W wtorek o godzinie 20:45 odbędzie się kolejny mecz naszej reprezentacji, której przeciwnikiem będzie Irlandia. Od dwóch tygodni mamy nowego trenera jednak gra naszej kadry wciąż wygląda tak samo beznadziejnie jak podczas kadencji Fornalika i Smudy. Nawałka testuje wielu graczy ,którzy nie potrafią się wyróżnić niczym szczególnym nawet w naszej lidze a co dopiero na poziomie reprezentacyjnym. Nasza drużyna jest w przebudowie i póki co przynajmniej nie ma co liczyć na to, że gra naszej kadry odmieni się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. W piątek do Wrocławia przyjechała bardzo przeciętna Słowacja i bez trudu nas zdominowała i wygrała 2:0 a mogła wyżej. Niestety Irlandia to zespół nie gorszy od Słowacji a do tego bardziej doświadczony na międzynarodowych arenach. Ostatnio Irlandczycy zmienili trenera po nieudanych eliminacjach do Mundialu i wygrali z Łotwą 3:0. Irlandia tak jak my zajęła dopiero 4 miejsce w swojej grupie za Niemcami,Szwecją i Austrią, ale i tak mają lepiej poukładaną drużynę od nas. Nasze orły nie potrafiły w ostatnich 3 meczach strzelić żadnej bramki, bo nasi ofensywni piłkarze grają bojaźliwie i bez pomysłu a defensorzy popełniają szkolne błędy i tym razem zapewne wiele się nie zmieni. Graliśmy z Irlandią w lutym tego roku i przegraliśmy po słabym meczu 2:0, więc obawiam się po tym co widziałem w piątek ,że taki wynik się powtórzy. Kurs na naszych rywali jest bardzo atrakcyjny i moim zdaniem sporo zawyżony ,co zamierzam wykorzystać. Mój typ na to spotkanie to 1:0 lub 2:0 dla Irlandii. Powodzenia :)
Bardzo dłubo myślałem nad kolejnym meczem biało-czerwonych. Gdy zobaczyłem wyjściową 11-stkę na Irlandczyków było pewne, że Adam Nawałka bardzo mocno eksperymentuje. W podstawie zagrają m.in. Marcin Kowalczyk, Michał Pazdan, Artur Marciniak oraz Krzysztof Mączyński. Wątpię byśmy potrafili przeciwstawic się groźnym Irlandczykom takim składem. Zajmijmy się gościami. Dzsiejszy rywal, również nie zaliczył eliminacji MŚ do udanych i zmienił selekcjonera na byłego menadżera Sunderlandu. Z Łotwą wygrali gładko 3:0, a jednym z bohaterów był weteran Robbie Kean. Ostatnio z Irlandią graliśmy w lutym tego roku i przegraliśmy 0:2 chociaż optyczna przewaga była po stronie Polaków. W meczach w których byliśmy hospodarzem dwukrotnie padł remis (0-0 oraz 3-3). Mimo klęski we Wrocławiu, bukmacherzy są optymistami co do szans Polaków w tym meczu. Najprawdopodobniej to naiwna wiara, że dwa razy tak źle nie można zagrać. Niestety, jeśli ktoś chce dziś stawiać na Polskę, to kierując się tylko i wyłącznie wiarą można na tym źle wypaść. Nie daję żadnych szans Polakom, których skład wygląda eksperymentalnie. Ten zespół jeszcze nie pokazał, że jest w stanie wygrywać, więc wartość jest po stronie Irlandii.

