W kończącym sobotnie zmagania spotkaniu Angielskiej Premier League spotkają się ekipy z przeciwnych biegunów tabeli – zamykające ligową stawkę Aston Villa będzie podejmować przed własną publicznością wicelidera rozgrywek Leicester City. Gospodarze jak na razie rozgrywają tragiczny sezon, już przed rokiem było bardzo słabo ale w porę zareagowano i zmieniono trenera. Mizerny dorobek 11- tu punktów nie może oznaczać nic innego jak zamykanie ligowej stawki, najgorsza wiadomość w tym jest taka że tracą już osiem punktów do bezpiecznej pozycji, to ogromna strata patrząc na poziom w tym sezonie. Zespól ma strasznie dziurawą obronę do tej pory 37 bramek straconych (trzeci najgorszy wynik) dlatego dziwi mnie czasami ich takie defensywne podejście przecież personalnie to oni nie mają zawodników by gra dobrze w tej formacji. Najlepsze mecze mieli może nie wygrane ale wtedy gdy próbowali grać do przodu mam tu na myśli mecz z Liverpoolem 3:2, Watford 2:3, czy nawet ostatnio skromne zwycięstwo 1:0 z Crystal Palace gdzie już chyba po prostu z sytuacji w tabeli musieli zagrać odważnie to było ich dopiero pierwsze zwycięstwo w tym sezonie przed własną publicznością. Leicester nie ma zamiaru zwalniać tempa, grają cały czas swoje. Ostatnio był kryzys z trzema meczami bez zwycięstwa i strzelonej bramki ale to taki kryzys którym wszystkim się przytrafił w tym sezonie. Dla mnie będą się bić o mistrz potwierdzili to w ostatnim meczu z Londynie gdzie właśnie po tej serii ograli będący w świetnej formie Tottenham 0:1. Siłą tej ekipy jest po prostu gra do przodu z fantastycznym duetem Vardy – Mahrez. Do tej pory tylko City strzeliło o jedną bramkę w lidze więcej, potrafią też sporo tracić i to z rywalami pokroju właśnie Aston Villi bo prostu idą na wymianę ciosów, najczęściej zwycięską. Wyjazdy świetne tylko jedna porażka w 11 spotkaniach 22 bramki strzelone przy 12 straconych czyli średnia wyśmienita. Gospodarze w takiej sytuacji muszą szukać punktów w każdym meczu szczególnie u siebie, muszą zacząć grać odważniej do przodu innego wyjścia nie ma właśnie takie podejście dało przed rokiem utrzymanie – zaczęli strzelać a nie bronić bo tego drugiego to nie potrafią. „Lisy” zagrają swoje to co do tej pory prezentowali na wyjazdach i o czym pisałem a to moim zdaniem ta dwa warianty – sami pokrywają tego overa bo jak najbardziej stać ich na strzelenie trzech bramek, lub będzie wymiana ciosów na całego i obie tutaj trochę potracą tych bramek tak jak w pierwszym meczu kiedy to Leicester wygrało 3:2.
Dziś na Villa Park dojdzie do meczu dwóch ekip, które w rozgrywanej w środku tygodnia kolejce swoje mecze wygrały i były to pierwsze wygrane tych drużyn w tym roku. Jednak o ile zwycięstwo Aston Villa niewiele zmieniło w ich ligowej pozycji - wciąż zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli i mają sporą stratę do nawet przedostatniego Newcastle (7 pkt), wciąż są również kandydatem numer 1 do spadku. O tyle wygrana Leicester nad Tottenhamem (na wyjeździe) sprawiło, że "Lisy" zrównały się punktami z liderem Arsenalem i dzisiaj w przypadku zwycięstwa (czy nawet remisu) przynajmniej przez jeden dzień wrócą na fotel lidera ("Kanonierzy" grają swój mecz). Ponadto co chyba ważniejsze ma już 7 pkt przewagi nad 4 w tabeli Tottenhamem i chyba coraz śmielej mogą gracze "Lisów" myśleć o tym, że w przyszłym sezonie będą grać w Lidze Mistrzów. Oczywiście nie mogą sobie pozwolić na jakieś rozluźnienie licz muszą wciąż punktować i wydaje się, że akurat dzisiaj mają na to naprawdę dużą okazję. Aston Villa jak już pisałem to obecnie najsłabsza ekipa w angielskiej Premier League i nie zmieniło tego nawet ostatnie zwycięstwo nad Crystal Palace. Ich statystyki są zatrważające - 2 zwycięstwa, 5 remisów i 14 porażek! Bilans bramkowy to 17 goli strzelonych (najmniej w lidze) i 37 straconych, u siebie zdobyli tylko 7 bramek, a ostatnie zwycięstwo nad Crystal Palace było pierwszym zwycięstwem na własnym stadionie w tym sezonie. To wszystko pokazuje w jak słabej sytuacji jest obecnie Aston Villa, choć ich sytuacja przypomina sytuację (zachowując wszystkie proporcje) Widzew Łódź. Widzew (gdy grał jeszcze w Ekstraklasie) podobnie jak Aston Villa zwykle był typowany do spadku, zawsze żegnano się z najlepszymi graczami ale zwykle początek sezonu sprawiła, że udawało się utrzymać w lidze. W końcu jednak przeszedł sezon (wydaje się, że taki również ma obecnie Aston Villa) gdzie od początku wygląda to słabo i są na "najlepszej drodze" by opuścić szeregi najlepszych drużyn w Anglii. Jeśli chodzi o Leicester to wydaje mi się, że mały kryzys (jeśli tak można to nazwać) mają już za sobą, po serii 3 meczów bez zwycięstwa udało się wygrać i to nie z byle kim bo z Tottenhamem i dziś według mnie potwierdzą to na boisku Villa Park. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to goście dziś zagrają bez Schluppa i Jamesa, gotowy do gry powinien być już Jamie Vardy, co jest na pewno sporym wzmocnieniem ofensywny tej drużyny. W Aston Villa kontuzjowani są Amavi i Traore, Sanchez, Hutton czy Agbonlahor wznowili już natomiast treningi ale wydaje się, że dziś jeszcze na boisku ich nie zobaczymy.
Aston Villa podejmie Leicester w 22 kolejce angielskiej Premier League. Gospodarze sa czerwona latarnia ligi z zaledwie 11 oczkami na koncie po 2 wygranych, 5 remisach i 14 porazkach co daje 20 miejsce. Z kolei Leicester jest rewelacja ligi co pokazuje miejsce w czubie tabeli.Dwie kolejki temu Leicester był liderem Premier League, teraz zajmuje 3 miejsce z 43 punktami po 12 wygranych,7 remisach i tylko 2 prazkach, ale ewentualne zwyciestwo przesunie pilkarzy Claudio Ranieriego na 2 lokatę. Warto dzis postawic na gosci , ktorzy w ostatnich 3 meczach zanotowali 2 remisy (bezbramkowo z Manchesterem City i bezbramkowo z Bournemouth) i jedno zwycistwo w ostatniej kolejce (1:0 z Tottenhamem na wyjezdzie). Leicester na przestrzeni 10 meczy przegral tylko raz , a wygral az 6 razy. Aston Villa w 3 ostatnich meczach potrafil wygrac raz (1:0 z Crystal Palace) i jest to jedyna wygrana na przestrzeni 10 spotkanan w ktorych ostatnia druzyna ligi przegrala 5-krotnie. Warto postawic na gosci i taki jet moj typ, wygrana Leicesteru.

