W 13 kolejce angielskiej Premiership w Londynie Tottenham zmierzy się z mistrzem kraju, Manchesterem United. Spotkania między tymi ekipami zawsze zapewniały dużo emocji, więc tak też powinno być i tym razem. W poprzednim sezonie w Londynie padł remis 1:1, a w Manchesterze górą były Koguty, które wygrały 3:2. Trzeba jednak pamiętać, że ostatni raz Tottenham u siebie pokonał United w 2001 roku! Od tamtej pory United wygrywał w Londynie 8 razt a 4-krotnie padał remis. Tottenham bardzo dobrze zaczął sezon i długo utrzymywał się w czubie tabeli. Ostatnie występy jednak pozostawiały dużo do zyczenia. W poprzediej kolejce przegrali z City w Manchesterze aż 0:6! Wcześniej w Londynie ulegli Newcastle 0:1 i zremisowali 0:0 w Liverpoolu w Evertonie. To sprawiło, że w tabeli spadli na 9 lokatę mając 20 punktów, i aż 11 oczek straty do lidera, Arsenalu! Ostatnie zwycięstwo w lidze zanotowali w 9 kolejce pokonujac u siebie Hull 1:0. Na własnym terenie nie spisują się jednak za ciekawie. W 6 spotkaniach zdobyli 10 punktów, co jest średnim wynikiem w Premiership. Goście słabo zaczęli sezon czego efektem jest 21 punktów na koncie i 8 pozycja w tabeli. W poprzedniej kolejce dali sobie wyrwać zwycięstwo w Cardiff, gdzie do 93 minuty prowadzili 2:1, ale ostatecznie zremisowali. W środku tygodnia pokazali jednak popis w Lidze Mistrzów, gdzie w Leverkusen rozbili Bayer aż 5:0! United podtrzymali świetną passę 11 meczów bez porażki, w tym czasie notując 7 zwycięstw i 4 remisy. W Premiership w 5 poprzednich spotkaniach zanotowali 4 zwycięstwa (1:0 z Arsenalem, 3:1 z Fulham, 3:2 ze Stoke i 2:1 z Sunderlandem) i remis 1:1 z Southamptonem. Ich bilans spotkań na wyjazdach to 10 punktów w 6 meczach, co jest drugim wynikiem w lidze, po Arsenalu (16 oczek w 7 meczach). Widać więc, że Tottenham po stracie Bale'a nie może się pozbierać, zaś United po odejściu Fergusona miał trudności z wprowadzeniem w życie koncepcji gry nowego trenera. Koguty zdają się grząznąć w kryzysie, czego efektem są 2 porażki z rzędu, i brak gola w 3 poprzednich ligowych spotkaniach. United natomiast od dana nie przegral, do tego strzela dużo goli. Za drużyna gości przemawia też dobry bilans na stadionie Tottenhamu oraz forma, która z meczu na mecz rośnie. Nie mam żadnych (niemalże) wątpliwości, że dziś Manchester wygra z Tottenhamem, co będzie jego 12 spotkaniem z rzędu bez porażki. Typuję więc zwycięstwo gości.
W najciekawszym spotkaniu tej kolejki Premier League zagrają ze sobą drużyny Tottenhamu Hotspur i Manchesteru United. Gospodarze tego meczu po bardzo dobrym początku sezonu w ostatnim czasie nie radzą sobie najlepiej. Podopieczni trenera Andre Villasa-Boasa w ligowej tabeli spadli już na 9 lokatę, gdyż nie wygrali 3 ostatnich spotkań. Dzisiaj piłkarzy z White Hart Line czeka bardzo trudne zadanie, bowiem ich rywalem będzie drużyna aktualnego mistrza kraju Manchesteru United. Przed tygodniem Londyńczycy przegrali z Manchesterem City aż 0-6, dlatego dzisiaj kibice liczą na rehabilitację i 3 punkty z trudnym rywalem. Na poprawę humoru Tottenham pokonał w czwartek norweskie Tromsoe 2:0 w Lidze Europejskiej. Zupełnie odmienne nastroje panują w szatni Czerwonych Diabłów. Po słabym początku sezonu podopieczni Davida Moyes’a ustabilizowali formę i pną się w górę tabeli. Zespół swoją wysoką formę potwierdził także w spotkaniu Champions League, gdzie pokonał w meczu wyjazdowych Bayer Leverkusen aż 5-0. Bilans spotkań tych drużyn na boiskach Premier League jest zdecydowanie korzystniejszy dla piłkarzy z Manchesteru, którzy wygrali większość bezpośrednich spotkań. Ostatni mecz na White Hart Line zakończył się jednak remisem 1-1. Biorąc pod uwagę aktualną dyspozycję obu drużyn faworytem niedzielnej konfrontacji będą goście z Manchesteru. Koguty będą chciały wykorzystać atut własnego boiska i zmazać plamę po katastrofalnej przegranej z City. Ja stawiam w tym meczu na wygraną Czerwonych Diabłów.

