Na Vicente Calderon dojdzie dziś wieczorem niewątpliwie do najciekawszego meczu tej kolejki Primiera Division, Atletico Madryt podejmie FC Barcelonę. Jedni i drudzy mają na swoim koncie komplet punktów, obie również nie straciły jeszcze gola w tym sezonie w rozgrywkach ligowych. Jak pokazują kursy, Barcelona owszem jest faworytem ale nie jest to typowy "pewniak" zapewne z kilku powodów, mimo to ja w tym meczu gram właśnie na zwycięstw podopiecznych Luisa Enrique. Głównym powodem dla którego są tak wysokie kursy u buków na wygranie Barcelony w tym meczu to poprzednie ich występy, te na początku sezonu. Barcelona bowiem czy to w meczu o Superpuchar Europy czy też w meczach o Superpuchar Hiszpanii mieli spore kłopoty w grze defensywnej, co zresztą było również widoczne w meczach przedsezonowych. W lidze jak już wspomniałem nie stracili jeszcze gola, ale zwycięstwa 1-0 z Bilbao i szczególnie z Malagą na własnym boisku to nie jest to czego oczekuje się od piłkarzy Barcelony. Inna sprawa, że dziś Barcelona mierzyć się będzie z Atletico Madryt czyli z naprawdę wymagającym rywalem, który u siebie pokazał, że potrafi pokonać każdego. Z drugiej strony w poprzednim sezonie Barcelona bardzo dobrze radziła sobie w meczach z Atletico, również na Vicente Calderon. W sumie rozegrali 4 mecze w poprzednim sezonie i za każdym razem to gracze Barcelony byli górą. Pamiętajmy również, że latem w drużynie Atletico Madryt doszło do sporych zmian w kadrze. Z drużyny odeszli m.in. Arda Turan, Mario Mandzukic, Toby Alderweireld, Miranda, Mario Suárez, Raúl Jiménez czy Raúl García. Drużynę wzmocnili natomiast Jackson Martínez, Stefan Savic, Yannick Ferreira Carrasco, Luciano Vietto, Filipe Luís, Bernard Mensah czy Matías Kranevitter. W Barcelonie jak wiemy był zakaz transferowy i w większości jest to skład z poprzedniego sezonu. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to decyzją trenera Atletico dziś zagra bez Guilherme Siqueira, Lucasa Hernándeza, Thomasa, Ángela Correa, a niepewny występu jest Tiago. W Barcelonie natomiast kontuzjowani są Claudio Bravo, Dani Alves, Douglas, a zawieszony Ge
W jednym z meczy trzeciej kolejki Primera Division zmierzą się zespoły Atletico Madryt i FC Barcelony, drużyny te mają w tabeli po komplecie 6 punktów i zajmują odpowiednio 3 i 4 miejsce w tabeli. Zdrowy rozsądek każe obstawiać zwycięstwo Barcelony ale najpierw przeanalizujmy statystyki obu drużyn. Atletico w swoich meczach zazwyczaj dzieli się piłką po równo z przeciwnikiem natomiast Barca nie daje przeciwnikom szans. W ostatnich 10 spotkaniach ich średnia utrzymania się przy piłce wynosi 63,5%. Obie drużyny oddają podobną ilość strzałów lecz to zawodnicy Barcelony częściej trafiają w światło bramki. Zaskakujący jest fakt że średnia trafień do siatki zawodników Atletico jest cztery razy mniejsza niż Barcelony. Zawodnicy z Madrytu częściej posuwają się do faulowania lecz dostają tyle samo kartek co ich rywale. Powód dla którego ja stawiam na Atletico jest prosty mają pełny skład do dyspozycji natomiast Barcelona jest pozbawiona trzech kontuzjowanych zawodników (Dani Alves, C. Bravo, Douglas Pereira), a także Piqué odsiadującego kare za czerwoną kartkę. Przewagą zespołu z Madrytu jest także gra na własnym stadionie. Będzie to dla nich nie wątpliwie ułatwienie w walce z osłabionym zespołem Barcelony.
