W pierwszym meczu trzeciej rundy kwalifikacji do fazy grupowej Ligi Europy polskie Zagłębie Lubin zagra z duńskim Sonderjyske. W poprzedniej rundzie Zagłębie dwrukrotnie remisowało z Partizanem Belgrad 0:0, a o awansie decydowały rzuty karne. W lidze Zagłębie Lubin wygrało dwukrotnie nie tracą bramki. W sumie w czterech ostatnich meczach Zagłębie zagrało na zero z tyłu. Świadczy to o niesamowicie solidnej obronie graczy z Lubina. W meczach z Partizanem Zagłębie rozsądnie się broniło, próbując wyprowadzać kontry. Przede wszystkim zabezpieczało jednak dostęp do własnej bramki. Podobnie było w ostatnim meczu ligowym z Lechem Poznań. Lubinianie wypunktowali graczy z Poznania grając po profesorsku w obronie. Przeciwnik - Sonderjyske podejmował szwedzkie Stromsgodset. W dwumeczu było 3:3 ale Duńczycy strzelili w ostatniej minucie dogrywki zwycięską bramkę. W dwóch pierwszych meczach w lidze Sonderjyske zremisowało i doznało porażki. Goście to twardo grająca drużyna, która również dużą wagę przywiązuje do gry w obronie. Prawdopodobnie goście dzisiaj z takim nastawieniem przyjadą do Lubina. Przypuszczam, że będzie to wyrównane spotkanie dwóch drużyn prezentujących podobny poziom i podobny styl gry. Remis w tym meczu jest zatem bardzo prawdopodobny.
W meczu pierwszej rundy Pucharu Polski Stal Mielec zmierzy się z Wisłą Płock. Dla Stali będzie to pierwsza potyczka w tym sezonie. Właściwie do końca nie wiadomo w jakim zestawieniu zagrają. Wisła ma już za sobą dwa mecze w ekstraklasie. Na inaugurację dość nieoczekiwanie pokonali Lechię Gdańsk 2:1, a później przegrali w Gliwicach z Piastem, mimo że prowadzili 1:0. Wisła Płock jest beniaminkiem ekstraklasy, ale trzeba przyznać że prezentuje się bardzo dobrze. Zespół dokonał kilku wzmocnień w letnim okienku transferowym.Pozyskał chociażby Dominika Furmana (wypożyczenie z Tuluzy) czy Vitalija Gemega (wypożyczenie z Dynama Kijów). W efekcie Wisła spisuje się naprawdę dobrze i prezentuje wysoki poziom. Stal Mielec jest z kolei beniaminkiem pierwszej ligi. Nie wiadomo na co stać ten zespół ale potencjał piłkarski przemawia w dzisiejszym meczu wyraźnie za drużyną gości. Wisła po dobrym początku w lidze będzie chciała na pewno kontynuować swoją dobrą passę. Myślę, że dzięki temu że goście mają już rozegrane dwa mecze o stawkę będą się lepiej rozumieli na boisku niż piłkarze Stali, dla których to pierwszy mecz w sezonie. Uważam, że Wisła która jest w formie na tą chwilę nie powinna mieć kłopotów z pokonaniem Stali Mielec.
