Sampdoria – Pescara będzie jednym z pojedynków jakie zostaną rozegrane w 27 kolejce w lidze włoskiej. Po 26 kolejkach zespoły te plasują się na 10 i 20 miejscu w tabeli i to gospodarze będą dla mnie zdecydowanym faworytem w taj konfrontacji. Sampdoria aktualnie znajduje się w połowie stawki mając bezpieczną przewagę nad dolnymi rejonami tabeli jak również stratę do europejskich pucharów na tyle dużą że nie mają co o nich myśleć. Do meczu z najsłabszym zespołem w lidze gospodarze podejdą po serii 5 kolejnych meczy bez przegranej z których 3 wygrali. Szczególnie mocni wydają się na własnym stadionie gdzie wygrali 6 z ostatnich 10 meczy a w całym sezonie notują bilans 7-4-2. Pescara zdecydowanie odstaje od reszty stawki mając na koncie zaledwie 2 wygrane w 26 meczach i aż 18 przegranych. W ostatnich 10 meczach wygrali 1 raz co przy 8 porażkach jakie w tym czasie ponieśli stawia ich na 19 miejscu w tabeli ale bez szans na walkę o utrzymanie. Tym bardziej, że sobotnie spotkanie rozegrane zostanie na wyjeździe a tam grać nie potrafią o czym świadczy bilans ligowy na wyjazdach (1-2-10) i aktualna seria 9 przegranych w ostatnich 10 grach.
W sobotę w Serie A rozpocznie się 27. kolejka. Wśród tych spotkań odbędzie się m.in. spotkanie Sampdorii Genua z Pescarą. Gospodarze są na 10 pozycji w tabeli a goście na jej szarym końcu, tracąc do pozycji gwarantujących pozostanie w lidze już 10 punktów. Sampdoria w roli gospodarza nie przegrała pięciu ostatnich spotkań. Pescara z delegacji ostatni raz komplet punktów przywiozła w sierpniu 2016, kiedy wygrała w Sassuolo. Od tego czasu w lidze i pucharze na obcych stadionach grała 13 razy, z czego z aż 11 spotkań wracali pokonani. Ostatni mecz pomiędzy tymi ekipami na stadionie Stadio Luigi Ferraris zakończył się rozbiciem Pescary 6:0. W drużynie gospodarzy jedyną absencją będzie brak Budmira. Z kolei goście przyjadą osłabieni brakiem Bahebecka, Campagnaro i Gilardino. W obecnym sezonie Pescarę pokonuje prawie każdy, więc Sampdoria grając na własnym stadionie też nie powinna mieć problemów ze zdobyciem trzech punktów.
Dla ekipy Pescary każdy mecz jest o życie, musza do końca wszystko wygrać tak naprawdę by pozostać w elicie to jest zadanie nie do wykonania ale próbę tego podejmą. Stawia ich to w takiej sytuacji że od pierwszej minuty muszą grać otwarte zawody i atakować a ich gra w aspekcie defensywnym jest beznadziejna aż 57 bramek straconych w tym 30 w 13 meczach wyjazdowych. W ofensywnie z ekipy z dolnych rejonów są najlepsi czyli potencjał w ataku jakiś jest. To już świadczy o tym że to ekipa bardzo overowa a dodajmy do tego że dwie kolejki temu do ekipy zamykającej ligową tabelę we Włoskie Seria A wróciła legenda czyli Zdenek Zeman. Jest to trener zawsze prezentujący ultra ofensywną piłkę to on jako jeden z pierwszych we Włoszech postawił na ustawienie 4-3-3, tego stylu przez wszystkie lata nie zmienił – każdy klub opierał się na ultra grze ofensywne. Dla niego jest to powrót na stare śmieci. Doświadczony szkoleniowiec prowadził już Pescarę w sezonie 2011/12 i to ze sporym sukcesem bo skończyło się awanse do najwyższej klasy rozgrywkowej. Tak więc jestem pewien że Pescara będzie dziś ustawiona bardzo ofensywne dodając do tego fakt że każdy mecz to walka o „życie”. Zaprocentowało to rozgromieniem rywala w walce o ligowy byt Genoa 5:0. Sampdoria ekipa środka tabeli której nic nie grozi tak więc w tej ekipie jest spory luz który odzwierciedla się w wynikach niepokonani od pięciu kolejek a na rozkładzie mają zwycięstwo z Milanem 1:2, oraz Romą 3:2. Szczególnie dobrze to wygląda w ataku gdzie trener ma trzech strzelców którzy biorą na siebie odpowiedzialność z zdobywanie bramek, miejsca na poszalenie w ataku im nie braknie. Zresztą u siebie jest nastawienie ofensywne o czym przekonała się świetna ostatnio Roma tracąca trzy bramki. Jeszcze do tego dodam fakt ze w ostatnim starciu na tym stadionie gospodarze wygrali 6:0 a taki hokej z Zemanem na ławce może się powtórzyć zawsze, zresztą bez tego trenera Pescara grała już wiele razy w hokej a nie piłkę.

