Arsenal ma jeszcze wprawdzie szanse na awans z 1 miejsca, ale Wenger albo w to nie wierzy albo nie przykłada do tego dużej rangi. Kanonierzy słabo grają w Premier, na tę chwilę sobotni mecz z West Brom jest chyba ważniejszy, więc dziś Gunners w całkowicie rezerwowym składzie z takimi zawodnikami jak Chamakh, Squillaci, Shea i kilku innych młodych i niedoświadczonych. Pierwszy zespół potrzebuje odpoczynku, zaprezentował się fatalnie w starciu ze Swansea, podobnie jak w kilku wcześniejszych ligowych meczach, więc dziś zagra ławka i zawodnicy, którzy nawet jeszcze nie mieszczą się na ławce. Olympiakos ma już pewne 3 miejsce i start w LE, a za kilka dni spotkanie z Panathinaikosem, to mnie odwodzi od typu na czystą 1, ale jednak biorę +0: punkty się przydadzą, bo im ich więcej tym lepsza pozycja wyjściowa przed losowaniem LE (rozstawienie, 1 mecz na wyjeździe, rewanżw domu), poza tym mecz z Panatą dopiero w niedzielę i jest to tylko mecz prestiżowy, bo Panathinaikos jest w tym sezonie słaby i nie stanowi zagrożenia dla Olimpiakosu - Olimpiakos ma 10 pkt przewagi nad PAOK i 16 nad Panathinaikosem, zdecydowanie dominuje w Grecji. Toteż dziś Thrilos powinni zagrać w silnym składzie i wykorzystać okazję, zagrają przed swoją publicznością, przegrali tu w tym sezonie tylko z Schalke (kiedy Schalke było w szczytowej formie), powinni się zrewanżować za porażkę na Emirates Stadium. Arsenal w słabym składzie, ale są w nim m. in. Gervinho czy Ramsey, którzy strzelili bramki Olimpiakosowi w Londynie, jest też Szczęsny, dlatego, oraz z wcześniej wspomnianych powodów, ostrożniejszy typ zamiast prostej "1"
Może być niespodzianka w tym meczu. Zenit ma bardzo mocny skład, szansy na wyjście z grupy już wprawdzie nie ma, ale to jest ostatni mecz w LM, goście na pewno zagrają z 100% determinacją. Ciężki okres mają juz za sobą, co pokazują ich ostatnie ligowe wyniki, coraz wyższa forma, będą grać o reputacje, ale także o 3 miejsce, gwarantujące start w LE. Bardzo ofensywne ustawienie z trójka napastników (Hulk, Kerzhakov, Bukharov) świadczy że nie boją się Milanu. Zenit zagra w najsilniejszym możliwym składzie za wyjątkiem zawodników dłużej kontuzjowanych i zaweszonego Bystrova. Milan ma już zapewnione wyjście z grupy, możliwe jest jeszcze wyjście z 1 miejsca, ale wydaje się to mało prawdopodobne (swój mecz musiałaby dziś przegrać Malaga z Anderlechtem), Allegri zamierza dać więc wolne kilku swoim zawodnikom, w tej chwili kluczowym jak El Shaarawy, Nigel de Jong czy Montolivo. Allegri ma mnóstwo problemów z kontuzjami w drużynie, długo by wyliczać zwłaszcza w defensywie, więc nie chce narażać kolejnych zawodników. Jedyne co budzi obawy to podejrzana obrona Zenita, dlatego warto tez rozważyć w tym meczu zakład na bramki. Na coś trzeba się jednak zdecydować, a lepszy kurs jest na Zenit +0 niż over. W Petersburgu wygrał Milan 3-2. Teraz Zenit jest w lepszej formie, a Milan ma już pewny awans i nie walczy za wszelką cenę o 1 miejsce w grupie.
