Najbardziej "polski" mecz w 1/4 tegorocznej Ligi Mistrzów. Czarny koń i największa niespodzianka obecnej edycji hiszpańska Malaga podejmuje u siebie niemieckie BVB. Faworytem pozostają oczywiście zawodnicy Borussi, którzy najpierw w fazie grupowej powstrzymali Manchester City, dzielnie stawili czoła Realowi oraz wypunktowali Ajax Amsterdam a w 1/8 wyeliminowali Szachtar Donieck. W lidze Dortmundczycy zajmują 2 miejsce z ogromną stratą do liderującego Bayernu oraz z 4 punktami przewagi nad Bayerem Leverkusen. Malaga w champions league w obecnym sezonie jeszcze nie przegrała a rozgrywała mecze z Milanem, Zenitem czy chociażby FC Porto. Sytuacja kadrowa gospodarzy idealna, brak kontuzji oraz zawieszeń. Trener Klopp lopp musi sobie wciąż radzić bez Matsa Hummelsa, ale do gry wraca Kuba Błaszczykowski i Marcel Schmelzer. Obstawiam bezpiecznie DNB gdyż za Malgą przemawia własny stadion, kibice oraz mimo wszystko piłkarska jakość w osobach Isco, Savioli czy Joaquina. BVB na wyjazdach nie gra rewelacyjne, warto wspomnieć remis 2:2 z Szachtarem, porażkę z Schalke oraz remis z Moenchengladbach. Myślę, że mecz z lekkim wskazaniem na Dortmund, który jeśli już to wygra z jednobramkową przewagą. Cieszy dobra forma Lewandowskiego oraz Piszczka, którzy przesądzili o ostatnim ligowym zwycięstwie. Obstawiam 0:1 jednak zabezpieczam się zwrotem w przypadku remisu. Początek o 20:45.
Hitowe spotkanie w 1/4 piłkarskiej Lidze Mistrzów, która wielkimi krokami wchodzi w decydującą fazę. Hegemon Bundesligi w obecnym sezonie podejmuje na Alianz Arena Juventus. Gospodarze w lidze spisują się genialnie, ich przewaga nad BVB sięga już 20 punktów, bilans 23-3-1, bilans bramkowy 78 do 13. Komfort i praktycznie zapewniony tytuł pozwala monachijczykom skupić się tylko i wyłącznie na lidze mistrzów. Jedynym zawodnikiem Bayernu który nie zagra jest pauzujący za kartki Javi Martinez. Prawdopodobnie w środku pola zastąpi go Luis Gustavo. Do końca sezonu z gry wykluczony jest Holger Badstuber za którego zagra Jerome Boateng. Juventus lideruje w Serie A i pewnie zmierza po tytuł. Morale zespołu niewątpliwie podbuduje ostatnia prestiżowa wygrana 2:1 nad Interem. Niepewny występu na Alianz Arena jest Giovinco oraz Vucinic. Niewątpliwie będzie to spotkanie drużyn o podobnym potencjale i możliwościach. Za gospodarzami przemawia własny stadion, kibice oraz większe indywidualne możliwości zawodników, które mogą zaważyć na końcowym wyniku. Mecz na styku, myślę ze zadecydują detale a mecz zakończy się jednobramkową wygraną Bayernu. Początek tradycyjnie o 20:45.
Ostatnie i jedyne dziś spotkanie angielskiej Premier League. Fulham podejmuje u siebie QPR w derbach zachodniego Londynu. Fulham przystępuje do spotkania podbudowany wygraną 1:0 nad Tottenhamem. Goście rozpaczliwie walczą o utrzymanie a ostania porażka 3:2 z Aston Villą zmniejszyły te szanse do minimum, gdyż do bezpiecznego miejsca tracą 7 oczek. Wydaje się, że Redknapp został zatrudniony o wiele za późno. Gospodarze obecnie plasują się na 10 pozycji, trener Martin Jol ma komfort pracy, rozmawia już podobno o przedłużeniu kontraktu. Poza kadrą gości przebywają kontuzjowani Diakite, Johnson oraz Traore. Wśród gospodarzy znajduje się kontuzjowany Diarra a pod znakiem zapytania stoi dyspozycja Freia. Kibice The Cottagers liczą na kolejne bramki swojego super strzelca Dimitara Berbatova, który w ostatnich pięciu meczach trafiał do siatki 4 razy. QPR na wyjazdach nie wygrali 26 z 28 ostatnich spotkań. Poprzedni mecz pomiędzy oboma klubami zakończył się wynikiem 6:0 dla wyżej notowanego Fulham. Obecna forma Fulham oraz własny stadion i kibice przemawiają na ich korzyść. Za goścmi przemawia jedynie determinacja i waleczność, która po ostatniej porażce znacząco się obniżyła. Początek o 21:00. Obstawiam 2:1.
