W rewanżowym spotkaniu ½ finału LM dojdzie do meczu w Monachium pomiędzy Bayernem i Barceloną. W meczu tym spotkają się liderzy lig niemieckiej i hiszpańskiej ale wynik pierwszego meczu (3:0 dla Barcelony) będzie kluczowy dla wydarzeń jakie będą miały miejsce we wtorek na boisku Bayernu. Bayern z dużą przewagą przewodzi w lidze niemieckiej i nie ma kandydata to walki o końcowe zwycięstwo w tych rozgrywkach. Może się jednak okazać że nawet zdobycie mistrzostwa kraju nie uratuje sezonu, który po ewentualnej porażce z Barceloną zakończy się we wtorkowy wieczór. Wynik pierwszego meczu powoduje, że Bayern musi zaatakować co potrafi robić a udowodnił to w meczach m.in z Porto i Shakhtarem strzelając łącznie w tych meczach aż 13 bramek. Również w lidze w meczach rozgrywanych na własnym boisku Bayern nie ma sobie równych o czym świadczy 13 zwycięstw w 16 spotkaniach i 44 bramki w nich strzelone. Wszystkie te statystyki wyglądają imponująco gdyby nie to, że w kluczowym momencie sezonu Bayern przestał grać. 4 ostatnie mecze to 1 remis w meczu pucharowym z BVB (przegrana po karnych) i 3 porażki bez strzelonej bramki. Fakt, że przed nimi mecze z rozpędzoną Barceloną nie może działać w tej chwili mobilizująco. Barcelona przyjedzie do Monachium jak się wydaje aby dokończyć dzieła zniszczenia a jednocześnie odegrać się za upokorzenie z poprzedniego sezonu kiedy to Bayern rozbił ich w dwumeczu na podobnym etapie rozgrywek. Barca w przeciwieństwie do Bayernu wydaje się rozpędzać a 15 ostatnich spotkań zakończyła bilansem 14 zwycięstw i 1 remisu. Barca grając czy u siebie czy na wyjeździe lideruje w zestawieniu ligowym a jej 4-punktowa przewaga nad Realem na dwie kolejki przed końcem rozgrywek wydaje się zamykać sprawę mistrzostwa Hiszpanii. Tym bardziej z większą uwagą Katalończycy podejdą do wtorkowego spotkania w którym moim zdaniem będą chcieli odegrać się na Bayernie i ponownie ich pokonać wykorzystując słabszą dyspozycję i liczne osłabienia.
2 lata temu Bayern wyeliminował Barcelonę wynikiem 7-0 w dwumeczu. Barcelona od tamtego czasu podniosła się i urosła, a Bayern jest jednak słabszy i w dodatku nękany kontuzjami kluczowych zawodników. Po wygranej 3-0 na Camp Nou Barcelona już jest w zasadzie pewna awansu, ale ma jeszcze jeden cel w tym dwumeczu, a jest nim odegranie się za upokarzającą klęskę z 2013 roku. Dlatego jestem przekonany, że Blaugrana będzie dążyła do zwycięstwa i to do zwycięstwa jak najwyższego. Bez Ribery'ego i Robbena Bayern miał bardzo mało do powiedzenia w pierwszym spotkaniu w grze ofensywnej. Właściwie stworzył 1 dobrą sytuację, kiedy Lewy nie wykrzysatał podania Mullera. 2 lata temu szybcy Robben i Ribery niemiłosiernie ogrywali defensywę Barcelony. Teraz sytuacja się zmieniła, Barcelona ma z przodu trójkę Neymar-Messi-Suarez, jakiej nie posiada żaden inny zespół na świecie, w dodatku ma znakomitą sytuację kadrową a przy tym kilku zawodników wróciło do wysokiej formy jak D. Alves czy Pique. Bayern ma z przodu tylko Mullera, Lewandowski w masce nie zachwyca, Goetze jest słaby jak junior. W dodatku Bayern musi przecież gonić wynik i zostawiać sporo miejsca napastnikom Barcelony. Moim zdaniem może to się skończyć kolejnym pogromem.

