Jeśli Stephen Jackson zagra dla Bobcats, to jestem prawie w 100% pewny, że gospodarze to wygrają bo MUSZÄ„. Niestety rano został dodany do listy kontuzjowanych i oznaczonych jako "prawdopodobnie nie zagra". To jeden z tych największych walczaków w drużynie i nie może go zabraknąć. Mecz teoretycznie powinien być zacięty, ponieważ grają drużyny bardzo zbliżone stylem gry do siebie. W lepszej formie wydaje się być Indiana, która jest 2 miejsca wyżej w tabeli, ale ma dwa mecze rozegrane mniej. I tu przechodzimy do sedna sprawy. Bobcats muszą wygrać ten mecz by liczyć się w walce o play-offy, muszą też wygrać kolejne 2 zaległe spotkania. Tu nie ma czasu na kalkulowanie, trzeba wszystko wygrywać, szczególnie u siebie. Dziś Charlotte będą mieli swoją halę i swoich fanów przy sobie. Drugi najważniejszy argument to wspomniana wyżej motywacja. Bobcats będą potrójnie zmotywowani na ten mecz, ponieważ jeśli go przegrają - raczej stracą szanse na play-offy. Charlotte miało teraz 3 dni by przygotować się do tego meczu i będą świeżsi niż Pacers, którzy grali z NJ Nets i niewielką różnicą wygrali z nimi. 3 poprzednie mecze obu zespołów wygrała Indiana - ale we wszystkich różnice punktowe nie były duże. Pacers mają słaby bilans wyjazdowy. 12 wygranych, 25 przegranych. W tym też można upatrywać powodzenia typu. W meczu o być albo nie być - stawiam na Charlotte Bobcats.
W pierwszym spotkaniu które rozpocznie się o północy polskiego czasu zmierzą się Charlotte Bobcats z Indianą Pacers. Zdecydowałem się postawić w tym meczu na gości. Bobcats nie są już tą samą drużyną co na początku sezonu. Z zespołu odeszli Wallace do Portland i Mohammed do Oklahomy, 2 zawodnicy pierwszej piątki. Widać to od razu po wynikach. Na 10 ostatnich spotkań Bobki przegrały aż 8 meczów. Ostatnie wysokie porażki z Houston Oklahomą i San Antonio nie napawają optymizmem. Co prawda z Spurs przegrali tylko różnicą 11 pkt ale gospodarze w tym meczu odpuścili ostatnią kwartę. Dodatkowo dziś nie zagra najlepszy strzelec zespołu Jackson, zatem trudno spodziewać się aby będąca w ostatnim czasie w dobrej formie Indiana nie poradziła sobie z osłabionymi Bobkami. Gracze Indiany wygrali 4 z ostatnich 6 spotkań pokonując m.in. 2 razy Knicks oraz będące ostatnio w wyśmienitej formie Chicago. W tym sezonie już raz Indiana zawitała do Charlotte i pokonała gospodarzy 104-101 i liczę że dziś będzie podobnie.



