Dziś w ramach rozgrywek Ligi Narodów dywizji D dojdzie do pojedynku pomiędzy reprezentacjami Luksemburga i San Marino. Gospodarze aktualnie po 3 kolejkach zajmują 2 miejsce z dorobkiem 6 punktów mając na koncie 2 zwycięstwa, i 1 porażkę a ich bilans bramkowy to 7-1. Wszyscy widzimy jak duży skok ostatnio zrobiło piłka w Luksemburgu klubowa ( wyeliminowanie Legii) jak i reprezentacyjna gdzie walczą z Białorusią o awans do dywizji C. Gospodarze na swoim terenie są groźni bo na 10 ostatnich meczy przegrali tylko 2 razy ulegając Austrii 0-4 i Wyspą Zielonego Przylądka 0-2. W dzisiejszym spotkaniu z San Marino są faworytem i tylko jedyną niewiadomą jest fakt ile bramek zaaplikują swoim rywalom. Na wyjeździe Luksemburg pokonał dzisiejszego rywala 3-0 więc spokojnie powinni strzelić 4 bramki na swoim boisku, gdzie 4 bramki strzelili Mołdawii, 2 Węgrom, czy 2 Albanii. San Marino dalej jest jedną z najsłabszych ekip w Europie co widać w tabeli gdzie grają ze słabszymi reprezentacjami. Zajmują ostatnie 4 miejsce bez punktu i strzelonej bramki. W tym spotkaniu liczę na kilka bramek ze strony gospodarzy, u których widać progres formy i chcąc walczyć o awans muszą ten mecz wygrać i to kilkoma bramkami bo mogą one być potrzebne na koniec rywalizacji w tej dywizji.
Moja ostatnia analiza na dziś również dotyczyć będzie spotkania w Lidze Narodów. Tym razem przenosimy się na zachód, do Luksemburgu, którego reprezentanci podejmą rywala... praktycznie najłatwiejszego z możliwych, San Marino. Mowa tu oczywiście o reprezentacji amatorskiej, która praktycznie od każdego dostaje ładne "lanie". Jest to jedno ze spotkań, w których bardzo łatwo wskazać faworyta i domniemanego zwycięzcę spotkania. Tutaj są to oczywiście gospodarze, którzy od 9. kolejnych spotkań u siebie prezentują dość atrakcyjną i przede wszystkim skuteczną grę, zupełnie przeciwnie do drużyny dzisiejszych przyjezdnych. Zespoły te mierzyły się ze sobą pierwszy raz zaledwie miesiąc temu i wówczas Luksemburczycy triumfowali w enklawie Włoch wynikiem 0:3. Dziś spodziewałbym się więcej, przynajmniej czterech bramek w wykonaniu samych gospodarzy. Dlaczego? Otóż po pierwsze, w ostatnim meczu u siebie Luksemburczycy rozgromili Mołdawię 4:0, która przecież jest nieco mocniejszą ekipą od San Marino. Po drugie, San Marino na wyjezdzie ostatni raz wygrało... no właśnie, nie wygrało nigdy! i w 9. z ostatnich 10. spotkań w delegacji tracili po co najmniej 4 bramki na mecz. Krótko podsumowując, spodziewam się dziś bardzo pewnego, przynajmniej cztero-bramkowego zwycięstwa miejscowych.

