Na zakończenie pierwszej serii gier zmierzą się beniaminek Burnley z faworytem do mistrzostwa,zespołem Chelsea. Zespół Mourinho typowany jest obok City jako główny faworyt do mistrzostwa.Trudno się dziwić patrząc na skład zespołu Chelsea.Szczególnie wrażenie robi to,że na każdą pozycję Chelsea ma przynajmniej dwóch świetnych zawodników. W letnim okienku transferowym odeszło kilku zawodników,jak David Luiz,Demba Ba,Frank Lampard,Samuel Eto'o czy na stałe odszedł Romelo Lukaku.Największą stratą pewnie będzie Lampard,pomimo dosyć zaawansowanego wieku.Nie mniej pieniądze z transferów z pewnością zostały dobrze zainwestowane.Do ataku przyszli Diego Costa i Didier Drogba.Jest też Fabregas,Filipe Luis i Thibaut Courtois. Dzisiaj też wszyscy zawodnicy,z wyjątkiem kontuzjowanego Drogby,powinni być do dyspozycji portugalskiego trenera. Burnley po kilku latach nieobecności wraca do Premier League.Celem na ten sezon z pewnością będzie utrzymanie w elicie. W lecie jakichś wielkich transferów nie było.Przyszedł Jutkiewicz z Middlesborough. Do zespołu dołączyli też gracze z doświadczeniem w Premiership,jak Steven Reid,Michael Kightly czy Matthew Taylor. W zespole nie ma szczególnych indywidualności,także Burnley musi pójść drogą jak rok temu Crystal Palace,aby ugruntować pozycję w lidze. Mimo wszystko Chelsea dziś powinna spokojnie sobie poradzić. Wyobrażam sobie,że Burnley będzie dziś niesamowicie nabuzowane w swoim pierwszym spotkaniu w Premier League. Jednak Chelsea ma lepszy skład i sądzę,że już dziś potwierdzą swoje wysokie aspiracje.
W jedynym dzisiejszym spotkaniu angielskiej Premier League na boisku zobaczymy jedenastki Burnley oraz Chelsea Londyn.Zdecydowanym faworytem tej konfrontacji są piłkarze gości,a każdy inny wynik niż ich pewne i przekonywujące zwycięstwo będzie dla mnie dużą niespodzianką.Burnley do najwyższej klasy rozgrywkowej awansowała dzięki zajęciu 2-go miejsca w Chamionship.W trakcie przerwy pomiędzy rozgrywkami zespół ten nie wzmocnił się znacząco i według mnie patrząc na różnicę pomiędzy Premier League oraz Championship to zespół ten będzie walczył tylko i wyłącznie o utrzymanie,a punkty będzie zdobywał z ekipami o podobnym do swojego potencjale.Takim zespołem z pewnością nie jest Chelsea,który w letnim oknie dokonała poważnych wzmocnień.Zespół ten pozyskał Diego Costę oraz Fabregasa,którzy powinni stanowić zabójczy duet dla swoich rywali.Ostatnie 2 spotkania pomiędzy tymi zespołami rozegrane w sezonie 2009/2010 wygrywali gracze The Blues i nie inaczej będzie i w meczu dzisiejszym.Podsumowując,uważam że potencjał obu zespołów,umiejętności poszczególnych graczy a także doświadczenie w rozgrywkach Premier League pozwolą wygrać przyjezdnym minimum 2 bramkami
W ostatnim spotkaniu 1 kolejki angielskiej Premiership Burnley zmierzy się z Chelseą. Megafaworytem jest oczywiście ekipa gości, która w 2009/10 wygrywała tu 2:1, a w Londynie 3:0. Burnley w poprzednim sezonie uplasowało się w Championship na 2 pozycji, choć należy spodziewać się , że beniaminek w tym sezonie musi nastawić się na walkę o utrzymanie. W poprzednim sezonie Burnley bardzo dobrze spsiywał się na własnym terenie, gdzie w końcówce zaliczył 6 zwycięstw i 2 remisy. W sierpniu wygrali 1:0 z Blackpool, zremisowało 2:2 z Celtą Vigo i wygrało 3:1 z Veroną. Chelsea natomiast jako 3 drużyna Premiership poprzedniego sezonu znów jest postrzegana jako faworyt do tytułu. W okresie przygotowawczym do sezonu The Blues pokonało 3:1 Vitesse, 2:0 Fenerbahce, 2:1 Ferencvaros i 2:0 z Sociedad oraz przegrali 0:3 z Werderem i 0:1 z Besiktasem. Jednak patrząc na skład The Blues Mourinho ma wiele gwiazd, które w meczach o stawkę są w stanie jedną akcją zmienić losy spotkania. Mourinho będzie chciał zacząć sezon od zwycięstwa. Burnley na własnym terenie jest mocny, i dobrze gra w defensywie, przynajmniej w Championship. W ostatnich 5 meczach z ich udziałem na własnym terenie zawsze notowano mniej niż 3 gole. W przypadku Chelsei w 5 ostatnich wyjazdach w Premiership tylko raz notowano under 2,5 gola. Dziś spodziewam się defensywnej gry Burnley i męki The Blues oraz ewentualnego zwycięstwa 1:0.


