W piatkowy wieczór na inagurację włoskiej Serie B w Weronie miejscowa Hellas zmierzy się z Ceseną. Faworytem tego starcia są gospodarze, którzy wygrali 3 z 5 ostatnich meczów przeciwko Cesenie (do tego padły 2 remisy). Gospodarze są jednym z głównych kandydatów o awansu do Serie A. Obecnie z 31 punktami plasuja się na pozycji wicelidera, mając nad grupa poscigową tylko 2 punkty przewagi. Co ciekawe Verona nie przegrała u siebie od ponad roku, a w poprzednich 20 meczach w Weronie odnieśli 16 zwycięstw i 4 remisy! W obecnym sezonie na własnym terenie 5-krotnie wygrywali, a 2 razy tracili punkty remisując. Do tego w ostatnich 5 meczach zdobyli 13 punktów! W poprzedniej kolejce wygrali wyjaz z Ternaną 2:0. Wcześniej pokonali u siebie 1:0 lidera, Sassuolo. Należy zauważyć, że w 9 wygranych meczach w tym sezonie, aż 6-krotnie Verona wygrywała róznicą co najmniej 2 goli, a najczęstrzym wynikiem było 2:0. Goście zawodzą na całej linii. Przed sezonem mieli liczyć się w walce o awans do Serie A. Rzeczywistość jest jednak inna. Z 13 punktami plasują się tuż nad strefą spadkową i przyjdzie im chyba walczyć o utrzymanie, choć jeszcze w poprzednim sezonie grali w Serie A. W poprzedniej kolejce przegrali u siebie 1:3 z Brescią. Bardzo żle wygląda ich gra na wyjazdach, gdzie zobyli tylko 2 punkty w 6 meczach. Proszę sobie wyobrazić, że Cesena ostatni raz wygrała wyjazd w grudniu 2011 roku, pokonując 1:0 Palermo. Od tej pory w 19 meczach zaliczyli 5 remisów i 14 porażek (8 meczów zakończonych porażką co najmniej 2 golami). Moim zdaniem wszystkie statystki przemaiwiają za Hellas. Ja typuję Verony wygraną 2:0 i handicup -1.
Na inagurację 12 kolejki tureckiej SuperLigi w piątkowy wieczór w Istambule lidera, Galatasaray, zagra z Karabuksporem. Faworytem tego starcia jest oczywiście ekipa gospodarzy, która w poprzednim sezonie rozbiła Karabukspor aż 5:1. Wcześniej Galata pokonała ich u siebie 3:0, 2:0 i zremisowała 0:0. Gospodarze z 22 punktami są liderem w tabeli. Do tego nie przegrali od 6 spotkań notując 3 zwycięstwa i 3 remisy. U siebie grają najlepiej w lidze, wygrywając 5 meczów i 1 remisując, strzelając rywalom 12 goli, przy stracie 4. W poprzedniej kolejce stracili punkty remisując 1:1 z Mersin. Ostatnie spotkanie na wąłsnym terenie zakończyli zwycięstwem 3:0 z Kayserisporem. Galata gra jeszcze w Lidze Mistrzów, gdzie w ostatniej kolejce wygrali wyjazdowe spotkanie z rumuńskim Clujem 3:1, co sprawiło, że Turcy w tabeli awansowali na 2 lokatę i wciąż mają dość duże szanse na awans do fazy pucharowej. Goście z 12 punktami są w tabeli tylko 2 oczka nad strefą spadkową i plasują się na 13 lokacie. W poprzedniej kolejce wygrali u siebie 3:1 z Istambulem B.B. Wcześniej gładko przegrali wyjazd z Kayserisporem 0:3. Wyjazdy nie są ich mocną stroną, jakoże w tym sezonie zaliczyli 4 porażki (2:5 z Eskisehirosporem, 1:4 z Burasporem i 1:2 z Kasimpasą) i wygraną 3:1 z Akhisarem. Moim zdaniem wszystkie argumenty przemawiają na korzyść gospodarzy. Mało tego, w tym meczu można spodziewać się kilku goli, głównie ze strony Galaty. Dlatego też typuję wygraną gospodarzy z handicupem -1.
