W 2 rundzie kwalifikacyjnej do LM zmierzą się ze sobą ekipy Lincoln FC i Celtic Glasgow. Nie podlega dyskusji, że zdecydowanym faworytem tej konfrontacji są goście, jedyną niewiadomą jest rozmiar ich zwycięstwa. Wg mnie mistrz Szkocji już dzisiaj na boisku rywala zagwarantuje sobie awans do kolejnej fazy i zobaczymy w tym meczu przynajmniej 3 gole. Zespół Lincoln wywalczył tytuł mistrzowski Gibraltaru z przewagą aż 11 punktów i osiągnął niesamowity bilans meczy 25-1-1. Ale żadnemu piłkarskiemu kibicowi nie trzeba przypominać jaki poziom piłkarski reprezentuje Gibraltar. W poprzedniej rundzie europejskich pucharów Lincoln wyeliminował estońską Florę Tallinn. Najpierw na wyjeździe przegrał 1-2, ale przed własną publicznością zwyciężył 2-0. Natomiast celem szkockiego klubu jest jak zwykle zakwalifikowanie się do LM i nie sposób sobie wyobrazić, aby już dzisiaj mieli jakieś problemy z gospodarzami. Potencjał piłkarski, doświadczenie oraz cel zdecydowanie przemawiają za graczami Celticu. Spodziewam się murowania bramki przez gospodarzy ale myślę, że goście zdołają ich szybko przełamać i że będą chcieli zapewnić sobie awans nie czekając na rewanżowe spotkanie oraz że zobaczymy przynajmniej 3 trafienia z ich strony.
W kolejnej fazie eliminacji do LM zmierzą się ze sobą ekipy Zrinijski Mostar i Legia Warszawa. Niewielkim faworytem u bukmacherów są "Wojskowi", ale wg mnie o wiele bardziej bezpieczniejszym typem będzie obstawienie na liczbę goli, poniżej 2,5. Oby dwie drużyny dopiero od tego etapu rozpoczynają grę w europejskich pucharach, a także nie grają jeszcze w rodzimych ligach, zatem niewiele można powiedzieć o ich aktualnej formie. Mistrz Bośni i Hercegowiny wywalczył tytuł mistrzowski, aż z 7 punktową przewagą nad resztą stawki, a grając na własnym obiekcie nie ponieśli porażki i osiągnęli bardzo dobry bilans 11-4-0. Ich ogólny dorobek strzelecki wyniósł 52-17, z czego u siebie 28-6. Co prawda liga bośniacka nie należy do potentatów piłkarskich, ale dane te wskazują, że defensywa Zrinjskiego w poprzednim sezonie spisywała się znakomicie. Natomiast Legioniści w debiutowym spotkaniu pod okiem nowego trenera o Superpuchar Polski z Lechem, nie wypadli zbyt dobrze. Przegrana 1-4 z pewnością dała wiele do myślenia działaczom Stołecznego klubu. Należy jednak zauważyć, że w składzie na ten mecz zabrakło kilku podstawowych zawodników, których na pewno zobaczymy dzisiaj. Celem włodarzy Warszawskiej drużyny jest oczywiście zakwalifikowanie się do wymarzonej LM, a przynajmniej do LE. Uważam, że Legia posiada o wiele większy potencjał piłkarski od Bośniaków i z tego dwumeczu wyjdzie zwycięsko, ale biorąc pod uwagę, że gospodarze bardzo dobrze graja przed własną publicznością oraz fakt, że Legia nie jest w trakcie rozgrywek, spodziewam się, że będzie to bardzo wyrównane widowisko, z małą ilością sytuacji strzeleckich, w którym żadna ze stron nie osiągnie zdecydowanej przewagi i sprawa awansu rozstrzygnie się dopiero przy Łazienkowskiej, w starciu rewanżowym.