W pierwszym meczu III rundy kwalifikacyjnej do fazy grupowej Ligi Mistrzów kazachska FC Astana podejmie szkocki Celtic Glasgow. Do przeszłości już należą dni kiedy kazachskie zespoły były traktowane z przymrużeniem oka. FC Astana w zeszłym sezonie dostała się do fazy grupowej Ligi Mistrzów. W 6 rozegranych wówczas meczach 3 razy padł wynik poniżej 2,5 gola. W bieżącej edycji przeciwnikiem Astany w II rundzie kwalifikacji był litewski Żargilis Wilno. Mecz wyjazdowy zakończył się bezbramkowym remisem, a w rewanżu piłkarze Astany wygrali 2:1 strzelając gola w samej końcówce meczu. Goście natomiast w II rundzie mierzyli się z gibraltarskim zespołem Lincoln Red Imps i w pierwszym meczu doszło do nie lada sensacji, gdyż Celtic przegrał ten mecz 0:1. W rewanżu podopieczni Brendana Rodgersa wygrali 3:0. Zauważyć jednak należy że wynik 3:0 nie jest wcale wysokim rezultatem, biorąc pod uwagę że przeciwnikiem była drużyna z Gibraltaru. Jeżeli obie drużyny zaprezentują podobną taktykę, styl i formę jak miało to miejsce w meczach II rundy kwalifikacyjnej to mecz może zakończyć się nawet bezbramkowym remisem. Zarówno jedni jak i drudzy są defensywnie nastawieni, nie strzelają wielu bramek w swoich meczach. Pierwsze spotkanie to zawsze wyczekiwanie na to co przeciwnik zrobi. FC Astana zdaje sobie sprawę, że strata bramki zwłaszcza u siebie mocno skomplikuje im sytuację. Celtic z kolei nie ma jakichś konkretnych argumentów w ataku, za to dysponuje solidną obroną. Uważam że wynik poniżej 2,5 gola w tym spotkaniu jest bardzo prawdopodobny.
W pierwszym meczu III rundy kwalifikacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów czeska Viktoria Pilzno zmierzy się z drużyną z Azerbejdżanu - FK Karabakh Agdam. Goście aby przystąpić do tej fazy rozgrywek musieli uporać się z ekipą z Luksemburga - F91 Dudelange. Azerowie wygrali u siebie 2:0 i zremisowali na wyjeździe 1:1. Należy zatem podkreślić, że Karabakh przebrnął przeszkodę z Luksemburga, ale nie przyszło mu to łatwo. Teraz przyjdzie im się zmierzyć z dużo bardziej wymagającym przeciwnikiem. Viktoria Pilzno to aktualny mistrz Czech. Tytuł ten zdobyli po raz drugi z rzędu, a po raz czwarty na przestrzeni 6 lat. To również aktualny zdobywca Superpucharu. Viktoria Pilzno trzykrotnie uczestniczyła w fazie grupowej Ligi Mistrzów i sześciokrotnie w Lidze Europy. Potencjał kadrowy na pewno przemawia za gospodarzami w tym meczu, do tego dochodzi jeszcze atut w postaci gry na własnym boisku. Ambicje gospodarzy pozwalają im realnie myśleć o fazie grupowej LM. Oczywiście aby tak się stało należy pokonać FK Karabakh. Myślę, że Czesi zrobią wszystko, by już w pierwszym meczu zapewnić sobie solidną zaliczkę przed rewanżem. Każdy inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy będzie dla mnie wielką niespodzianką.
W drugiej kolejce polskiej Lotto Ekstraklasy Lech Poznań podejmie Zagłębie Lubin. W pierwszej kolejce piłkarze Kolejorza zremisowali bezbramkowo ze Śląskiem Wrocław na wyjeździe. Należy jednak podkreślić, że to goście w tym meczu byli stroną przeważającą i zwłaszcza do przerwy powinni strzelić choć jednego gola. Niestety dla kibiców z Poznania swoich szans nie wykorzystali Robak czy Nielsen. Ten drugi w sytuacji sam na sam trafił w słupek. Na spotkanie z Zagłębiem Lech zostanie wzmocniony obecnością Karola Linettego. Młody pomocnik, który jest siłą napędową Kolejorza wrócił do treningów po dłuższym urlopie związanym z Euro i może wystąpić w niedzielnym spotkaniu. Być może wróci także Makuszewski. Brak rasowego skrzydłowego był nader widoczny w meczu ze Śląskiem. Z kolei Zagłębie nie miało problemów z pokonaniem Korony 4:0. W czwartek jednak piłkarze z Lubina grają mecz rewanżowy w pucharach z Partizanem Belgrad. Niepisane prawo polskiej ligi stanowi, że po występie w meczu pucharowym przychodzi słaby występ w meczu ligowym. Prawdopodobny spadek formy związany z rozegraniem meczu w pucharach, atut własnego boiska co zawsze było dużym sprzymierzeńcem graczy Lecha, dobra forma piłkarzy z Poznania, bo jednak wygrali Superpuchar Polski na terenie Legii 4:1, w meczach kontrolnych również bardzo dobrze sie spisywali, wzmocnienie zespołu związane z powrotem graczy nieobecnych w meczu ze Śląskiem, to wszystko są argumenty przemawiające za zwycięstwem gospodarzy.
