Jednym z sobotnich meczy jakie zostaną rozegrane w 13 kolejce ligi angielskiej będzie spotkanie pomiędzy Evertonem i Aston Villa. Będzie to pojedynek 9 z 20 zespołem w tabeli i to gospodarze będą faworytem do odniesienia zwycięstwa w omawianym spotkaniu. Everton, który w 12 rozegranych spotkaniach zdobył 17 pkt jest zespołem, który nawet w przegranych meczach pozostawia po sobie bardzo korzystne wrażenie. W ostatnich 10 spotkaniach odnieśli oni 5 zwycięstw i tylko 2 porażki w meczach z United i Arsenalem w których wypracowali sobie więcej sytuacji strzeleckich niż ich utytułowani rywale. Słaby początek rozgrywek spowodował, że statystyka meczy na własnym stadionie nie wygląda okazale ale ostatnie 5 meczy przed własną publicznością to 3 wygrane i 12 strzelonych bramek. AV notuje najsłabszy sezon od lat. W 12 pierwszych ligowych kolejkach odnieśli oni zaledwie 1 zwycięstwo a do pierwszego bezpiecznego miejsca w lidze tracą oni już 5 pkt. Remis w ostatniej ligowej kolejce nico poprawił bilans w ostatnich spotkaniach ale i tak prezentuje się on dramatycznie a 10 ostatnich meczy to 1 wygrana, 1 remis i 8 porażek w tym 6 z rzędu. W meczach wyjazdowych po wygranej w kolejce inaugurującej zmagania w nowym sezonie w Bournemouth przyszło 6 kolejnych przegranych z bilansem bramkowym 7:15 Ostatnie 2 bezpośrednie pojedynki rozgrywane w Liverpoolu wygrali gospodarze i podobny wynik typuję w sobotnim spotkaniu.
Gospodarze w obecnym sezonie trochę zawodzą, chociaż trzeba przyznać, że grali już prawie ze wszystkimi drużynami z czołówki, a ich strata do 5-tego Tottenhamu to tylko 4 punkty, więc nie jest to jakiś tragiczny wynik. Drużyna Roberto Martineza zgromadziła 17 punktów na które złożyły się 4 zwycięstwa, 5 remisów i 3 porażki. Strzelili 20 bramek, a stracili 16. W meczach na własnym stadionie rozegrali 6 spotkań w których wygrywali, remisowali i przegrali tyle samo spotkań - 2, ale ich rywalami byli: Chelsea, Liverpool, Manchester City czy Manchester United. W ostatnim spotkaniu u siebie rozgromili 6:2 Sunderland po bardzo dobrym meczu, chociaż piłkarze Sama Allardyce'a odrobili straty przy wyniku 2:0. W tych 6 spotkaniach strzelili 12 bramek, tracąc 11. Ich rywal bardzo słabo wszedł w sezon, co skończyło się zmianą trenera. Klub opuścił Tim Sherwood, którego następcą został Remi Garde. Jak dotychczas Francuz prowadził swój zespół w 2 spotkaniach i o ile przejął zespół tuż przed wyjazdowym spotkaniem z Tottenhamem, to już miał czas na przygotowanie zespołu do meczu z Manchesterem City, który zremisowali u siebie 0:0. Goście zgromadzili tylko 5 punktów. Wygrali 1 spotkanie, 2 zremisowali i 9 przegrali. Strzelili 10 bramek, tracąc 20. W meczach wyjazdowych zgromadzili 3 punkty. Moim zdaniem Everton ma zespół, który spokojnie może się włączyć do walki o Ligę Mistrzów, bo i Lukaku i Kone to nieźli napastnicy, a ten 2 dał popis w meczu z Sunderlandem. Jeżeli chce się grać w pucharach, to trzeba pokonywać takie przeszkody jak Aston Villa