Dwa zdecydowanie overowe zespoły, Real nie musi tego wygrywać, niezależnie od wyniku wyjdzie z grupy na 2 miejscu, ale to nie ma znaczenia i nie mam wątpliwości, że Real zagra na pełnych obrotach: Real zawodzi w Primera, prawdopodobnie nie zdobędzie mistrzostwa, kibice oczekują więc dobrych występów w LM. Murinho zapowiedział że niektórzy zawodnicy dostana urlop (Casillas, Ramos, Alonso i Essien) wszystko to jednak zawodnicy odpowiedzialny za grę z tyłu, nawet Alonso. Z przodu bedzie Benzema i Ronaldo, który walczy o złota piłkę, nie mam wątpliwości że będzie miał dziś mnóstwo miejsca. Bo Ajax nie potrafi grać defensywnie, kto ogladał ten zespół wie jak to wygląda. Ajax gra bardzo wysoko, pomocnicy próbują odebrać piłkę juz na połowie rywala, są dobrze wyszkleni i pewni siebie. Tak było w Dortmundzie, tam padł under, Ajax nie strzelił gola, ale miał swoje sytuacje i stwarzał zagrożenie. Taki sposób gry skończył się jednak zupełna klęską w 1 meczu z Realem (1-4). Dziś może być podobnie, licze jednak na więcej ze strony Ajaxu, tym bardziej że Real z roszadami na bramce, w obronie i odbiorze. Jeszcze kilka uwag dlaczego nie biorę typu na Real (-1,5) dla tych którzy coś takiego rozważają. W poprzedniej edycji Ajax nie wyszedł z grupy, przegrywając 0-3 właśnie z Realem, po fatalnych błędach sędziowskich. Ajax został wtedy skrzywdzony, awans wywalczył Lyon, który pokonał w równocześnie rozgrywanym meczu Dynamo Zagrzeb 7-1 (Ajax przegrał różnica bramek). Czuję że teraz "los" może być dla Holendrów łaskawszy i oddać im to co wtedy zabrał. Ajax ma szanse wyjść z grupy na 3 miejscu i załapać się do LE, ma szanse i chce, bo finał obecnej edycji LE będzie w Amsterdamie. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale nie ruszałbym typu na Real. Raczej widzę tu np. 2-2 niż wysoka wygrana królewskich. GL
Bardzo trudne zadanie stoi przed gospodarzami, ich forma jest fatalna, 7 porażek z rzędu, ostatnie miejsce w tabeli, zmiana trenera nic nie pomogła. Poprzedni mecz tych zespołów skończył się 0-0, ale wtedy jeszcze Mordovia spisywała się lepiej, jednak również wtedy mimo remisowego wyniku Amkar był lepszym zespołem (strzały 24 - 4) Teraz Mordovia w fatalnej formie, bez obu podstawowych stoperów (w tym kapitana Alexa Muldarova, zawieszony i Evgenija Osipova, kontuzj.) i bez zmienników na ich miejsce, raczej nie będzie dziś w stanie odwrócić fatalnej serii. Amkar przegrał 4 mecze z rzędu, ale były to mecze z silnymi zespołami a Amkar miał swoje problemy w składzie, lecz już z Anzhi w ostatniej kolejce było znacznie lepiej i Amkar stracił bramkę w 90 minucie. Kilku waznych zawodników wróciło do składu juz na tamten mecz, dziś kolejni, Amkar ma trudny okres za sobą i powinien dzisiaj odnieść pewne zwycięstwo nad pewniakiem do degradacji.
Sampdoria po serii 7 porażek z rzędu w końcu się podniosła, odnosząc wygrane z Genuą i Bolonią. Wiąże się to z poprawą sytuacji kadrowej w zespole beniaminka (powroty Poliego, Maresca i Obianga). Zwłaszcza defensywa wygląda lepiej, Sampdoria straciła w ostatnich 2 meczach tylko 1 bramkę. Z drugiej strony Fiorentina ma rewelacyjne statystyki na swoim boisku (6-1-0), trudno grać przeciw temu zespołowi, ale kiedyś zdarzy się 1 porażka, a dziś jest po temu okazja, bo rywal jest w dobrym momencie, a z kolei sama Fiorentina ma bardzo poważny problem, bo kontuzjowani są Jovetic i prawdopodobnie Toni; bez tych zawodników Fiorentina nie jest moim zdaniem w ogóle faworytem meczu z Sampdorią, a trzeba tez dodać o nieobecności Ljaica i wątpliwym występie Aquilaniego. Fiorentina być może bez 4 podstawowych zawodników, przede wszystkim bez Jovetica, osłabiona głównie w ofensywie, będzie miała ciężko w ogóle wygrać z wychodzącą z kryzysu Sampdorią , nie wspominając o podiciu takiego trudnego handicapu. Czuję tu niespodziankę, +1 na gości biorę bez wahania.
