Jeden z sobotnich meczów angielskiej ekstraklasy. Czerwone diabły nie zwalniają tempa od czasu przejęcia drużyny przez Solskjaera. W tym roku, na krajowym podwórku (w lidze i pucharze) zanotowali już 9 zwycięstw w 11 meczach, a jedyną poważniejszą ich wpadką był remis z Burnley. Poza tym punkty urwać im potrafili tylko PSG i Liverpool. Krótko pisząc, Manchester w tym roku jest bardzo mocny i regularny. O żadnym odpuszczaniu przed kolejnym meczem też mowy być nie może, bo MU z 55punktami zajmuje 5tą lokatę i bije się o top 4, do której obecnie traci punkt. Sytuacja Southampton wygląda o wiele gorzej. Zespół z 27 punktami jest tuż nad strefą spadkową i będzie pewnie walczył o utrzymanie do końca. Dlatego na pewno święci też będą „gryźć murawę” w najbliższym meczu, ale determinacja będzie chyba ich jedynym argumentem. Zespół ogólnie w tym sezonie jest bardzo słaby (o czym świadczy ich pozycja na tym etapie rozgrywek), a do tego obecnie nie prezentuje specjalnej formy (w lutym 2 porażki, remis i zwycięstwo u siebie z przedostatnim Fulham). Myślę, że Manchester nie da im większych szans na wywiezienie choćby punkty z teatru marzeń.
Sobotni mecz angielskiej Premiership pomiędzy Manchesterem United a Southampton. Gospodarze aktualnie zajmują 5 pozycję w ligowej tabeli z dorobkiem 55 punktów po 28 kolejkach. Na własnym obiekcie odnieśli 7 zwycięstw, 5 remisów i tylko raz zostali pokonani. Bilans bramkowy to 25 strzelonych i 16 straconych w dotychczasowy 13 pojedynkach na Old Trafford. Przyjezdni z Kamilem Bednarkiem w składzie to obecnie 17 zespół Premier League z uzbieranymi 27 punktami. Na wyjazdach piłkarze Świętych zdołali odnieść 3 zwycięstwa, 3 remisy i 8 krotnie schodzili z boiska pokonani. Bilans bramkowy przedstawia się następująco: 13 goli strzelonych i 25 straconych. Ogółem wszyscy wiedzą jak zaczęły grać Czerwone Diabły pod wodzą Solskjaera i awans do kolejnej edycji Champions League znów stał się realny. Natomiast drużyna Southampton walczy dzielnie o utrzymanie, jednak pomimo ostatniego zwycięstwa nad Fulham, mnie nie zachwycili i myślę, że nie mają zbyt dużych szans w starciu na Old Trafford. Polecam.
W jednym z dzisiejszych spotkań 29 kolejki angielskiej Premier League jest konfrontacja pomiędzy Manchesterem United i Southamptonem. Zdecydowanym faworytem tego spotkania są Czerwone Diabły ,którzy w tabeli ligowej zajmują 5 miejsce z dorobkiem 55 punktów mając na koncie 16 zwycięstw, 7 remisów i 5 porażek a ich bilans bramkowy to 55-36. Podopieczni trenera Ole Gunnara Solskjaera na 15 ostatnich spotkań przegrali tylko raz w Lidze Mistrzów z PSG 0-2 i to na swoim boisku. Gospodarze zmagają się z plagą kontuzji, bo wyłączeni z gry są tacy zawodnicy jak Matteo Darmian, Ander Herrera, Jesse Lingard, Anthony Martial, Juan Mata, Nemanja Matić oraz Antonio Valencia. Goście drużyna Southampton w tabeli ligowej zajmuje 17 miejsce z dorobkiem 27 punktów mając na koncie 6 zwycięstw, 9 remisów i 13 porażek a ich bilans bramkowy to 30-46. Święci walczą o utrzymanie się w najwyższej klasy rozgrywkowej więc dziś zechcą urwać jakieś punkty chociaż będzie bardzo ciężko im to uzyskać. Southampton na 10 ostatnich meczy zanotował tylko 2 zwycięstwa i nie wróży im to dobrego wyniku dziś. Dziś trener Ralph Hasenhuttl nie będzie mógł skorzystać z usług takich zawodników jak Danny’ego Ingsa, Mario Leminy oraz Michaela Obafemiego. Obie drużyny grają o punkty ( bardzo potrzebne) bo gospodarze grają o LM a goście o utrzymanie więc zagrają odważnie i liczę z tego powodu na overa.

