Absolutnym hitem w niedziele będzie spotkanie pomiędzy Liverpoolem, a Manchesterem City. Pojedynek ten może zdecydować o losach mistrzostwa na wyspach. Ja w tym meczu stawiam na over 2,5 bramek. Po pierwsze, obie ekipy dysponują mocnymi liniami ofensywnymi. U gospodarzy szaleje duet Suarez i Sturridge. Ta dwójka graczy przewodzi w klasyfikacji na króla strzelców. Nie zapominajmy również o solidnym Sterlingu, który zapewnia odpowiedni poziom. Z kolei u „Obywateli†szaleją tacy piłkarze jak Dzeko, Negredo, Siva, Navas, czy Nasri. Zatrzymać ich wszystkich się rzadko komu udaje. W City boki obrony są nastawione niezwykle ofensywnie. To daje tej ekipie przewagę w ataku, jednak naraża także na kontrataki. A właśnie, przejdźmy do defensywy. W obu ekipach nie są to monolity. Szczególnie jeśli weźmiemy pod lupę defensorów gospodarzy. Na koniec analizy trochę statystyk. Linię over 2,5 Liverpool pokrył 26/33, a City 20/31. Bilans bramkowy to odpowiednio 90:40 oraz 84:29. Warto również wspomnieć o meczu obu ekip z rundy jesiennej. Wtedy padł wynik 2:1 dla „Obywateliâ€. Uważam, że nie powinno być większych problemów z wejściem tego typu.
Wszystkie oczy piłkarskiego świata będą dziś zapewne zwrócone na boiskach angielskiej Premier League, gdzie na Anfiled Road zostanie rozegrane jedno z kluczowych spotkań w walce o tytuł mistrzowski. Liverpool niewątpliwie jest dużą niespodzianką tego sezonu, nikt nie ukrywał ich głównym celem na ten sezon była pierwsza czwórka czyli powrót do elitarnej Ligi Mistrzów. No i cel ten szybko zrealizowali ale zdecydowanie nie poprzestali na tym i aktualnie na pięć kolejek przed końcem rozgrywek są liderem. Mają jednak zaledwie dwa punkty przewagi nad londyńską Chelsea. Trzeci w tabeli Manchester City co prawda traci do Liverpoolu cztery punkty, ale ma do rozegrania dwa spotkania więcej. Forma podopiecznych Rodgersa jest fantastyczna seria dziewięciu zwycięstw z rzędu w lidze, a na rozkładzie takie marki jak Arsenal 5:1, Manchester United 0:3 czy Tottenham 4:0. Liverpool w tym sezonie ogląda się świetnie nie ma tam kalkulacji jest niesamowity ciąg na bramkę rywala przez 90 minut a mają w ofensywie takich graczy jak Suarez, Stturidge, Sterling, Coutinho i niezniszczalny Gerrard zdobywanie bramek przychodzi im z dziecinną łatwością. W tej chwili są najskuteczniejszym zespołem w lidze z 90 bramkami na koniec, spokojnie przekroczą setkę. Wiele można mieć zastrzeżeń do defensywny ale wszystko nadrabiają tym co w piłce najlepsze czyli atakiem. Przed własną publicznością w tym sezonie przegrali tylko a ich katem okazał się zespół „Świętych†zanotowali też jeden remis 2:2 z Aston Villą reszta to same zwycięstwa z niesamowitą skutecznością pod bramką rywala. Przyjezdni tak jak już wspomniałem plasują się na trzecim miejscu w ligowej hierarchii ze stratą czterech oczek do dzisiejszego rywala, ale mają właśnie te dwa mecze zaległe co stawia ich w najbardziej komfortowej sytuacji. Teoretycznie dla City remis nie będzie tutaj złym wynikiem, ale jak podkreślił przed tym starciem trener Pellegrini gra na remis na tym stadionie to samobójstwo i zapewnia że jego zespół od pierwszych minut wyjdzie nastawiony na wygranie tej potyczki. Zresztą nie ma co ukrywać podział punktów może tu tylko ucieszyć drugą Chelsea. „Obywatele†to zespół który u siebie gra kapitalnie, znacznie gorzej jest na wyjazdach gdzie przegrali już cztery mecze i tyle samo zremisowali, grają zdecydowanie słabiej w obronie a i w ofensywie tak skuteczni nie są. Mimo wszystko potencjał ofensywny równie potężny jak u gospodarzy. Tydzień temu podopieczni Pellegriniego wygrali u siebie 4:1 z Southampton, widziałem ten mecz i grali naprawdę bardzo słabo do tego trochę sędzia do wyniku dorzucił, mimo wszystko tak jak wspomniałem ofensywa w każdej chwili jest z niczego strzelić bramkę i tak też było w tym starciu. Patrząc na grę obu zespołów, oraz armaty jakie mają z przodu ten mecz nie może mieć po prostu nudnego i defensywnego przebiegu i bramki powinny padać.
W najciekawszym spotkaniu tej kolejki Premier League zagrają ze sobą drużyny Liverpoolu i Manchesteru City. Będzie więc to spotkanie dwóch drużyn, które w obecnym sezonie będą do końca rozgrywek walczyć o tytuł mistrzowski. Gospodarze radzą sobie w tej rundzie bardzo dobrze i aktualnie zajmują pierwsze miejsce w tabeli z przewagą 2 oczek nad Chelsea Londyn. Drużyna z Manchesteru ma co prawda 4 punkty mniej niż ich dzisiejszy rywal, ale do rozegrania pozostały jej jeszcze 2 zaległe spotkania i jeśli je wygra to będzie liderem rozgrywek. Podopieczni Brendana Rodgersa od dłuższego czasu prezentują kapitalną formę. Aktualnie Liverpool może się pochwalić dziewięcioma kolejnymi zwycięstwami w lidze. Zespół pokonał między innymi Arsenal 5-1, Manchester United 3-0 i Tottenham 4-0. Dzisiaj kibice gospodarzy wierzą w zdobycie 3 punktów, które będzie oznaczać, że tutuł mistrzowski będzie na wyciągnięcie ręki. Piłkarze The Reds na własnym stadionie są w obecnych rozgrywkach bardzo skuteczni, bowiem na 16 spotkań piłkarze Liverpoolu wygrywali aż 14 razy. Dla drużyny Manchesteru City korzystnym rezultatem w tym meczu będzie remis, ale podopieczni Manuela Pellegriniego chcą dzisiaj zdobyć komplet punktów by zwiększyć jeszcze swoje szanse na tytuł mistrzowski. Obywatele w ostatnich 5 meczach odnieśli 4 zwycięstwa i raz zremisowali. Drużyna na wyjazdach w tym sezonie nie radzi sobie jednak najlepiej, ponieważ z 16 spotkań piłkarze "The Citizen's" wygrywali 8-krotnie. Pierwszy pojedynek pomiędzy tymi drużynami na Etihad Stadium zakończył się wygraną Manchesteru City 2-1. W ostatnich 5 bezpośrednich pojedynkach aż 3-krotnie padł wynik remisowy i dzisiaj moim zdaniem wydaję się to najbardziej prawdopodobny rezultat. Minimalnym faworytem wydają się być gospodarze, ale wynik remisowy nie będzie dla nich najgorszym rezultatem. Stawiam na podział punktów.