Po wielkich emocjach na boiskach angielskiej Premier League kolejny już w tym dniu hit odbędzie się w Hiszpanii gdzie Atletico Madryt przed własną publicznością będzie podejmować mistrz kraju Barcelonę. Atletico po średni meczu inauguracyjnym z beniaminkiem który jednak wygrali pokazali w drugiej kolejce że już są w dobrej formie ogrywając bardzo pewnie Seville na jej terenie 0:3. Moim zdaniem Martinez – Griezmann to odpowiedź na tercety w Barcelonie oraz Realu ten duet mimo że grał do tej pory ze sobą mało już robi wiele szumu w ataku. Mimo że rozegrali tylko dwa spotkania już mi się wydaje że są lepsi w ofensywie niż przed rokiem, zresztą widać że transferami chcieli wzmocnić ofensywę bo tym przegrali zdecydowanie przed rokiem z głównymi rywalami. . Defensywa to też dalej ich mocna strona ale to już nie ten poziom z sezonu mistrzowskiego. Barcelona rozpoczęła skromnie ligę jeśli chodzi o bramki bo dwa zwycięstwa mają już na koncie oba dzięki jednej bramce. Może nie zachwycili w tych starciach ale swoje zrobili, bardziej trener w tych starciach skupił się na poprawie gry zespołu w defensywie bo to był problem w pierwszych meczach o dwa puchary. Tak naprawdę dzisiejsze spotkanie pokaże czy ten problem udało się naprawić a wiele było do zrobienia. Moim zdaniem nie do końca wszystko zostało wyeliminowane co a już na pewno przy taki przeciwniku potrafiącym podobnie jak Bilbao czy Sevilla grać bardzo wysoko i z dużą intensywnością. W tym wszystkim nie pomaga zawieszenie Pique, kontuzje Alvesa i moim zdaniem najważniejsza strata czyli Bravo to on jest dla mnie liderem defensywy a Ter Stegen nie jest po prostu w formie. Dobre informacje dla Barcelony jak i typu jest to że tercet ofensywny jest do dyspozycji trenera. Zobaczymy y jak się to potoczy oczywiście Altetico potrafi grać w takich spotkaniach wyśmienicie w defensywie ale moim zdaniem zaprezentują inne nastawienie u siebie nie będą się bali zaatakować bardzo odważnie a to moim zdaniem zwiastuje nam tutaj bramki.
W najciekawszym meczu w hiszpańskiej ligi Atletico przed własną publicznością podejmie Barcelonę. Obie drużyny mają na koncie komplet punktów. Katalończycy w dwóch pierwszych meczach jednak nie imponowali, ale mimo to wymęczyli dwa razy skromne zwycięstwa 1-0 z Bilbao i Malagą 1-0. Atletico tymczasem w pierwszym meczu wymęczyło zwycięstwo z Las Palmas 1-0 ale w kolejnym nie dało najmniejszych szans Sewilli wygrywając na wyjeździe 3-0. W 4 ostatnich meczach między tymi drużynami za każdym razem wygrywała Barcelona i to ona jest faworytem tego pojedynku. Tym bardziej, że do składu Dumy Katalonii wrócił Neymar, który w meczach reprezentacji Brazylii prezentował się bardzo dobrze. W dzisiejszym meczu trener Barcelony będzie miał spory kłopot z zestawieniem linii obrony, bowiem zawieszony jest Pique a Dani Alves jest kontuzjowany. Mimo to faworytem są goście mający najlepszy obecnie atak świata. Stawiam na zwycięstwo Barcelony. Przewidywane składy: Atletico (4-4-2): Oblak – Luis Filipe, Godin, Gimenez, Juanfran – Koke, Niguez, Gabi, Torres – Martinez, Griezmann Barcelona (4-3-3): ter Stegen – Alba, Vermaelen, Mascherano, Roberto – Rakitić, Busquets, Iniesta – Neymar, Suarez, Messi