W drugiej kolejce polskiej Lotto Ekstraklasy Termalica Nieciecza podejmie Cracovię Kraków. W pierwszym meczu drużyna gospodarzy grała z Arką Gdynia i wygrała 2:0. Dosyć imponująco wygląda w Termalice postawa Łotysza Gutkovskisa. Strzelił bramkę w ostatnim meczu przeciwko Arce, dołożył jeszcze do tego asystę, a wcześniej w meczach kontrolnych przed sezonem również trafiał dla Termalici. Do tego podkreślmy jeszcze rolę trenera Michniewicza, który z reguły stawia na grę ofensywną. W ostatnim meczu między tymi drużynami padł wynik 3:2 dla Termalici. Co do gości to wszyscy widzieliśmy jak rozbiła w pył graczy Piasta Gliwice. 5 bramek na pewno nie jest dziełem przypadku i nie można tego tłumaczyć tylko słabą postawą gości. Podbudowani krakowianie na pewno będą starali się pójść za ciosem i także w tym meczu postarać się o zwycięstwo. Zapowiada się więc otwarte spotkanie, które sprzyja zdobywaniu goli. Jeden i drugi zespół nie będzie się tylko ograniczać do obrony a wręcz przeciwnie będą dążyć do strzelania goli. Dlatego uważam, że w tym meczu może paść wynik powyżej 2,5 bramki.
W drugiej kolejce polskiej Lotto Ekstraklasy Legia Warszawa podejmie u siebie Śląsk Wrocław. To już drugie spotkanie warszawian w tym sezonie na własnym stadionie. W pierwszym zremisowali 1:1 z Jagiellonią Białystok. Był to mecz o dwóch obliczach. W pierwszej połowie przeważała Legia, w drugiej goście. Mecz zakończył się wynikiem under 2,5 gola i trzeba przyznać, że więcej okazji stworzyli sobie goście. Dodatkowo Legia straciła na około 2 miesiące swojego najbardziej kreatywnego gracza - Guilherme. Ostatnie wyniki Legii to 2:0 i 1:1 ze słabym mistrzem Bośni w kwalifikacjach do ligi mistrzów oraz właśnie remis 1:1 w lidze. Wszystkie 3 mecze więc kończyły się wynikiem poniżej 2,5 gola. Teraz przeciwnikiem będzie Śląsk Wrocław, który zaprezentował na inaugurację ultradefensywną postawę w meczu przeciwko Lechowi Poznań. Na palcach jednej ręki można policzyć sytuacje Śląska w tym meczu. Nic więc dziwnego, że mecz był raczej nudny i zakończył się bezbramkowym remisem. Można domniemywać, że podobną taktykę Śląsk obierze również na mecz z Legią. Jeśli tak się stanie możemy znów być świadkami meczu bez bramek. Podsumowując Legia nie jest obecnie w formie, stwarza mało sytuacji bramkowych, nie będzie miała w swoich szeregach graczy, którzy potrafią rozruszać grę, Śląsk gra bardzo bojaźliwie i wywiezienie 1 pkt z Łazienkowskiej uzna pewnie za sukces. Stąd typ poniżej 2,5 gola jest według mnie bardzo realny.