W niedzielny wieczór na zakończenie 12 kolejki francuskiej Ligue 1 zmierzą się ze sobą drużyny Montpellier i Paris SG. Gospodarze to mistrz Francji, zaś goście są liderem Ligue 1 i to oni są uznawani za faworytów tego starcia. Właśnie PSG w poprzednim sezonie wygrału na tm sadionie aż 3:0. Gospodarze z 12 punktami zajmują dopiero 16 lokatę mając tylko punkt przewagi nad strefą spadkową! Choc w ostatnich tygoniach grają lepiej, gdyż po 2 porażkach z rzędu, zanotowali wygraną 3:1 z Nice i remis 1:1 z Troyes. Do tego grają jeszcze w Lidze Mistrzów, gdzie w fazie grupowej z 1 punktem plasują się na ostatniej lokacie. Fatalnie też spisują się przed własną publicznością, gdzie w 5 meczach zdobyli tylko 5 punktów! Goście w obecnym sezonie liczą na mistrzostwo kraju. Po słabym początku sezonu nabrali jednak rozpędu i wygrywali mecz za meczem. To sprawiło, że dogonili Marseille i z 22 punktami dzięki różnicy goli są liderami. Chumory popsuła jednak porażka z poprzedniej kolejki, kiedy na Parc de Princes przegrali 1:2 z St. Ettienne, a czerwoną kartkę ujrzał Zlatan Ibrahimovic. To wielkie osłabienie dla drużyny, jako że Ibra nie dość, że strzela większość goli to notuje też wiele asyst. Nie zagra też inny supergwiazdor, Nene. W środku tygodnia PSG w Lidze Mistrzów 4:0 rozbiła Dynamo Zagrzeb, co sprawiło, że z 9 punktami mają wielkie szanse na wyjście z grupy. Teraz muszą skupić się na lidze i utrzymac pozycję lidera. Moim zdaniem czeka nas mecz walki, który zakończy się podziałem punktów. Typuje wynik 1:1.
W niedzielny wieczór w Bergamo dojdzie do derbów Lombardii na zakończenie 12 kolejki Serie A. A zmierzą się ze sobą drużyny Atalanty i Interu Mediolan. Faworytem tych zawodów jest Inter, choć Nerrazurri nie wygrali w Bergamo od 2008 roku. W poprzednim sezonie ich ligowe starcia skończyły się dwoma remisami, a w Bergamo Inter już 2 razy z rzędu remisował 1:1. Gospodarze znajdują się obecnie w świetnej formie. Mino, że przed sezonem Włoski Związek PN odebrał im 2 punkty, po 11 kolejkach z 15 oczkami plasują się na 10 lokacie. Do tego w 4 poprzednich spotkaniach zanotowali 3 zwycięstwa i remis. Ostatnie spotkanie na własnym terenie to zwycięstwo 1:0 nad Napoli. Pózniej przyszła wyjazdowa wygrana 2:1 z Sampdorią. Kibice Atalanty nie mogą być jednak pewni ich formy przed własną publicznością jako że ich ekipa zaliczył już w tym sezonie 2 wpadki 1:5 z Torino i 0:1 z Lazio. Goście po bardzo słąbym początku teraz idą jak burza. Wygrali 10 ostatnich spotkań (7 w Serie A i 3 w Lidze Europejskiej)! To sprawiło, że w tabeli awansowali na 2 lokatę, z 27 punktami tracąc już tylko 4 oczka do lidera, Juventusu. To właśnie piłkarze Starej Damy w ostatniej kolejce po 49 meczach ligowych bez porażki znależli swego pogromcę w postaci Interu, który w Turynie pokonał ich 3:1. Była to ich 3 wyjazdowa wygrana w lidze z rzędu. Wcześniej pokonali 1:0 Milan i 3:1 Bolognę. Jasne, że na Inter ma lepszych piłkarzy niż Atalanta i gospodarze jeśli chcą zdobyć choć jeden punkt, muszą zagrać mądrze w defensywie i liczyć na szybkie i skóteczne kontry. Goście bardzo niepewnie grają w defensywie, ale są bardzo silni w ataku. Atalanta za to jest silna w defensywie i ten mecz pokarze która taktyka jak lepsza. Czy defensywna gra Atalanty opsze się sile ataku Interu. Moim zdaniem będą cy na fali Inter znajdzie sposób na obronę Atalanty i wygra różnicą jednego gola.
W piatkowy wieczór w Sewilli rusza 11 kolejka hiszpańskiej Primiera Division, gdzie zmierzą się drużyny Betisu i Grenady. Faworytem tego starcia jest ekipa gospodarzy, choć historia bezpośrednich starć nie wskazuje na to. W sezonie 2010/11 obie drużyny grały przeciwko sobie w Segunda Division. Wówczas Betis wygrał u siebie 4:1, a gRenada 3:0. Sezon pózniej, kiedy obie drużyny awansowały do Primera Division, w Sewilli było 2:1 dla Grenady, która u siebie przegrała z Betisem 0:1 W tabeli Betis jest czwarty mając 19 punktów i notując w 4 poprzednich kolejkach 3 zwycięstwa i remis. W poprzedni weekend wygrali na wyjeżdzie z Getafe 4:2. Wcześniej u siebie 1:0 pokonali Valencię. Goście grają bardzo słabo i po trzech porażkach z rzędu spadli na przedostatnią pozycję w tabeli, mając tylko 8 punktów. Do tego Grenada gra bardzo słabo na wyjazdach, gdzie w 5 meczach zaliczyli 4 porażki i zwycięstwo. W ostatniej kolejce Grenada przegrała u siebie 1:2 z Bilbao. Wcześniej uznali wyższość Levante (1:3) i Saragossą (1:2). Uważam, iż każdy inny wynik niż wygrana Betisu będzie niespodzianką, szególnie teraz kiedy Betis złapał wiatr w żagle. Typuję więc wygraną gospodarzy.
