Po dzisiejszym zwycięstwie Leicester sytuacja w walce o mistrzostwo robi się ciekawa, by pozostać w tej grze Arsenal która ma dołek musi dziś wygrać na terenie beniaminka. Bournemouth trzeba przyznać gra solidnie, mimo wszystko czekach ich zapewne walka do końca o utrzymanie, na razie mają komfort pięciu punktów przewagi nad strefą spadkową plus dzisiejsze mecze czyli jest szansa na odskoczenie jeszcze bardziej. Ostatnio zespół poczyna sobie bardzo dobrze najważniejsze są wygrane z głównymi rywalami z dolnych rejonów tabeli. Beniaminek może się pochwalić naprawdę dobrą grą w ofensywie 29 bramek zdobytych to bardzo solidny wynik, defensywa miewa dobre mecze z bardzo słabymi ogólnie wynik 39 straconych to i tak jeden z najgorszy wyniku w lidze. To co jednak dla mnie najważniejsze w tym typie to Bournemouth bardzo odważnie w podchodzi do spotkań z czołówką w których nie ma co ukrywać faworytami nie są. Potrafili sprawiać niespodzianki jak ogranie Manchesteru United czy Chelsea ale też kończyło się ostrym laniem jak z City oraz „Kogutami” od których dostali po piątce, ale tak jak wspomniałem stawiali na ofensywną grę i myślę dziś będzie podobnie bo Arsenal jest w kryzysie a na pewno na wyjazdach jest to ekipa która miewa bardzo słabe mecze. Kanonierzy zdobyli tylko trzy punkty w ostatnich czterech starciach co przy walce o mistrzostwo nie powinno im się zdarzyć. Gra może nie wygląda aż tak źle bo sytuacji mają naprawdę bardzo dużo ale strasznie a wręcz tragicznie wyglądała ostatnio skuteczność. Nad tym aspektem na pewno ostatnio pracowali zobaczymy czy dziś będzie popraw bo o to że stworzą sobie tutaj kilka sytuacji jestem pewien. Będą grali pod presją a to raczej Kanonierom za dobrze nie wychodzi szczególnie na wyjazdach gdzie pojawia się zdecydowanie większa ilość błędów. Statystycznie może nie stracili tych bramek aż tak dużo ale dla mnie ta formacja to nadal ich najsłabszy punkt pozwalają na wiele rywalom, różnica bierze się stąd że Cech potrafi w bramek te błędy naprawiać. Spodziewam się tutaj odważne gry gospodarzy bo taką do tej pory u siebie prezentowali, Kanonierzy natomiast od początku ruszą i skupią się na ataku i odzyskaniu skuteczności bo jak widać tego im brakuje do zwycięstw a nie lepszej gry w defensywie.
O godzinie 14:30 rozpocznie się spotkanie na Dean Court, gdzie miejscowe Bournemouth podejmie stołeczny Arsenal. Faworytem spotkania są przyjezdni, którzy wciąż są w grze o mistrzostwo Anglii. Czołówka jednak ucieka, Kanonierzy nie mogą dzisiaj stracić punktów, gdyż to ostatnim czasy zdarzało im się zdecydowanie za często. Ekipa gospodarzy to 15 drużyna Premier League z dorobkiem 28 punktów w 24 spotkaniach. 7 zwycięstw 7 remisów oraz 10 porażek. Na Dean Court beniaminek gra jednak słabo. 3 zwycięstwa 4 remisy oraz 4 porażki. To dopiero 18 wynik w lidze, jednak The Cherries mają rozegranych mniej spotkań przed własną publicznością. Kanonierzy znajdują sie na swoim ulubionym miejscu, 4. 45 zdobytych punktów w 24 spotkaniach. 13 zwycięstw 6 remisów oraz 5 porażek. Na wyjazdach Kanonierzy grają bardzo dobrze. 6 zwycięstw 3 remisy oraz 3 porażki. Arsenal na poziomie Barclays Premier League z drużyną Wiśni zagrał tylko raz. Wówczas Arsenal pewnie wygrał 2-0, a Mesut Ozil był postacią wiodącą. Dziś także licze na magiczne zagrania Mesuta. Arsenal ostatni raz w lidze wygrał 2.01.2016 z Newcastle. Ostatnie spotkanie z Southampton to X niewykorzystanych sytuacji. Oby dzisiaj Arsenal nie miał rozregulowanych celowników. Stawiam na pewne zwycięstwo przyjezdnych. Typ 0-2.
Bournemouth zagra dziś z Arsenalem. Bournemouth ma więc szanse na rewanż za porażkę z 28 grudnia na Emirates Stadium (0-2). Będzie o to jednak bardzo trudno. Ala Arsenalu to bardzo ważny mecz. Kanonierzy nie zwyciężyli już od 4 kolejek, tracą do liderującego Leiceter 8 punktów, ale w następnej kolejce spotkają się właśnie z Lisami, więc 2 zwycięstwa pozwoliłyby by im wrócić do walki o mistrzostwo. Na drużynie Wengera jest więc spora presja, mam nadzieję, ze sobie z nią poradzi. Sytuacja kadrowa (jak na Arsenal) wygląda nie najgorzej. Rosicky, Wilshere i Welbeck są nadal kontuzjowani, ale oni jeszcze w tym sezonie nie grali. Nadal kontuzjowany jest Santi Cazorla, poza tym Wenger ma wszystkich zawodników do dyspozycji. Bournemouth może zagrać bez takiego ciśnienia, wygrana z Crystal Palace pozwoliła zwiększyć przewagę nad strefą spadkową. Po wczorajszych meczach wynosi ona 5 punktów. Wiśnie nadal bez Calluma Willsona a znak zapytania stoi przy występie Juniora Stanislasa. Myślę że Arsenal się dziś przełamie, Sanchez wrócił już do składu, w meczu z Southampton Kanonierzy wypracowali mnóstwo sytuacji, Forster wyszedł jednak z tego obronną ręką, zobaczymy jak sobie poradzi Boruc.