Ostatnie dziś spotkanie naszej piłkarskiej ekstraklasy. Pogoń podejmuje u siebie Lecha, który powalczy o 10 wyjazdowe zwycięstwo w delegacjach. Bilans poznaniaków na boiskach rywali jest doprawdy imponujący 9-0-1 co jest najlepszym wynikiem w lidze. Pogoń u siebie dość przeciętnie 4-1-4, dość powiedzieć że w ostatniej ligowej kolejce przegrali z Piastem Gliwice 2:0. Jeszcze mniej korzystny jest bilans 5 ostatnich spotkań, w których pogoniści remisowali 1 a przegrywali aż 4 z bilansem bramkowym 1:10. Lechici w ostatniej potyczce zremisowali 0:0 z Bełchatowem, należy jednak przyznać że w tym meczu mieli wyjątkowego pecha, zawodziła skuteczność, świetnie bronił bramkarz GKS-u, a Reiss i Ślusarski nie potrafili trafić do siatki z 5 metrów. Zawodnicy z Poznania są królem wyników 1:0 co w obecnej formie ofensywnych zawodników gospodarzy jest całkiem realne. W kadrze Lecha zabraknie wspomnianego Reissa, wraca natomiast Rafał Murawski który w poprzednim spotkaniu pauzował za kartki. Poznaniacy są wyraźnym faworytem dzisiejszego meczu. Jeśli tylko forma strzelecka dopisze to właśnie goście powinni zgarnąć komplet punktów. Obstawiam 0:2. Początek o godzinie 18:30.
Spotkanie, którego nie powstydziłaby się sama Liga Mistrzów. Tottenham - obecnie 3 w angielskiej Premier League podejmuje u siebie Inter - 4 jak dotąd siłę Serie A. Anglicy wyeliminowali w ostatniej rundzie po 2 emocjonujących meczach Lyon (2:1, 1:1), natomiast włosi pewnie Cluj (3:0, 2:0). Gospodarze są w naprawdę niezłej formie, od ostatniego starcia w Lidze Europy pokonali West Ham oraz wygrali prestiżowe derby północnego Londynu z odwiecznym rywalem Arsenalem. Gwiazdą zespołu jest będący w życiowej formie Bale, który strzela piękne bramki jak na zawołanie - w ostatnich 3 meczach zdobył 2 decydujące o wyniku bramki. Angielscy dziennikarze obliczyli, że gdyby nie Walijczyk to Tottenham miałby około 15 punktów mniej. Inter najpierw zremisował w derbach Mediolanu a następnie wygrali na wyjeździe z Catanią 3:2. I to właśnie do 3 w tabeli Milanu tracą zaledwie 1 punkt. W ekipie gospodarzy kontuzjowani pozostają Dempsey, Kaboul oraz Sandro. W bramce ujrzymy zapewne Brada Friedela, być może szansę gry od pierwszej minuty otrzyma Lewis Holtby. Pod znakiem zapytania stoją występy Dembele oraz Adebayora. W kadrze Interu znaleźli się m.in. narzekający ostatnio na kontuzje Ranocchia oraz Guarin, a także Antonio Cassano. Liczę na pełną mobilizację ze strony Interu oraz liczę po cichu na małą zadyszkę ze strony Kogutów. Mój typ 1:1. Początek spotkania o 21:05.
Europejskie derby, mecz na szczycie, piłkarski klasyk. Manchester podejmuje u siebie Real w ramach rewanżowego spotkania 1/8 Ligi Mistrzów. Wynik pierwszego meczu w nieco lepszej sytuacji stawia United, którzy zdobyli swą bramkę na wyjeździe. Królewscy ostatnio w świetnej formie - pokonali 2 razy Barcelona. Pierwsza wygrana zapewniła im finał Pucharu Króla, druga natomiast odniesiona w nieco rezerwowym składzie co niewątpliwie mocno buduje morale piłkarzy Mourinho. Czerwone diabły pewnie przewodzą w lidze wygrywając mecz za meczem, wydaje się ze w tym sezonie nikt nie jest w stanie zagrozić im w walce o tytuł. Obie jedenastki bez większych ubytków, drużyny zagrają w najsilniejszych składach. Przewiduję defensywną postawę gospodarzy, Real zmuszony będzie grać atakiem pozycyjnym, Ferguson zdaje sobie sprawę jak groźni potrafią być z kontry. Liczę na zachowawczy mecz na początku, który w miarę niekorzystnej sytuacji którejś z ekip będzie stawał się coraz bardziej emocjonujący. Typuję 1:1 oraz dogrywkę. Początek o 20:45. Zapowiada się spektakl.