Hoffenheim ma najgorszą obronę w Bundeslidze, gorszą niż ostatni w tabeli Furth. Od września nie zachował czystego konta, tylko raz w tym czasie tracąc mniej niż 2 gole (remis 1-1 z Fortuną), nadal kontuzjowany jest Tim Wiese, a nie ma drugiego bramkarza o odpowiedniej klasie, kontuzjowani są też Chris i Vestergaard, Delpierre ma zagrać, ale chyba nie jest na 100 % sprawny. Defensywa Hoffenhaim jest dziurawa i nie ma żadnych wieści które zapowiadałyby zmianę tego stanu. Z przodu Wieśniaki nie maja takich problemów, ich niska pozycja w tabeli (3 od końca) jest skutkiem słabej obrony. Werder jest tu faworytem, ale po tym co zaprezentowała defensywa tej drużyny w starciu z Leverkusen, trudno temu zespołowi zawierzyć, zwłaszcza gdy gra na wyjeździe. Werder zawsze jednak gra ofensywnie, także w meczach wyjazdowych, dziś w starciu z takim rywalem jak Hoffenheim nie będzie inaczej. A Babbel ma nóż na gardle i jego zespół na pewno zagra dzisiaj va bank. Słaby kurs na over, ale bramki w tym meczu muszą padać.
Popularny zakład na ten mecz, też czuję że będą tu bramki. Starcie nie tylko 2 najlepszych zespołów w Bundeslidze, ale też najskuteczniejszych napastników Mandzukica i Lewego. Oba zespoły ofensywne, z dużą siłą w 2 linni i nawet z bocznymi obrońcami, którzy lubią i potrafią grać do przodu, szczególnie Alaba i Lahm, ale także Piszczek, co prowadzi do zagrożenia zarówno pod bramką rywala, jak i swoją własną. Goetze odpoczywał w meczu z Fortuną, dzis jest gotowy, Goetze i Reus to gwarancja jakości Burussii w ofensywie plus oczywiście Lewandowski w doskonałej formie. Borussia ma parę rewelacyjnych ofensywnych pomocników, dzięki czemu jest w stanie stwarza sytuacje i strzelać bramki w starciu z zespołami z najwyższej półki, jak Real Madryt czy Man City czy właśnie Bayern, i jestem przrekonany że nie inaczej będzie także dzisiaj. Borussia o ile jeszcze chce nawiązać kontakt z Bayernem, powinna tu zagrać va bank. Bayern jest z znakomitej formie i przed własną publicznością też nie bedzie grał o remis i zachowanie status quo w tabeli, mimo że obiektywnie byłby to wynik dla Bawarczyków korzystny. Po upokorzeniech w 2 ostatnich sezonach jest w tym zespole chęć rewanżu i nie będzie tu żadnego kunktatorstwa. Mandzukic wprawdzie ostatnio nie strzela, ale to nie problem, jak pokazał mecz z Hannoverem, w którym gole strzelało 5 różnych zawodników. Ribery, Kross, Gomez, Muller są w znakomitej dyspozycji. Zapowiada się frapujące widowisko moim zdaniem zdecydowanie z bramkami.
Duisburg ma tylu zawodników na liście nieobecności, głównie z powodu kontuzji, że możnaby z nich złożyć nie gorszy zespół niż ten, który zagra z Unionem. Wszystkich nie ma potrzeby wyliczać, warto wspomnieć o świeżych jak 1 gk Felix Wiedwald, którego już w poprzedniej kolejce zastąpił młody Roland Müller i puścił w swoim debiucie 4 gole (St. Pauli - Duisburg 4-1) czy Zvonko Pamic, który dostał w tym meczu czerwoną kartkę, są też nikłe szanse że wystąpi już dziś kapitan i podpora defensywy Branimir Bajic. Przyjście Runjaica dało impuls i kilka lepszych wytstępów, efekt nowej miotły nie trwa jednak wiecznie i zdaje się wszystko zaczyna wracać do normy. Udało się jeszcze pokonać drużynę Aue, mającą swoje problemy, ale mecz z Piratami obnażył aktualny stan drużyny Runjaica. Duisburg jest na krawędzi strefy spadkowem, w meczach na swojej ziemi musi atakować, a będzie to woda na młym dla takiego zespołu jak Union. Żelaźni mają jak do tej pory tylko 1 wyjazdową wygraną (1-4-2), więc biorę ostrożniejszy handicap. Ich ostatni wyjazdowy mecz zakończył się remisem 3-3 w Ratyzbonie, gdyby nie czerwona kartka Gohlerta być może udałoby się dowieźć prowadzenie, nie najlepszy wynik, ale wczorajszy mecz Regensburga z K'lautern rzuca trochę inne światło na tamten wynik. W ostatniej kolejce Union zremisował 2-2 TVS (dom). Był to bardzo trudny mecz dla zespołu z Berlina, w TSV zwolniono trenera i chciano zatrudnić Svena G. Ericssona, był już na trybunach, drużyna jest temu przeciwna i zagrała w wielkim zaangażowaniem dla Alexandea Schmidta (podobna postawa dała wczoraj wygraną TSV z Poderborn). Z pozoru dygresja nie ma temat, niemniej pozwala inaczej interpretować wynik ostatniego meczu Unionu. Dzisiejszy może okazać się dla tej ekipy najłatwiejszym z ostatnich, masa osłabień w Diusburgu, a goście niemal w pełnym składzie (kontuzjowany Björn Jopek, jedyne istotne osłabienie, i Felipe Gallegos, który nie zagrał jeszcze całego meczu w drużynie). Matuschta i Terrode są w wysokiej formie, Union ma lepszą 2 linię i napastników w wyższej formie; przy otwartej grze Zebry, które musza tu grać o pełna pulę, i przy swoich problemach personalnych, w tym w defensywie, moim zdaniem stracą dzisiaj bramki i mają wątpliwe szanse na dobry wynik.
