W 24 kolejce angielskiej Premier League zmierzą się ze sobą ekipy Leicester i Manchester United. U bukmacherów zdecydowanym faworytem są goście i również uważam, że zdołają oni zgarnąć komplet punktów. Gospodarze z dorobkiem 21 punktów zajmują 16 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 42 oczka i plasują się na 6 miejscu. "Lisy", czyli aktualny mistrz Anglii, są w katastrofalnej formie. Notują serię 3 porażek z rzędu, a w 4 ostatnich meczach nie zdobyli nawet gola. Zostali pokonani przez Chelsea u siebie 0-3, następnie w Southampton, również 0-3,a a w poprzedniej rundzie przegrali w Burnley 0-1. Przed własną publicznością mają bilans gier 5-3-3, co daje im 10 lokatę. Natomiast "Czerwone Diabły", których celem jest przynajmniej stanąć na podium, w tym momencie mają już 5 oczek straty do 3 pozycji. Co gorsza dla kibiców Manchesteru ich gwiazdy zdecydowanie zawodzą i obecnie drużyna notuje serię 3 remisów. Najpierw 1-1 u siebie z Liverpoolem, co jeszcze było do przyjęcia, ale później tylko 1-1 w Stoke, ale zeszła kolejka to już całkowity blamaż, bowiem mecz z ostatnim wówczas Hull zakończył się bezbramkowo i to na obiekcie United. W delegacjach podopieczni J. Mourinho mają stosunek spotkań 6-3-2, co daje im 5 lokatę. Biorąc pod uwagę nienajlepszą formę zawodników oby dwu zespołów, spodziewam się bardzo wyrównanego starcia, ale myślę, że goście będą w stanie wyjść z tej konfrontacji zwycięsko.
Mistrz kraju jest w dużych tarapatach, tutaj trzeba powiedzieć jasno to jest walka o utrzymanie, tylko punkt przewagi nad strefą spadkową. W każdym aspekcie gra zespołu wygląda znacznie gorzej w porównaniu do tego co było przed rokiem, najgorzej jest w defensywie. Odejście Kante rozburzyło całą tą równowagę między defensywną i ofensywną, widać w Chelsea ile ten gracz znaczy dla gry defensywnej to jest dla mnie klucz do słabych występów „Lisów”, na tym etapie oni mają już więcej bramek straconych niż w poprzednim roku. Linia defensywa dla mnie bardzo wiekowa z ogromnym doświadczeniem ale nie mają tej szybkością oraz zwinności a to w tej chwili dużo znaczy, mają też prawo czuć się zmęczeni bo grają wszystko jak leci a w tym meczu mogą się spodziewać ogromnej intensywności bo Manu przyjeżdża mocni wkurzone po ostatnim wyniku i nie mogą sobie po prezentach rywali pozwolić na kolejną stratę punktów. To właśnie może być plus dla poczynań ofensywnych mistrza który u siebie nie wygląd źle w ofensywie 16 bramek zdobytych to tyle tylko jedna mniej niż Manu u siebie. Dziś będą mogli zagrać dużo z kontry a Vardy Mahrez nie zapomnieli jak się szybko biega z piłką. Goście po tej wpadce z Hull nie mogą sobie jak wspomniałem pozwolić na kolejną stratę punktów i tutaj ostro pójdą do ataku od pierwszej minuty, problemów kadrowych zespół nie ma a więc do dyspozycji trener będą największe armaty. Lisy jak się mocno zmotywują i wejdą w dobrze mecz będą dziś bardzo groźni przekonało się o tym City które przegrało tutaj 4:2 rozbite przez kontry czyli to co dziś czeka ekipie Mourinho, z drugiej strony jak rywal przyciśnie to ta defensywa może nie dać rady tak jak w starciach z Chelsea, czy Evertonem.