W rewanżowym meczu 1 fazy eliminacyjnej do Ligi Europy zmierzą się ze sobą ekipy Cracovii Kraków i Shkendija 79 Tetovo. U bukmacherów wyraźnym faworytem tego starcia są gospodarze i również uważam, że każde inne rozstrzygnięcie jak wygrana "Pasów" będzie sporą niespodzianką. W 1 meczu klub z Macedonii pewnie wygrał u siebie 2-0, 1 bramkę zdobywając pod koniec 1 połowy, a 2 aplikując Krakowianom w 68 minucie. Ogólnie zawodnicy Shkediji byli zdecydowanie lepsi i wynik mógłby być o wiele wyższy, gdyby nie dobra postawa G. Sandomierskiego w bramce Cracovii. Uważam jednak, że dzisiaj piłkarze J. Zielińskiego podejdą do tego pojedynku bardziej zdeterminowani oraz, że zagrają zdecydowanie lepiej i przed własną publicznością zdołają pokonać przeciwników, chociaż niekoniecznie wywalczając sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek. W tym roku gracze Cracovii na własnym obiekcie spisywali się dość dobrze i wygrali 4 z 7 konfrontacji. Co prawda nie będzie to łatwe zadanie, bowiem zawodnicy Shkendiiji w poprzednim sezonie w rodzimej lidze, w spotkaniach wyjazdowych osiągnęli bilans 9-4-2, ale liga macedońska nie należy przecież nawet do europejskich średniaków. Tak więc uważam, że piłkarze Cracovii, pomimo braku P. Jaroszyńskiego, a także nie pewnego występu B. Kapustki będą w stanie pokonać drużynę z Tetova.
W 1 półfinale na Euro 2016 zmierzą się ze sobą reprezentacje Portugalii i Walii. U bukmacherów niewielkim faworytem tej konfrontacji jest ekipa z Półwyspu Iberyjskiego, ja jednak uważam, że w tym spotkaniu możliwe jest każde rozstrzygnięcie i w związku z tym zdecydowałem się poszukać innej opcji, a najbardziej prawdopodobne wydaje mi się obstawienie na liczbę goli, powyżej 1,5. Portugalczycy na tym turnieju zupełnie niczym nie zachwycają. Do tej pory nie zdołali jeszcze wygrać żadnego meczu, ale z drugiej strony, nikt ich jeszcze nie był w stanie pokonać. W fazie grupowej ich bilans bramkowy wyniósł 4-4, ale aż 6 bramek padło w w starciu przeciwko Węgrom, zakończonym wynikiem 3-3. To oznacza, że kiedy Ronaldo i spółka są zmuszeni do ofensywnej gry to zdecydowanie dają sobie radę. Podobnie było w potyczce z naszą drużyną, kiedy to również musieli gonić rezultat i dali sobie radę z bardzo dobrze spisującą się na tych mistrzostwach naszą defensywą. Natomiast Walijczycy są we Francji rewelacją, a w swojej grupie osiągnęli stosunek bramkowy 6-3, czyli średnio 3 trafienia na każde spotkanie. W poprzedniej rundzie rozbili Belgów 3-1, co potwierdza wysoką skuteczność zawodników Ch. Colemana. Spodziewam się, że do momentu zanim padnie 1 gol będzie to bardzo wyrównany i ostrożny pojedynek, ale liczę, że w końcu, któryś z zespołów zdoła pokonać bramkarza rywali, a wówczas przeciwnik ruszy do zdecydowanego ataku, co powinno zaowocować kolejną bramką. Absencje: Portugalia - Carvalho. Walia - Ramsey, Davies.
W 1 rundzie fazy eliminacyjnej do LE zmierzą się ze sobą ekipy Breidabik Kopavogur i FK Jelgava. U bukmacherów wyraźnym faworytem tego starcia są gospodarze i również uważam, że zdołają oni dzisiaj osiągnąć zwycięstwo. Liga islandzka jest w trakcie rozgrywek i tak piłkarze Breidabik po 9 kolejkach z dorobkiem 16 punktów plasują się na 4 pozycji, ze stratą 4 oczek do lidera. Przed własną publicznością mają jednak nie najlepszy stosunek gier, który wynosi 2-1-2, co daje im zaledwie 8 lokatę w lidze. Zawodnicy Jelgavy także aktualnie są w trakcie sezonu i po 12 rundach zajmują w lidze łotewskiej 4 miejsce, ale do 1 pozycji już na tym etapie rozgrywek mają już 12 oczek straty. Piłkarze tego klubu grają w rodzimej lidze dość bezkompromisowo, bowiem mają bilans spotkań 5-1-6. Sporym mankamentem tego zespołu jest gra na boiskach rywali. Ich dorobek jest bardzo kiepski i wynosi 1-1-4, tak więc trudno wg mnie się spodziewać, aby dzisiaj byli w stanie nagle się przełamać i zagrać dobre spotkanie na wyjeździe, tym bardziej, że liga islandzka na pewno nie reprezentuje niższego poziomu niż na Łotwie. Spodziewam się bardzo wyrównanego pojedynku, ale myślę, że gospodarze zdołają przełamać defensywę gości i pokonają rywali.
