Na pewno najciekawszym dzisiejszym starciem w Ligue 1 jest pojedynek pomiędzy Montpellier a Lille i to nie tylko dlatego, że obie ekipy w tym sezonie to ścisła ligowa czołówka, ale też pojedynek lidera z obrońcą tytułu z poprzedniego sezonu. Gospodarze po niespodziewanej wpadce z Evian (2-2) przed własną publiczności dwie kolejki wcześniej, mają tylko 3 punkty przewagi nad PSG, a przed Montpellier jeszcze mecz na wyjeździe z walczącym o utrzymanie Auxerre. Gospodarze, którzy przed własną publicznością mają bilans 15-2-1 i bramki 36-11 nie będą mieć w tym meczu łatwo, gdyż Lille walczy jeszcze o drugie miejsce w tabeli, czyli prawo startu w LM bez eliminacji-a to oznacza dłuższe urlopy dla piłkarzy z Lille. Poza tym goście to najlepsza drużyna w lidze francuskiej jeśli chodzi o mecze wyjazdowe. Ich bilans to 9-6-3 i bramki 24-15. Lille w ostatnich 5 kolejkach zdobyło komplet punktów pokonując m.in. PSG 2-1.Goście teoretycznie mają jeszcze szanse na mistrzostwo kraju, ale musieli by liczyć, że PSG i Montpellier zaliczą wpadki w ostatnich meczach. Lille obecną pozycję zawdzięczają głownie ostatnim dobrym. Podopieczni Rudiego Garcii wygrali aż osiem pojedynków z 9 i dziś liczą na kolejną wygraną. Gospodarze do tego pojedynku przystąpią bez kontuzjowanego Jonathana Tinhana oraz zawieszonych Marco Estrady i Younesa Belhandy. Natomiast Lille zagra w swoim najsilniejszym zestawianiu. Dla mnie ten mecz jest typowym spotkaniem na remis. Zagra bowiem drużyna najlepiej spisująca się u siebie z najlepszym wyjazdowiczem. Gospodarzom na dobrą sprawę wystarczy nawet remis, ale wtedy będą musieli wygrać z Auxerre. Nie zdziwię się jeśli padnie wynik bezbramkowy. Stawiam na remis.
Na dwie kolejki przed końcem rozgrywek kibice piłki francuskiej zobaczą szlagier o wielką stawkę. Prowadzące w tabeli Montpellier podejmie broniące tytułu i zajmujące aktualnie trzecie miejsce w Ligue 1 Lille. Od wyniku tego starcia będą w dużej mierze zależały losy mistrzostwa. W tym momencie oba zespoły dzieli tylko pięć punktów różnicy i w przypadku wygranej Hazarda i spółki będą mogli oni mieć jeszcze duże szanse na przeskoczenie najbliższego rywala na mecie sezonu. Goście wygrali pięć ostatnich spotkań z rzędu, a w pokonanym polu zostawili m.in. wicelidera PSG i broniące się przed spadkiem Ajaccio i Dijon. W tych pięciu potyczkach przyjezdni zanotowali bilans bramek 10-2, co najlepiej mówi o ich formie w ataku i solidności w obronie. Aby jednak móc jeszcze marzyć o obronie tytułu Lille musi się w niedzielę przełamać na obiekcie Montpellier, gdzie ostatni raz wygrało w lutym 2004 roku, a ostatnio doznało trzech kolejnych ligowych porażek. Na domiar złego, przewaga psychologiczna będzie po stronie gospodarzy, którzy w sierpniu wygrali na obiekcie mistrza kraju 1:0. Aktualna forma Montpellier nie budzi większych zastrzeżeń. Giroud i spółka zanotowali cztery kolejne mecze bez porażki, a w poniedziałek poradzili sobie na trudnym obiekcie Rennes, grając nawet bez lidera linii pomocy, Belhandy. Nie raz już ligowe klasyki we Francji wiązały się z wysokimi wynikami. Nie odważymy się wytypować przy obecnej formie obu jedenastek żadnej z nich. Stawiam więc na wygraną gospodarzy.



