Meczem rozpoczynającym niedzielne zmagania w lidze hiszpańskiej będzie mecz na Mestalla pomiędzy Valencią i Rayo Vallecano. Choć będzie to spotkanie 11 z 19 zespołem w lidze to emocji zabraknąć w nim nie powinno a zwycięsko moim zdaniem z tego starcia wyjdzie zespół gospodarzy. Valencia, która rozgrywa jeden ze słabszych sezonów od kilku lat do miejsc pucharowych traci już 7 pkt więc na stratę punktów pozwolić sobie nie może. Szansa na dobry wynik jest jednak duża ponieważ Valencia na własnym boisku zdobyła 15 z 23 ogólnie zdobytych punktów a w 9 dotychczasowych spotkaniach w roli gospodarzy jeszcze nie przegrali a spotykali się już z Realem i Barceloną. Rayo po 19 kolejkach ma na koncie zaledwie 15 pkt co przekłada się na obecność w strefie spadkowej ze stratą 2 pkt do 17 w tabeli Granady. Największym problemem zespołu gości bez wątpienia jest gra defensywna a 43 stracone bramki w 19 meczach to zdecydowanie najsłabszy wynik w lidze. Biorąc pod uwagę dyspozycję graczy Rayo w meczach wyjazdowych ciężko być optymistą przed najbliższym spotkaniem. W delegacjach bowiem zawodnicy Rayo w 9 meczach potrafili wygrać tylko 1 raz, sami przegrali 7 z tych spotkań a 27 straconych bramek to również najsłabszy wynik w lidze. Aktualna seria Rayo na wyjazdach to 8 kolejnych meczy bez wygranej z których aż 7 przegrali i nic nie wskazuje na to, żeby w niedzielę miało być inaczej.
W 20 kolejce hiszpańskiej Primera Division zmierzą się ze sobą ekipy Valencia i Rayo Vallecano. Zdecydowanym faworytem u bukmacherów są gospodarze i również uważam, że zdobędą oni komplet punktów. Valencia z dorobkiem 23 oczek zajmuje 11 pozycję, natomiast przyjezdni zgromadzili do tej pory 15 punktów i plasują się na 17 miejscu. "Nietoperze" w ostatnim okresie zdecydowanie zawodzą swoich sympatyków, bowiem ligowego spotkania nie zdołali wygrać od 8 rund. Zespół, którego celem ponownie jest zakwalifikowanie do LM ma już 16 punktów straty do 4 lokaty, dającej udział w kwalifikacjach do najbardziej prestiżowych rozgrywek klubowych. Tak więc coraz mniej prawdopodobny jest powtórzenie osiągnięcia z poprzedniego sezonu. W ostatnich 4 meczach rozgrywanych przed własną publicznością Valencia miała serię 4 remisów z rzędu. Uważam, że w końcu ta passa musi się skończyć. Z pewnością piłkarze gospodarzy będą walczyć do końca rozgrywek o jak najlepszą pozycję, a żeby to uczynić, to takie starcia jak to z dzisiejszym rywalem po prostu muszą wygrywać, gdyż zawodnicy Rayo są na przedostatnim miejscu w tabeli i obecnie prezentują się bardzo słabo. Od 6 kolejek nie zdołali odnieść zwycięstwa, notując zaledwie 1 remis. W delegacjach ponieśli ostatnio 3 porażki i mają beznadziejny stosunek 1-1-7. Myślę, że Valencia jest zdecydowanie mocniejsza pod względem piłkarskim, a także ma o wiele ambitniejsze cele i spodziewam się, że w końcu zagrają na miarę swoich możliwości, wykorzystując mizerną formę gości.
Valencia chyba już wyczerpała limit wpadek w La Liga. Gary Neville chyba jeszcze do końca nie poukładał drużyny wg swojej koncepcji. Oczywiście, nie wszystko jest jego winą, bo dostał zespół po Nuno Espirito Santo rozbity i bez większej chęci do gry. W lidze po raz ostatni wygrali 7 listopada ub.r na wyjeździe z Celtą Vigo. Drużyna ta jednak potrafiła u siebie remisować z Realem czy Barceloną, więc na pewno nie jest to słaba ekipa. Są w niej tacy piłkarze jak Alcacer czy Piatti. "Nietoperze" na chwilę obecną zajmują 11 miejsce. Zgromadzili 23 punkty na które złożyło się. Wygrali 5 meczów, 8 zremisowali i przegrali 6 razy. Strzelili 23 bramki, a stracili 19. W meczach na Mestalla wygrali 3 razy, aż 6 zremisowali ale nie przegrali ani razu. Strzelili 14 bramek, a stracili 7. Obecnie mają serię 4 remisów u siebie, natomiast promykiem nadziei był ostatni wyjazdowy pucharowy mecz z Granadą wygrany aż 3:0. Dziś do Valencii przyjeżdza przedostatnia drużyna La Liga Rayo Vallecano, które pomimo niskiej pozycji, nadal nie zmienia swojego systemu gry. Cały czas piłkarze Paco Jemeza chcą atakować o czym świadczy ich bilans bramkowy - 21:43. W meczach wyjazdowych grają słabo, bo w 9 meczach wygrali tylko raz, raz zremisowali i 7 przegrali. Moim zdaniem będzie to ofensywny mecz, z którego gospodarze wyjdą zwycięsko

