Warto również wspomnieć, że zespół ten w poprzedniej fazie rozgrywek, mimo przegranej w pierwszym meczu, zdołał awansować dalej. To pokazuje jak charakterna jest to ekipa. Myślę, że gospodarze odniosą pewne zwycięstwo.