W drugiej kolejce polskiej Lotto Ekstraklasy zmierzą się Jagiellonia Białystok z Ruchem Chorzów. W pierwszej kolejce Jaga grała na wyjeździe z Legią Warszawa. Mecz miał dwa oblicza. W pierwszej części Legia przeważała, w drugiej Jagiellonia świetnie się zaprezentowała, doprowadzając do remisu i stworzyła sobie kilka bardzo dobrych okazji do tego by wyjść na prowadzenie. Z kolei Ruch wygrał pierwszy swój mecz w sezonie z Górnikiem Łęczna, ale gra "Niebieskich" była daleka od ideału. Zwycięskiego gola strzelił dopiero w 90 minucie Stępiński, który zastąpił Araka. Biorąc pod uwagę jak się obydwie drużyny zaprezentowały w pierwszej kolejce duży plus trzeba postawić przy graczach Jagiellonii. Do tego dochodzi jeszcze atut własnego boiska i gry przed własną publicznością. Ruch ma ponadto spore kłopoty w zestawieniu defensywy. Kontuzjowany jest Helik i pod znakiem zapytania stoi występ Grodzickiego. W Jagiellonii wszyscy są gotowi do gry. Uważam, że piłkarsko drużyna z Białegostoku jest lepsza, ma więcej atutów w swoim składzie i właściwie wszystkie znaki wskazują dziś na gospodarzy. Dlatego zdecydowałem się postawić na zwycięstwo Jagiellonii po nawet niezłym kurskie.
W meczu rewanżowym drugiej rundy kwalifikacji do fazy grupowej Ligi Europy Zagłębie Lubin podejmie Partizan Belgrad. W pierwszym spotkaniu padł bezbramkowy remis. Należy jednak zaznaczyć, że Partizan miał w tym meczu bardzo dużą przewagę. Właściwie Zagłębie cały mecz się broniło i ograniczało się do sporadycznych kontrataków. Tylko przez nieskuteczność i brak zdecydowania w kluczowych momentach piłkarze Partizana ten mecz zremisowali. Oglądając ten mecz miało się wrażenie, że bramka dla Partizana jest tylko kwestią czasu. Tak się jednak nie stało i dzięki temu Zagłębie ma szanse w tym dwumeczu. Wydaje mi się jednak, że teraz u siebie Zagłębie musi zagrać odważniej. Nie może ograniczyć się tylko do obrony, ale będzie musiało też spróbować zaatakować. Stworzy to więcej miejsca na boisku i gra powinna się otworzyć. Takie warunki będą jednak sprzymierzeńcem gości. Partizan piłkarsko wygląda o klasę lepiej od Zagłębia i myślę, że dziś będzie mógł to udowodnić. Jeżeli goście strzelą gola to Zagłębie by myśleć o awansie będzie musiało strzelić 2 bramki. Otworzy to z kolei okazje do kontrataków dla gości, którzy nie będą musieli tak jak w pierwszym meczu przebijać się przez przysłowiowy "autobus" postawiony w polu karnym przeciwnika. Uważam, że ze względu na potencjał piłkarski oraz przebieg pierwszego meczu Partizan jest w dzisiejszym meczu zdecydowanym faworytem. Choć sercem jestem z polską drużyną to rozum nakazuje dziś postawić na zwycięstwo gości.
W meczu rewanżowym II rundy kwalifikacji do fazy grupowej Ligi Mistrzów Legia Warszawa zagra z Zrinjski Mostar. Pierwszy mecz tych drużyn zakończył się remisem 1:1 i trzeba powiedzieć, że jest to szczęśliwy wynik dla Bośniaków. Nie potrafili oni konstruować ofensywnych akcji, cała gra opierała się na ambicji i woli walki, natomiast brakowało umiejętności. Legia piłkarsko przewyższała o klasę drużynę Zrinjski Mostar a straciła bramkę po stałym fragmencie gry i indywidualnym błędzie obrońcy. Sądzę, że w rewanżu warszawianie nie będą mieli żadnych problemów z pokonaniem Bośniaków. Do składu powrócili już piłkarze, którzy występowali na Euro. Legia zaczęła łapać właściwy rytm. W rozegranym w sobotę meczu z Jagiellonią mogliśmy zaobserwować składne akcje (zwłaszcza w pierwszej połowie) i gra Legii mogła się podobać. Wiemy też doskonale, jak ważne są dla Legii puchary. Dlatego też uważam, że dzisiaj zmotywowani ruszą na przeciwnika, żeby nie doprowadzić do jakiejś nerwówki. Biorąc pod uwagę potencjał kadrowy, fakt że Legia gra przed własną publicznością, formę obu drużyn spodziewam się dosyć wysokiego zwycięstwa gospodarzy.