Ostatnie spotkanie dzisiejszego dnia we francuskiej Ligue 1. Spotykają się zespoły, które zajmuja miejsca w środkowej częsci tabeli. Faworytem bukmacherów wydaje się drużyna Lille , ja jednak liczę na przebudzenie i przełamanie gości, którzy w ostatnim czasie regularnie spisują się poniżej oczekiwań. Każda passa musi się kiedyś skończyć a ja liczę ze to będzie właśnie dziś. Gospodarze w zgoła odmiennych nastrojach i ligowej sytuacji gdyż wygrali 3 ostatnie spotkania. Trzy punkty w dzisiejszym meczu zbliża ich do ścisłej czołówki ligi. Bordeaux w tygodniu awansowało do dalszej rundy Pucharu Francji, Lille natomiast przegrało 1:3 z Saint Etienne. W składzie gospodarzy zabraknie Ryana Mendesa i Rio Mavuby, którzy zmagają się z kontuzjami. Poza kadrą Bordeaux znajduje się natomiast Diego Rolan. Warty odnotowania jest fakt, iż aż 4 z 5 ostatnich meczy tych zespołów kończyło się remisami 1:1. Myślę, że dziś będzie podobnie. Liczą na mobilizację ze strony gości i nieco słabsza forme po stronie gospodarzy. Początek spotkania o godzinie 21:00
Lyon w ostatnim czasie prezentuje naprawdę równą i stabilną formę. Potwierdzają to zarówno dwie z rzędu wygrane w lidze 4:0 z Bordeux oraz 3:1 z Lorient oraz walka do ostatnim minut z Tottenhamem w Lidze Europejskiej. Po wczorajszej niespodziewanej porażce PSG i przy dzisiejszej ewentualnej wygranej mogą się zrównać punktami z obecnym liderem. Motywacja zapewne na bardzo wysokim poziomie. Brest u siebie w lidze nie potrafi wygrać od 5 kolejek, przegrywając 4 spotkania oraz ostatnio remisując z Ajaccio. Pod względem obecnej formy zajmują dopiero 18 miejsce na 20 zespołów w najwyższej francuskiej lidze piłkarskiej. Lyon pod względem piłkarskim niewątpliwie przewyższa gospodarzy, choć obecnie to drużyna bez większych gwiazd ich potencjał jest naprawdę spory. Liczę, że wykorzystają potknięcie rywali z Paryża i sprawią że liga stanie się jeszcze bardziej ciekawsza. Początek o godzinie 14. Typuję 0:2.
Najmniej ważne z ostatnio rozegranych Gran Derbi. Po ostatniej wielkiej wygranej 3:1 w półfinale Pucharu Króla Real wydaje się być na fali, rozegrali świetny mecz i jakby nie patrzeć upokorzyli Barce na jej stadionie. Dziś jednak sytuacja wydaje się być diametralnie różna - walka o mistrzostwo jej już praktycznie przesądzona i dzisiejsze spotkanie ma charakter jedynie ambicjonalny dla obu ekip. W tygodniu czeka Real kto wie czy nie najważniejszy mecz sezonu - rewanż na wyjeździe z Manchesterem United. Wydaje się , że w związku z tym operacja pod nazwą 'United' już trwa. Jakże katastrofalny byłby to sezon dla Mourinho gdyby zdobył zaledwie Puchar Króla. Ambicje i oczekiwania są niewątpliwie dużo większe. Mówi się o posadzeniu na ławkę Ronaldo, od pierwszych minut zagrać ma Kaka, Benzema, Modrić, Essien, Callejon, odpoczywać ma także Ramos, Varane, Khedira. Roszady w składzie nie pozwolą grać Królewskim tak jak w pierwszym spotkaniu czyli taktyka odbiór piłki i szybka kontra. Zabraknie sprinterów w osobie Ronaldo, Angelo oraz rozgrywającego Ozila. Barca głodna rewanżu, nie zagra jedynie Xavi, który i tak był bez formy. Do pierwszej jedenastki wskoczyć ma Villa. Podsumowując Real przygotowuje się do rewanżu w LM, odpuszczając przegraną ligę a dla Barcelony to świetna okazja do potwierdzenia wyższości w lidze. Może Messi w końcu się przebudzi. Początek nietypowo o 16:00, stawiam 0:1.
17 kolejka T-Mobile Ekstraklasy, o 15:45 Piast Gliwice podejmuje na własnym stadionie drużynę Zagłębia Lubin. Spotkanie sąsiadów w ligowej tabeli, gospodarze na miejscu 8 z 22 punktami, natomiast goście pozycje niżej i o 1 punkt mniej. Patrząc na pierwsze spotkania tej rundy faworytem wydają się być goście z Lubina, którzy pewnie 3:0 pokonali u siebie Pogoń Szczecin. Zgoła odmienna forma popularnych 'Piastunków' , których pokonali 1:0 piłkarze Górnika. Dodatkowym atutem przemawiającym za Zagłębiem może być fakt, iż rozegrali w obecnej rundzie już 2 oficjalne spotkania - w ciągu tygodnia zremisowali u siebie z Ruchem w Pucharze Polski 2:2. Piast wydaje się być pod formą, w spotkaniu z 'Trójkolorowymi' wypadali plado a Darek Trela wielokrotnie ratował im skórę przed utratą bramki. Sytuacja kadrowa również nie wygląda różowo, zabraknie dziś Kędziory, Zganiacza, Alvaro Jurado i Świerczoka. Wśród gości nie wystąpią Hanzel, Woźniak oraz Tunczew. Mając na uwadze fakt, iż nasza liga jest niezwykle nieobliczana oraz to że Piast gra u siebie mim wszystko typuję Zagłębie. Ich obecna forma oraz warunki czysto piłkarskie podpowiadają mi ich wygraną. Stawiam 1:2.