W 1 kolejce eliminacji do LE zmierzą się ze sobą ekipy Hearts i Fc Infonet. U bukmacherów zdecydowanym faworytem są gospodarze, jednak wystawiony na nich kurs, jest mało zachęcający, ale że uważam, iż będzie to bardzo widowiskowe spotkanie, to w związku z tym zdecydowałem się obstawić na liczbę goli, powyżej 2,5. Drużyna szkocka na koniec rodzimych rozgrywek zajęła 3 pozycję. Co prawda do Celticu straciła aż 16 punktów, a do 2 lokaty 8, ale nad 4 zespołem uzyskała 16 oczek przewagi. Tak więc zdecydowanie jest to 3 siła w Szkocji. Ich dorobek bramkowy wyniósł 54-33, co daje 2,6 trafienia na mecz, z czego na własnym obiekcie mają bilans 33-16, zatem średnio około 3 bramki na każde starcie. Z tych statystyk wynika, że teoretycznie zdobywają 2 gole, tracąc przy tym 1. Natomiast zespół Infonet, który reprezentuje ligę estońską, będącą w trakcie sezonu, po 17 rundach zajmuje 2 pozycję i jest w bardzo dobrej dyspozycji. Do lidera ma tylko punkt straty i może się pochwalić serią 5 zwycięstw z rzędu. Oczywiście liga estońska nie należy do potentatów europejskich, nie mniej na pewno piłkarze tego klubu są w dobrej formie. Ich stosunek bramkowy wynosi 36-14, co daje prawie 3 gole na spotkanie, a w delegacjach mają różnicę 17-7, czyli średnio ponad 2,6 trafienia. Spodziewam się, że gracze Hearts będą chcieli już w 1 konfrontacji rozstrzygnąć sprawę awansu, a chcąc to osiągnąć będą musieli grać bardzo ofensywnie, a bez względu na to jaki poziom reprezentują Estończycy, myślę że i tak są w stanie strzelić przynajmniej 1 bramkę, tym samym powodując że Szkoci zdobędą choćby 2. Spodziewam się pewnej wygranej gospodarzy, ale liczę również, że goście wykorzystają chociaż 1 kontrę.
W 1 ćwierćfinałowym spotkaniu zmierzą się ze sobą reprezentacje Polski i Portugalii. U bukmacherów niewielkim faworytem są nasi rywale i ja również uważam, że niestety nie sprostamy dzisiejszemu przeciwnikowi. Nasza kadra bardzo dobrze przeszła przez fazę grupową zajmując 2 pozycję za Niemcami, zdobywając tyle samo punktów i nie tracąc nawet bramki. Następnie po rzutach karnych pokonaliśmy Szwajcarów, remisując w regulaminowym czasie 1-1. Ogólnie nasi piłkarze sprawiają bardzo dobre wrażenie i praktycznie do żadnego kadrowicza nie można się przyczepić. Co prawda defensywa popełnia nie co błędów, a nasi czołowi napastnicy marnują dobre sytuacje, ale jak do tej pory wszystko układa się dobrze. Natomiast zawodnicy z Półwyspu Iberyjskiego z pewnością nie rozpieszczają swoich kibiców. W bardzo przeciętnej grupie zdołali zająć zaledwie 3 lokatę, osiągając 3 remisy, a o awans do play off musieli walczyć do ostatniego gwizdka w meczu z Węgrami. Później trafili na Chorwatów i również nie zdołali wygrać w podstawowym czasie, bezbramkowo remisując, jednak w samej końcówce dogrywki zdołali znakomicie skontrować i znaleźli się w ćwierćfinale. Uważam jednak, że Ronaldo i spółka nie zagrali jeszcze na tym turnieju dobrego spotkania i wg mnie niestety stanie się to dzisiaj. Nasza obrona, która jak na razie nie zawodziła, tak naprawdę oprócz niemieckiego ataku, który nie grał jeszcze na pełnych obrotach nie miała prawdziwego sprawdzianu. W starciu ze Szwajcarami, którzy nie są przecież tak groźni jak Portugalczycy i tak straciliśmy gola. Wg mnie będzie to bardzo wyrównana i ostrożna konfrontacja, ale uważam, że nasi rywale zdołają przełamać naszą obronę, a my nie będziemy w stanie na to odpowiedzieć.