W piątkowy wieczór w Łodzi w ramach 11 kolejki polskiej T-Mobile dojdzie do spotkania Widzewa z Lechem Poznań. Faworytem tego starcia jest ekipa gości, choć żaden wynik nie będzie tu wielką niespodzianką, jakoże obie drużyny nie dzieli żadna przepaść. W trzech poprzednich spotkaniach Widzewa z Lechem w Łodzi te mecze kończyły sie remisami. Gospodarze dobrze weszli w sezon, lecz w ostatnich tygodniach idzie im nie najlepiej. W 5 kolejkach zdobyli zaledwie 4 oczka, przegrywając po 1:3 w Warszawie z Polonią i Pogonią w Łodzi, oraz 1:2 z Wisłą, wygrywając 2:1 z Piastem w Gliwicach i remisując 2:2 w Białymstoku z Jagą. W ten sposób Widzew z 17 punktami plasuje się na 7 lokacie, mając tylko 3 punkty straty do wicelidera, Polonii. Trochę lepiej wiedzie się Lechowi, który z 20 punktami jest na 4 lokacie w tabeli. Do tego w ostatnich tygodniach w 5 meczach zdobyli 9 oczek, a poprzedni weekend w Krakowie pokonali 1:0 wisłę. Wcześniej niespoziewanie przegrali w Poznaniu z Jagą 0:2. Moim zdaniem dziś można spodziewać się zaciętego spotkania, o wyniku którego może zdecydować jeden błąd. Moim zdaniem w Łodzi padnie remis i tak też typuję.
Na inagurację 16 kolejki angielskiej Championship Midlesborough zmierzy się w piątkowy wieczór z Sheffield Wednesday. Oczywiście faworytem tego starcia jest ekipa gospodarzy, która w tym sezonie walczy o awans do Premiership. Do tego Boro wygrali trzy ostatnie starcia z Wednesday, ostatnie w sezonie 2009/10, kiedy w Sheffield było 3:1 dla Boro, a w rewanżu 1:0. Gospodarze to wicelider w tabeli tracac tylko 1 punkt do pierwszego w tabeli, Crystal Palace. To wszystko za sprawą 7 meczów bez porażki w lidze (5 zwycięstw i 2 remisy). W obecnym sezonie przed własną publicznością odnotowali 5 zwyciśetw, remis i porażkę, a listopad zaczęli od świetnego zwycięstwa wyjazdowego 4:1 nad Charltonem. W poprzedni weekend jednak stracili punkty w Nottingham, gdzie bezbramkowo zremisowali. Jasnym więc jest, że z takimi wynikami Boro zrobią wszystko, żeby wrócić do angielskiej elity. Goście są beniaminkiem i w obecnym sezonie za cel postawili sobie utrzymanie. W tabeli z 15 oczkami plasują się na 20 lokacie, mając tylko 3 punkty przewagi nad strefą spadkową. Na obcym terenie grają jednak bardzo słabo, gdyż w 7 meczach zgromadzili tylko 5 punktów (wygrana, 2 remisy i 4 porażki). Ostatnimi czasy Sheffield wydostało się ze strefy spadkowej, kiedy wygrali na wyjeżdzie 3:0 z Ipswich i 2:1 u siebie z Petersborough. W ostatniej kolejce jednak u siebie musieli uznać wyższość Blackpool, z którym przegrali 0:2. Moim zdaniem w piątkowy wieczór Middlesbrough poradzi sobie z Wednesday i zdobędzie 3 punkty.
W 4 kolejce fazy grupowej Ligi Europejskiej w Belgradzie zmierzą się ze sobą drużyny Partizanu i Interu Mediolan. Faworytem tego meczu jest oczywiście ekipa gości, choć trzeba pamiętać, że Włosi mogą ten mecz potraktować dość ulgowow i skupić się na Serie A. Obie drużyny grały przeciwko sobie tylko raz, dwa tygodnie temu, gdy w Mediolanie po golu Palacio w 88 minucie, Inter wygrał 1:0. Partizan po 3 kolejkach LE ma na swym koncie zaledwie 1 punkty, zdobyty na inagurację LE z Neftci Baku (0:0). Pózniej przyszła porazka z Rubinem w Kazaniu (0:2) i z Interem 0:1. O wiele lepiej idzie im w rodzimej lidze, gdzie jak co sezon są na czele tabeli. Aktualnie mają 5 punktów przewagi nad Crveną Zvezdą (wygrali 9 z 10 ostatnich meczów w lidze). W fenomenalnej formie znajduje się aktualnie ekipa Nerrazzuri, którzy wygrali 9 ostatnich spotkań! W LE są na pierwszym miejscu, z taką samą liczbą punktów co Rubin Kazań (7 oczek). W LE swoje występy zaczęli od rem isu 2:2 z Rubinem. Pózniej przyszły zwycięstwa 3:1 z Neftci i 1:0 z Partizanem. W Serie A też idzie im co raz lepiej. Po wygranej w weekend w Turynie z Juventusem 3:1, Inter dopadł Juve w tabeli, mając do nich już tylko 1 punkt straty. Moim zdaniem dziś wszelkie argumenty przemawiają za wygraną drużyny Interu i tak też typuję.
