Dzisiaj o godz. 20:30 dojdzie do spotkania w ramach 26 kolejki niemieckiej Bundesligi: TSG 1899 Hoffenheim – VfB Stuttgart.Hoffenheim po druzgocącej porażce z Bayernem Monachium będą próbowali przywrócić wiarę w swoje umiejętności kosztem VfB Stuttgart. Odbudowanie morale przyjdzie jednak niezwykle ciężko, gdyż podopieczni Bruna Labbadii nie przegrali już trzech kolejnych meczów.W dodatku Hoffenheim jeszcze nigdy nie pokonało Stuttgartu w rozgrywkach Bundesligi. Trzy z siedmiu dotychczasowych meczy zakończyło się wygraną VfB. Tak było chociażby w rundzie jesiennej, gdy gracze Bruna Labbadii wygrali 2:0.W tabeli drużyny dzielą ledwie 3 punkty, ale moim zdaniem Stuttgart ma lepszą ekipę i powinni wywieźć 3 punkty z Hoffenheim.W dodatku kontuzjowani są dwaj czołowi napastnicy ekipy z Hoffenheim Srdjan Lakić i Sven Schipplock. Ponadto do zdrowia wciąż nie wrócili Matthias Jaissle i Andreas Ibertsperger.Stawiam na wygraną gości w tym spotkaniu.
Już dzisiaj mecz w ramach 22. kolejki T-Mobile Ekstraklasy, Legia podejmie przy Łazienkowskiej Polonię Warszawa. Legia jest obecnie w dobrej formie, ostatnie trzy mecze ligowe wygrała nie tracąc ani jednej bramki. We wtorek podopieczni Macieja Skorży pokonali w pierwszym meczu 1/4 finału Pucharu Polski Gryf Wejherowo 3:0. Czarne koszule grają nieco bardziej w kratkę, ale ostatni mecz z Jagiellonią Białystok wygrali pewnie 4:1. Teraz oba zespoły zmierzą się ze sobą w meczu o prymat w stolicy. Piątkowy mecz będzie 54. ligową potyczką Legii i Polonii. Do tej pory częściej, bo 24 razy ze zwycięstwa cieszyli się Wojskowi, 14 razy górą byli poloniści, a 15-krotnie drużyny dzieliły się punktami. Bilans bramkowy to 96-59 na korzyść legionistów. Tylko pięć razy Polonii udało się wygrać wyjazdowy mecz z Legią. Przy sześciu remisach i 16 wygranych Wojskowych jest to dość mizerny wynik. Ostatni raz Czarne Koszule wygrały na Legii w maju 2000 roku, kiedy sięgały po tytuł mistrzowski.Podsumowując faworytem jest Legia i to ten zespół typuję jako zwycięzcę spotkania derbowego.
Dzisiaj odbędzie się mecz w ramach 28 kolejki francuskiej ligue 2 pomiędzy Guingamp a Lens. Obie drużyny sąsiadują w tabeli Lens zajmuje 12 a Guingamp 13 lokatę ale obie mają po 34 punkty.Będzie to więc mecz wyrównanych ekip za gospodarzami przemawia atut własnego boiska ale czy to wystarczy na zdobycie trzech oczek niekoniecznie. W drugiej lidze francuskiej zazwyczaj pada sporo remisów i także w tym spotkaniu spodziewam się podziału punktów.Dzisiaj odbędzie się mecz w ramach 28 kolejki francuskiej ligue 2 pomiędzy Guingamp a Lens. Obie drużyny sąsiadują w tabeli Lens zajmuje 12 a Guingamp 13 lokatę ale obie mają po 34 punkty. Guingamp nie potrafi wygrać w lidze od 7 spotkań, ostatni raz ta sztuka udała im się na własnym obiekcie siedemnastego stycznia w meczu z Nantes.W drugiej lidze francuskiej zazwyczaj pada sporo remisów i także w tym spotkaniu spodziewam się podziału punktów. W ostatnich pięciu meczach obie drużyny zremisowały 3 razy. Biorąc wszystkie te czynniki pod uwagę uważam że warto zaryzykować i postawić na remis w tym spotkaniu.
