W kolejnym niedzielnym hicie tuż po derbach Londynu w Premier League zagrają ze sobą na White hart Lane drużyny, które nie przegrały od ponad 5 kolejek. Gospodarze zajmują obecnie 4 lokate i zmierzą swoje siły z obecnym liderem, czyli Manchesterem United. Czerwone diabły mają w swoich szeregach niezawodnego Robina Van persie'go, który strzela bramki jak na zawołanie. Tottenham ma swojego Garetha Bale'a, przełamał sie także w końcu Adebayor. Zapowiada sie ciekawy spektakl. Stawiam na gospodarzy. Wygrali oni bowiem 3-1 na Old Trafford. Czerwone diabły w tym sezonie tracą dużo bramek, zazwyczaj jako pierwsi. Owszem odrabiali to, ale na White hart Lane może być bardzo pod górke, jeśli taka owa sytuacja sie zdarzy. Ciekawy pojedynek będziemy mieli między Evrą, który ostatnio jest w doskonałej formie, a Bale'm - który jest typem sprintera. Pojedynek między dwoma pokoleniami, Boas vs Ferguson. Stawiam na młodego szkoleniowca Tottenhamu.
Na początek może garść statystyk. W tym sezonie Premier League Manchester United zanotował 17 spotkań w którym mieliśmy over 2.5 i tylko 5 spotkań z ich udziałem kończyło się underem (średnia bramek w meczu w którym gra MU to 3.9). Tottenham również jest to drużyna raczej overowa. W tym sezonie zanotowano 15 o2.5 w spotkaniach z ich udziałem i raptem 7 u2.5 w meczach z udziałem Spurs (średnia bramek jaka pada w meczach Tottenhamu to 3). Statystyki więc wskazuje nam jednoznacznie, że dziś również powinniśmy być świadkami przynajmniej 3 bramek w meczu. Czy tak jednak będzie? W obu ekipach zabraknie kilku graczy. U Kogutów nie zagrają Kaboul, Gallas, Sandro i Adebayor, Czerwone Diabły natomiast muszą sobie radzić bez Fletchera i Younga a występ Vidica i Evansa jest niepewny. Jak widać jednak kontuzjowani zawodnicy (może z wyjątkiem Adebayora) nie są odpowiedzialni za zdobywanie bramek. Zdecydowanie lepiej niż piłkarz z Togo pod względem zdobywanych bramek w Tottenhamie wypada Jermain Defoe a są przecież jeszcze Gareth Bale czy Clint Dempsey. U MU również możemy być spokojni o atak bo i Robin van Persie jak i Wayne Rooney zagrają w tym meczu od pierwszych minut. Myślę więc że o over 2.5 (ale i większy) możemy być w tym spotkaniu spokojni.
W drugim niedzielnym szlagierowym spotkaniu Premier League,Tottenham Hotspur podejmie na White Hart Line Manchester United.Gospodarze grają w tym sezonie bardzo dobrze,mają realne szanse na zajęcie miejsca ,z którego będą mogli grać w Lidze Mistrzów.Jednak obecnie 4 miejsce i traci do trzeciej Chelsea 2 pkt.Tottenham nie przegrał od 6 spotkań,wygrywając w nich 4 mecze i 2 remisując.Gospodarze są dzisiaj znacznie osłabieni,gdyż z powodu kontuzji nie zagrają Kaboul,Gallas i Sandro,a na PNA wyjechał Emmanuel Adebayor.Zawodnicy Manchesteru mają wiele powodów do radości,pewnie prowadzą w Premier League,mając 4 pkt przewagi nad City,przeszli do kolejnej rundy w FA Cup i w ostatniej kolejce ograli odwiecznego rywala Liverpool 2:1.Goście na wyjeździe wygrali już 8 meczów,1 zremisowali i zaledwie 2 przegrali,jednak ostatnią porażkę ligową zaliczyli 17 listopada z Norwich.Sir Alex Ferguson nie może dzisiaj skorzystać z Fletchera i Younga,a niepewny występ jest Vidića i Evansa.Dobrą jednak wiadomością jest powrót po kontuzji Wayne Rooneya ,najlepszego asystenta(7 asyst) w zespole i głównego kreatora akcji.Dzisiaj zwyciężyć powinien zespół gości,gdyż obecnie jest w wyśmienitej formie,w dodatku na White Hart Line nie przegrał od 2001 roku! Tottenham wobec braku stoperów i Adebayora ,będzie miał ciężki mecz."Czerwone Diabły" nie mają słabych punktów i będą to chcieli wykorzystać ogrywając Tottenham i zrewanżować się za porażkę na Old Trafford 1:3.
W 23 kolejce piłkarze Czerwonych Diabłów zmierzą się w meczu wyjazdowym z Tottenham . Ekipa Kogutów z dorobkiem 40 punktów zajmuje 4 pozycję tracąc do lidera 15 oczek.Tottenham w obecnym sezonie przed własną publicznością już dwukrotnie przegrywał trzy razy remisował i sześć razy wygrywał.W ostatnim spotkaniu gospodarze dzisiejszego spotkania zremisowali na wyjeździe z QPR 0:0. Manchester United na tę chwilę nie mają sobie równych mają siedem punktów przewagi nad drugim w tabeli Manchesterem City. Równie dobrze spisują się w pucharowych rozgrywkach. Przy pełnej motywacji podopieczni Svena Gorana Erikssona są nie do zatrzymania. W ostatnich pięciu spotkaniach z Kogutami Manchester United wygrywał trzykrotnie. Natomiast w ostatnim pojedynku 29. września na Old Trafford Tottenham wygrał 3:2.Na White Hart Line za pewne nie zabraknie emocji ale to Manchester United musi udowodnić swą wyższość co już niejednokrotnie udowadniał odrywając drużyny z czołówki tabeli .Stawiam 1:3.



