Mecz towarzyski i kurs nie najlepszy ale mimo to myślę że trzeba postawić na Belgów. Zagrają przed swoją publiką (ma być 25 tys) mają nowego trenera (Marc Wilmots) i lepszy zespół. Marc Wilmots jest tymczasowym trenerem, więc zrobi wszystko żeby wykorzystac swoją szansę, dlatego o poziom motywacji gospodarzy można być spokojnym. Bez Vermaelena, Kompany'ego i van Buytena. Ale i tak siła tego zespołu robi wrażenie zwłaszcza w ataku i 2 linii (Hazard, Fellani, Mertens, Mirallas, Witsel, wszystko zawodnicy europejskiej klasy). O poziomie tej drużyny stanowią zawodnicy, którzy uczestniczyli w Olimpiadzie w Pekinie, gdzie Belgowie dotarli do półfinału - teraz dojrzeli i grają w 1 reprezentacji. Czarnogórcy byli rewelacją kwalifikacji ME, urwali nawet punkt na Wembley Anglikom, ostatecznie jednak odpadając w barażach. Dzisiaj przede wszystkim bez Jovetica, kontuzjowani są Petkovic i Novakovic, z kolei niektórzy inni zawodnicy grali ligowe mecze w środę i dopiero dzisiaj dołączyli do kadry (Zverovic, Kascelan). Inny wynik niż wygrana Czerwonych Diabłów będzie sporą niespodzianką.
Dzisiejszego wieczoru na obiekcie imienia Króla Baudouina I spotkają się dwie drużyny o zbliżonych umiejętnościach. Nieznacznym faworytem wydaje się być drużyna gospodarzy której atutem będzie z pewnością własny stadion. Czarnogóra jest jednak bardzo niewygodnym przeciwnikiem o czym przekonali się jej grupowi przeciwnicy w eliminacjach Euro 2012. Najdobitniej o klasie sportowej czarnogórców świadczy fakt, iż w dwóch meczach o punkty reprezentacja Anglii prowadzona wtedy przez Fabio Capello nie zdołała odnieść ani jednego zwycięstwa i musiała się zadowolić dwoma remisami. Dzisiejszy mecz odbywa się już praktycznie na zakończenie sezonu i zawodnicy nie powinni wykazywać moim zdaniem wielkiej ochoty do gry. Wystąpić powinni również piłkarze zazwyczaj rezerwowi którzy przy braku zgrania nie powinni zabłysnąć akurat w takim meczu o przysłowiową pietruszkę. Reasumując, po bezbarwnej grze wynik 0-0 lub 1-1.