Prawdziwa posucha na bramki w tej kolejce Serie A. 7 underów i wszystkie poniżej 1,5. Strach ruszać over, ale jeszcze raz spróbuję zgodnie z intuicją, statystykami i wieściami z zespołów. Lazio zanotowało ostatnio 2 bezbramkowe remisy z Juventysem i Tottenhamem. Remis z Juventusem pasował obu zespołom, bo miały za chwilę mecze w europejskich pucharach, remis ze Spurs z kolei urządzał Lazio, gdyż zagwarantował wyjście z grupy. Nastroje w drużynie Aquile są teraz bardzo dobre, bo osiągnęła to co chciała - 2 zwycięskie remisy. Lecz remis z Udinese nie byłby zwycięskim remisem. Jest szansa aby przybliżyć się do czołówki i dzisiaj Lazio na pewno zagra o komplet. Do składu wraca Klose, nie jest to pewne ale prawdopodobnie zagra też Hernanes, więc będzie miał kto strzelać bramki. Dzisiaj nie będzie 0-0 także ze względu na duże problemy Udine w defensywie, przede wszystkim nadal nie zagra Mehdi Benatia, filar defensywy swojego zespołu i jeden z najlepszych stoperów w Serie A, a nie wystąpi też Dusan Basta, poza Danilo nie ma w tym zespole naprawdę solidnego obrońcy. Udinese nie zachowało czystego konta od 8 spotkań, tracąc w tym okresie średnio 2 gole na mecz. Taki zespół jak YB Berno strzeli w dwumeczu Zebrom 6 goli. Trudno wierzyć że napastnicy Lazio nie znajdą dziś sposobu na obronę Udine. Udinese ratuje rewelacyjny Di Natale, który ma już na koncie 8 bramek, liczę więc też na bramkę gości. W 4 ostatnich starciach tych zespołów na Stadio Olimpico padło w sumie 17 bramek, same overy 3,5 (1-3, 3-1, 3-2, 2-2). Dziś stawiam że będzie przynajmniej over 2,5
Kursy na Anerdeen bardzo rosną, bo wielu zawodników w ekipie gospodarzy jest kontuzjowanych, w sumie na tej liście jest 8 piłkarzy, w większości 1 składu (Isaac Osbourne, Gary Naysmith, Gavin Rae, Ryan Fraser, Stephen Hughes, Ryan Jack). Spore osłabienia głównie w 2 linni, w której zabraknie kilku doświadczonych zawodników. Nie znaczy to że gospodarze stają się przez to underdogiem, w poprzedniej kolejce mimo tych absencji pokonali mający swoje problemy Hibernian, jednak skład się kurczy i dochodzą nowe urazy (Isaac Osbourne). Inverness bez aż takich problemów, choć jeszcze niepewny jest m. in. występ 1 gk Ryana Essona i 2-3 innych zawodników. Aberdeen jest wiceliderem szkockiej Premier League a Inverness na 5 miejscu, ale warto zwrócić uwagę że Dons wywalczyli w domu tylko 10 punktów, czyli mniej niż Inverness na wyjazdach (12). Goście są też na pewno zbudowani ostatnią wyjazdową wygraną z Celtikiem, warto też zauważyć że wygrali 4 ostatnie wyjazdowe mecze, wliczając pucharowe zwycięstwo nad Rangers. Myślę że warto spróbować takie dużego handicapu.