W 1 fazie eliminacji do LE zmierzą się ze sobą ekipy Aberdeen i CS Fola Esch. Faworyt tej konfrontacji jest tylko 1, a niewiadomą są tylko rozmiary zwycięstwa szkockiego reprezentanta. Uważam, że w tym meczu zobaczymy przynajmniej 4 trafienia. poprzedni sezon w Szkocji, Aberdeen zakończyło na 2 pozycji. Co prawda w efekcie ich strata do Celticu wyniosła aż 8 punktów, ale należy zaznaczyć, że przez dość długi okres deptali murowanemu kandydatowi na mistrza po pietach. Ich dorobek strzelecki wyniósł 56-36, co daje 2,8 gola na spotkanie. Przed własną publicznością bilans ten wyniósł 26-13, zatem średnio 2,4 bramki. Natomiast piłkarze z Luksemburga zakończyli rozgrywki w rodzimej lidze z takim samym dorobkiem punktowym, co mistrz tego kraju, ale zdołali wywalczyć tylko 2 lokatę. Ich różnica bramkowa wyniosła 61-23, co nawet na ligę luksemburską daje wysoką średnią 3,2 trafienia. W delegacjach ich bilans osiągnął także niezły wynik, bowiem 24-13, czyli ponad 2,8 bramki. Biorąc pod uwagę, że zawodnicy Aberdeen będą chcieli już w 1 pojedynku rozstrzygnąć sprawę awansu, a także ofensywną grę gości, liczę, że zobaczymy przynajmniej 54 gole.
W 1 rundzie kwalifikacyjnej do LE zmierzą się ze sobą ekipy IFK Gotebrg i Llandudno. Oczywiście zdecydowanym faworytem tej konfrontacji są gospodarze i uważam, że zdołają wygrać to spotkanie z przewagą przynajmniej 3 goli. Liga szwedzka jest obecnie w trakcie rozgrywek i po 12 kolejkach piłkarze Goteborga z dorobkiem 21 punktów plasują się na 5 pozycji, a ich strata do lidera wynosi 6 oczek. Jednak w ostatnich 3 meczach zaprezentowali się dość dobrze i zdobyli 7 punktów. Najpierw zremisowali, a następnie dwukrotnie zgarniali pełną pulę. Przed własna publicznością mają bilans gier 3-2-1, co daje im 5 lokatę w lidze. Natomiast piłkarze Llandudno wywalczyli udział w europejskich pucharach zdobywając 3 miejsce w Walii. Ich strata do mistrza wyniosła aż 12 punktów, a do 2 wicelidera 5, zatem nawet na bardzo przeciętną ligę walijską nie jest to drużyna zbyt mocna. Spodziewam się dzisiaj przede wszystkim murowania bramki przez gości, ale myślę, że o wiele mocniejszy szwedzki klub zdoła przełamać kilkakrotnie defensywę Llandudno i już dzisiaj rozstrzygnie kwestię awansu na swoją korzyść.
W ostatnim meczu fazy play-off na Euro 2016, zmierzą się ze sobą reprezentacje Anglii i Islandii. Podobnie, jak bukmacherzy, którzy za faworyta uznają Brytyjczyków, myślę, że każde inne rozwiązanie niż ich wygrana, będzie sporą niespodzianką. W swojej grupie piłkarze R. Hodgsona z dorobkiem 5 punktów, zajęli 2 pozycję. Po pechowym remisie 1-1 na inaugurację z Rosją, kiedy to stracili bramkę w doliczonym czasie gry, pokonali 2-1 Walię, tym razem samemu przechylając szalę zwycięstwa po 90 minucie, później bezbramkowo zremisowali ze Słowacją. Natomiast zawodnicy Islandii, sprawili sporą niespodziankę, zdobywając 2 lokatę w grupie, ustępując sensacyjnym Węgrom, ale wyprzedzając Portugalię i Austrię. Po remisach 1-1 z Portugalczykami i Madziarami, pokonali 2-1 Austriaków, którzy na tym turnieju zdecydowanie rozczarowali. Uważam jednak, że dzisiaj to gracze Albionu wyjdą z tej konfrontacji zwycięsko. Przede wszystkim Islandczycy tak na prawdę nie mieli trudnych rywali, bowiem główny faworyt, ich grupy, czyli Ronaldo i spółka, nie pokazali zbyt wiele. Anglia także nie zaprezentowała się jakoś wyjątkowo, ale wg mnie mają zdecydowanie większy potencjał piłkarski i liczę, że zdołają przełamać dobrze zorganizowaną drużynę Islandii.


