Meczem rozpoczynającym niedzielne zmagania w lidze hiszpańskiej będzie mecz w Sevilli pomiędzy miejscowym Betisem i Granadą. Przed rozpoczęciem spotkania zespoły te zajmowały odpowiednio 13 i 18 miejsce w tabeli a wynik niedzielnego spotkania może mieć duże znaczenie przy końcowym układzie tabeli i zadecydować o spadku jednej z tych drużyn. Betis przed tą kolejką miał na koncie 31 pkt co dawało im 5-punktową przewagę nad strefą spadkową , którą otwiera ich niedzielny przeciwnik. Betis w ostatnim czasie nie gra jednak źle i w miarę regularnie punktuje o czym świadczy zaledwie 1 przegrana w ostatnich 8 pojedynkach a od 5 meczy są oni zespołem niepokonanym zdobywając w nich 9 pkt. Na własnym boisku starają się dominować nad swoimi przeciwnikami i zwykle to oni mają więcej sytuacji podbramkowych ale nie przekłada się na to wyniki. W 10 ostatnich domowych meczach notują bowiem bilans 2-5-3 ale od 4 spotkań meczu u siebie nie przegrali i dlatego jest spora szansa na przedłużenie tej serii. Granada po 27 kolejkach otwiera strefę spadkową ale ma tyle samo punktów co zespoły z miejsc 16 i 17 więc o utrzymanie powalczy do końca. Ostatnie 2 ligowe wygrane poprawiły zapewne nieco nastroje w klubie ponieważ we wcześniejszych 8 meczach aż 7 razy przegrywali. W meczach wyjazdowych pomimo ostatniej wygranej w La Coruna jest niewiele lepiej ponieważ była to pierwsza zdobycz punktowa po serii 6 kolejnych przegranych w których stracili aż 21 bramek. Będzie to mecz o 6 pkt. Liczę na to, że gospodarze przełożą ilość sytuacji na zdobycz bramkową i pokonają swoich rywali zwiększając przewagę w tabeli do 8 pkt.
Już w samo południe wybiegną ma hiszpańskie boiska drużyny Betisu oraz Granady. Lekkim faworytem tego starcia wydają się być gospodarze, ja jednak w tym starciu proponuje zagrać over 2,5 gola. Po pierwsze, średnia ilość goli padająca w meczach Granady. Wynosi ona 3, a więc powyżej linii, którą proponuje grać. Po drugie, ostatnie spotkania Realu Betis. Wygrał 1:0 z Valencia, zremisował 2:2 z Deportivo, 1:1 ze Sportingiem Gijon, 2:2 z Rayo Vallecano i wygrał z Espanyolem Barcelona 0:3. Zauważamy, że Betis w ostatnim czasie strzela dość dużo goli. Uważam, że na własnym obiekcie bez większych problemów również zdobędzie minimum jednego gola. Po drugie, słaba defensywa Granady. Zespół ten stracił już w bieżących rozgrywkach aż 51 goli. Co jest jednym z najgorszych wyników w lidze. W meczach na wyjazdach drużynie tej zaledwie raz udało się zachować czyste konto. Mimo wszystko w większości spotkań na delegacji również i zawodnicy tego zespołu wpisywali się na listę strzelców. Dlatego myślę, że jutro nie powinniśmy oglądać nudnego widowiska.
Bardzo ważny mecz dla jednych i drugich. Betis ma 5 punktów przewagi nad strefa spadkową, Granada tą strefę otwiera, ale traci tylko 1 punkt bo bezpiecznej. Bardzo prawdopodobny wydaje się under, Betis w poprzedniej kolejce wygrał na wyjeździe z Espanyolem 3-0, ale na swoim stadionie spisuje się słabo, pod tym względem jest najsłabszym klubem Primera (2-6-5). Może mieć problemy ze sforsowaniem defensywy gości, którzy po objęciu drużyny przez Jose Gonzaleza, czyli od 2 kolejek, nie stracili bramki (1-0 z Deportivo i 2-0 z Gijon). Zatrzymanie Betisu to w zasadzie zatrzymanie jednego zawodnika. Bramki dla Betisu strzela Ruben Castro (13) inni strzelcy mają najwyżej 2 trafienia. Granada ma na wyjazdach sporo wysokich wyników (64% to wyniki powyżej 2.5 bramki). Ale z nowym trenerem może się to zmienić, Gonzalez prowadził kilka zespołów w niższych ligach, najdłużej Real Murcia, z którym miał 63% wyników poniżej 2,5. Na razie potwierdza to się z nową drużyną. Co do wiadomości z druzyn, w porównaniu do poprzedniej kolejki do kadry Betisu wraca po zawieszeniu def pomocnik Pedro, a za kartki pauzuje jeden z bocznych obr. Molinero. Goście bez nowych osłabień, jedynym istotnym nieobecnym będzie pom. Javi Marquez. W rundzie jesiennej było 1-1.

