Mecz ''Słońc'' z Phoenix kontra rewelacja sezonu Portland Trailblazers. Dość niska linia handicapu skłoniła mnie na zagranie na wygraną gości przewagą conajmniej trzech punktów. Ekipa z Portland to chyba obecnie najgorętsza drużyna w NBA. Świetnie sobie radzą nawet z tymi najsilniejszymi drużynami. Co prawda większość meczów z nimi toczyła się w wyrównanym tempie ale Trailblazers potrafili dodać gazu w odpowiednim momencie, czego efektem były wygrane między innymi z Los Angeles Lakers ubiegłej nocy, czy wyjazdowa wygrana z niesamowicie groźną na ich hali, Oklahomą City Thunder. Dziś zmierzą się z Phoenix Suns, drużyną która nie najlepiej weszła w sezon. Zwycięstwa odnosili głównie ze słabszymi zespołami. Ani Marcin Gortat ani Steve Nash nie pokazują nic zachwycającego. Jak dla mnie, nie mają szans z Portland, którzy w swoich szeregach mają wielu mocnych zawodników , a to, że ostatniej nocy grali u siebie z Lakersami, schodzi przy tym na dalszy plan. Stawiam na zwycięstwo gości.
Nad ranem polskiego czasu dojdzie do meczu pomiędzy Phoenix Suns a Portland Trail Blazers. Minimalnym faworytem według bukmacherów są goście i ja w 100% się zgadzam. Goście są w mega gazie. Wczoraj pokonali Lakers 107 – 96 , z 6 spotkań aż 5 rozstrzygnęli na swoją korzyść. A wygrywali z nie byle kim. Oprócz lakers pokonali m.in. Denver Nuggets, Philadelphie, na wyjeździe ograli Oklahome City 103-93. Jest ot zespół który obecnie jest trudny do zatrzymania. Nawet stawiani do zwycięstwa Konferencji Zachodniej Clippers mieli sporo problemów aby wygrać u siebie. Suns w tym sezonie nie mają żadnych szans na play off. Steve Nash i Grant Hill to już weterani starsi o kolejny rok, Gortat ze złamanym kciukiem to jednak nie Wallace czy Alridge. Jeżeli Warrick jest liderem w zespole Suns to coś jest jednak nie tak. Nash stara się jakoś ciągnąć ten wózek ale też już nie ma kondycji i sił na cały mecz. Robin Lopez miał być od początku w niesamowitej formie, jak na razie niesamowicie zawodzi. Pozostali zawodnicy nie błyszczą. Frye jest bez formy w niczym nie przypomina zawodnika sprzed roku. Suns nie mają argumentów przeciwko Portland.