Już jutro Manchester City zmierzy się w drugim meczu 1/8 Ligi Europejskiej ze Sportingiem Lizbona. Pierwszy mecz Obywatele przegrali 0:1 , ale to niewielka zaliczka w perspektywie spotkania na terenie rywala. W poprzedniej rundzie LE inny klub z Portugalii – FC Porto doznał tu sromotnej porażki 0-4, dlatego patrząc na tabelę ligową i różnicę jaka dzieli Porto i Sporting, zastanawiam się ile goli dzisiaj strzeli MC – cztery, pięć a może więcej..? Agüero, Balotelli, Dżeko – oto trójka napastników, która świetnie wywiązuje się ze swoich obowiązków.The Citizens mogą poszczyć się znakomitym bilansem meczów w Manchesterze. W ostatnich trzech spotkaniach na własnym boisku podopieczni Manciniego zdobyli łącznie 12 goli, nie tracąc przy tym ani jednego. Patrząc na te statystyki zaliczka Lwów z pierwszego meczu nie jest zbyt imponująca.Liczę na ładny mecz obfitujący w co najmniej 3 bramki.
Już jutro dojdzie do rewanżowego meczu Ligi Europy pomiędzy Athletic Bilbao a Manchesterem United.Sensacyjnie pierwsze starcie wygrała ekipa basków pod wodzą charyzmatycznego Marcelo Bielsy.W ostatniej kolejce La liga Bilbao poległo na gorącym terenie w Pampelunie ale wynik był Overowy 2:1 dla Osasuny.Ekipa Basków generalnie w tym sezonie zalicza się do "overowych" drużyn, a Czerwone Diabły także posiadają wielką siłę ognia. W pierwszym starciu na Old Trafford padło pięć goli a wynik 2:3 dla Basków. Manchester United musi więc strzelać na San Mames mecz powinien być otwarty bo Bilbao nie postawi raczej "autobusu" w bramce.Dlatego uważam że co najmniej 3 bramki w tym spotkaniu powinny paść.Przed Manchesterem piekielnie trudne zadanie ale ekipa Sir Alexa jest zdolna do rzeczy wielkich jak będzie dowiemy się już jutro około godziny 21.00 kiedy skończy się rewanż na La Catedral.
Już dzisiaj PSV Eindhoven podejmie na Philips Stadium hiszpańską Valencie w ramach rozgrywek Ligi Europy.Philippe Cocu do spółki z Ernestem Faberem poprowadzą PSV przynajmniej do końca sezonu. Pierwszym wyzwaniem jest awans do ćwierćfinału rozgrywek Ligi Europejskiej o który będzie bardzo trudno, zwłaszcza w debiucie choć nie zapominajmy, że były reprezentant w Holandii od dawna był w sztabie szkoleniowym "Boeren". W pierwszym meczu obu drużyn Boeren przegrali na wyjeździe 4-2. PSV aby zakwalifikować się do 1/4 finału LE potrzebuje wygranej 2-0 lub 3-1.Taki stan rzeczy sprzyja widowisku a co za tym idzie może padnie kilka bramek. PSV na własnym stadionie bramki strzelać potrafi a Valencia nie jest drużyną która potrafi "murować" bramkę więc możliwe że będzie to otwarty mecz obfitujący w piękne akcje i kilka bramek. Tu może ponownie paść sporo bramek, bo oba zespoły mają ostatnio problemy z defensywą, a zawodnicy Valencii to wręcz z koncentracją w drugich połowach... Jednak lepszymi piłkarzami dysponują goście i jeśli nie zawalą tego meczu jak im się ostatnio często zdarza to spokojnie utrzymają przewage z pierwszego meczu... Mój typ 2:2
Tuż przed godziną 20:45 na Estadio Santiago Bernabéu znów, po 113 dniach przerwy, zabrzmi hymn Ligi Mistrzów. Królewscy podejmą CSKA Moskwa, które w pierwszym meczu dzięki bramce w samej końcówce zremisowało 1:1 i z pewnością przyjechało do Madrytu, żeby strzelić co najmniej jednego gola i powtórzyć wyczyn sprzed dwóch sezonów, awansując do ćwierćfinału. Królewscy na swoim stadionie są piekielnie trudnym rywalem. W lidze pokonała ich tylko Barcelona, a w tej edycji Ligi Mistrzów wygrali wszystkie spotkania, za każdym razem pokonując kolejnych rywali co najmniej trzema golami.Dzisiaj piłkarze Jose Mourinho zapewne nie będą chcieli być gorsi od Bayernu czy Barcelony drużyn które zdemolowały swoich rywali, czy strzelą 7 goli? Cristiano Ronaldo być może nie strzeli pięciu bramek ale on i spółka 4 gole spokojnie są w stanie zdobyć a i CSKA może coś ustrzeli.Mierzący w dziesiąty Puchar Europy madrytczycy teoretycznie nie powinni mieć kłopotów z pokonaniem przyjezdnych. Każdy inny rezultat niż awans Realu będzie największą sensacją tej fazy rozgrywek.