We środowy wieczór w Londynie o awans z grupy będą walczyć drużyny Chelsei z Szachtarem Donieck. Trudno tu jednoznacznie wytypować faworyta i każdy wynik jest tu wielce prawdopodobny. The Blues w ostatnich tygodniach notują zniżke formy. W miniony weekend stracili punkty ze Swanseą remisując 1:1, co sprawiło, że podopieczni Di Matteo stracili pierwsze miejsce w Premiership na rzecz Manchesteru United. W Lidze Mistrzów, Chelseą zgromadziła tylko 4 punkty w 3 meczach, tracąc do lidera, Szachtaru, 3 oczka. The Blues wpierw wygrali 4:0 z Nordsjaelland, zremisowali 2:2 z Juve i przegrali w Doniecku 1:2 z Szachtarem. Trzy dni pózniej przegrali arcyważny mecz w Premiership z Manchesterem United 2:3. Widac więc, że Chelseą w ostatnich tygodniach ma wielkie problemy z defensywą, którzy stracili w ostatnich 5 meczach aż 11 goli, tyle samo też strzelili. W innych nastrojach do meczu przygotowywali się piłkarze Szachtaru, którzy w obecnym sezonie jeszcze nie przegrali, a ostatnich 6 spotkań zakończyli z kompletem punktów. W tabeli Ligi Mistrzów z 7 punktami są zdecydowanym liderem. Wszystko za sprawą wygranej 2:0 z Nordsjaelland i 2:1 z Chelseą oraz remisu 1:1 z Juventusem. Do tego w lidze po zwycięstwie w miniony weekend 2:0 z Metalurgiem Zaporożec pobili absolutny rekord wygrywając w sezonie wszystkie 14 meczów w obecnym sezonie! Szykuje się więc bardzo ciekawe spotkanie, które moim zdaniem zakończy się podziałem punktów.
Bardzo ciekawie zapowiada się spotkanie 4 kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów po między portugalską Bragą z angielskim Manchesterem United. Teoretycznie faworytem tego starcia jest ekipa gości, choć już pierwszy mecz pokazał, że Portugalczycy nie są bez szans. W Manchesterze prowadzili już 2:0, lecz United zdołało odrobić straty i wygrać 3:2. Piłkarze gospodarzy znajdują się obecnie w bardzo dobrej formie, otując w ostatnich 8 meczach 5 zwycięstw, 2 remisy i porazkę z United. W miniony weekend w lidze bez problemów wygrali 3:1 u siebie z Vitorią Guimaraes. Wcześniej 2:0 wygrali na wyjeżdzie z Maritimo. Taka gra sprawiła, że Braga awansowała na 3 lokatę w tabeli (17 punktów na koncie), mając tylko 3 punkty straty do Porto i Benficy. W Lidze Mistrzów zaczeli od porazk przed własną publicznością z rumuńskim Clujem, by pózniej w Isatambule wygrać 2:0 z Galatasaray. Najgrożniejszym piłkarzem w zespole jest Alan, który w LM strzelił już 3 gole. Goście to aktualny lidera Premiership, a swoją siłę pokazał wygrywając w ostatnich dniach 3:2 w Londynie z Chelseą i 2:1 w Manchesterze z Arsenalem i z 24 punktami na punkt przewagi nad The Blues. W LM natomiast 1:0 wygrali z Galatasaray i 2:1 w kLUZU z Clujem oraz 3:2 z Bragą. Więc do awansu praktycznie brakuje im remisu w dzisiejszym meczu. W swietnej formie strzeleckiej znajduje się Robin van Persi, który strzela gole praktycznie w każdym meczu (strzelił już 10 goli). Dobre wsparcie daje mu Hernandes i Nani, co sprawia, że trudno jest ich powstrzymać. Głównym mankamentem zespołu jest defensywa, która traci ostatnio mnóstwo goli, bo aż 11 w ostatnich 5 meczach. Moim zdaniem dziś można spodziewać się dużej ilości goli. Ja typuję remis i wynik 2:2.











