Na wstępnie chciałbym zauważyć pewną tendencję w lidze angielskiej. Otóż poza pierwszą piątką, która rządzi się swoimi prawami, tabela jest bardzo spłaszczona i wyrównana jak nigdy przedtem. Dla przykładu, pierwszą drużynę ze strefy spadkowej od 10 miejsca dzieli zaledwie pięć oczek. Można, zatem powiedzieć, że wystarczy wygrać dwa mecze z rzędu i przy odpowiednim ułożeniu się tabeli, można zrobić spory progres. W tym sezonie pada również sporo remisów, można, zatem wyłapać więcej meczów remisowych niż kiedyś. Pamiętny schemat w tej lidze był taki, że przy wyniku remisowym bardzo często bramki padały tuż przed końcem i zmieniły obraz końcowego rezultatu. W tym sezonie każdy punkt jest cenny i drużyny wiedzą, o co grają. Faworytem w tym spotkaniu są piłkarze gospodarzy, kurs na ich zwycięstwo oscyluje w okolicach 2 zł. Jednak dzieli ich tylko 4 punkty, a dwa ostatnie mecz goście nie przegrali z gospodarzami.
Spotkanie 26 kolejki angielskiej premier league. Bournemouth zajmuje 10 miejsce z 28 punktami ale w ostatnich tygodniach robi prawdziwą furorę w lidze. W ostatnich kolejkach pokonał sensacyjnie Chelsea (0:3), Arsenal i Everton (po 2:1). Do tego dorzucił wyjazdowe remisy z średniakami i tak już od 6 kolejek jest niepokonany więc spokojnie można mówić, że zespół jest w gazie. Stoke natomiast bardzo przeciętnie i o ile u siebie wypada całkiem dobrze (z tegorocznych meczów wyciągnęli 4 punkty) o tyle na wyjazdach tragedia. Pod koniec grudnia przywieźli punkt z grającego w ostatnim czasie fatalnie Huddersfield, a poza tym od końca listopada zanotowali jeszcze 6 porażek. Ogólnie jest najgorszy, wyjazdowy zespół w lidze i z 12 meczów przywieźli tylko 6 punktów. Tak więc biorąc to pod uwagę oraz świetną formę Bournemouth z ostatniego czasu, gospodarze wyglądają na faworytów i warto spróbować ich pograć po bardzo przyjemnym kursie.

