Co prawda Chelsea w ostatnich 5 meczach ligowych na własnym boisku wygrało raptem raz (Aston Villa 8-0), a Arsenal w 5 ostatnich meczach wyjazdowych nie zaznał goryczy porażki to ja jestem jednak skłony zagrać na zwycięstwo The Blues. Najważniejszą rzeczą jeśli chodzi o to spotkanie może mieć niewątpliwie powrót do zdrowia (awizowany jest w pierwszym składzie) kapitana Chelsea Johna Terry'ego. Jego powrót na pewno uporządkuje i uspokoi grę Chelsea w tyłach. Natomiast drugą istotną rzeczą jest oczywiście dobre wprowadzenie się do zespołu Demba Ba, który już zaczął się spłacać Chelsea bramkami. Na podkreślenie zasługuje również lepsza forma takich piłkarzy jak Eden Hazard i Frank Lampard. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to w Chelsea na pewno nie zagrają Victor Moses i John Obi Mikel (wyjazd na Puchar Narodów Afryki) a kontuzjowany jest Oriol Romeu. W drużynie Kanonierów natomiast nie zobaczymy na boisku Laurenta Kościelnego (czerwona kartka), Mikela Artety i Tomasa Rosicky-ego (kontuzje) a wciąż pod znakiem zapytania stoi występ Lukasa Podolskiego. Myślę, że dzisiejszy mecz jest idealny dla Chelsea na odczarowanie Stamford i w końcu zwycięstwo na własnym boisku.
Patrząc statystycznie na to spotkanie to Atletico Madryt w ostatnim czasie zdecydowanie lepiej radzi sobie przed własną publicznością niż na wyjazdach. W tym sezonie w Primera Division u siebie wygrali wszystkie 10 spotkań strzelając przy tym 30 bramek (na wyjazdach raptem 10). Mimo tak dobrych statystyk w tabeli tracą już 11 punków do prowadzącej Barcelony co pokazuje, że na wyjazdach (szczególnie ostatnimi czasy) radzą sobie dość przeciętnie. Dziś zapewne będą chcieli wykorzystać atut własnego boiska i wypracować sobie odpowiednią zaliczkę przed rewanżem w Andaluzji. Goście jednak to również ekipa, która w tym sezonie gra grubo powyżej oczekiwań. Obecnie zajmują wysoką 4.lokatę i co ciekawe zawdzięcza do m.in. bardzo dobrym występom na wyjazdach: 6 zwycięstw, 1 remis i 2 porażki. Co ważne również Betis na wyjeździe jest również skuteczniejszy niż przed własną publicznością (17 bramek na wyjazdach i 13 u siebie), a także więcej goli traci (17 na wyjazdach i 12 u siebie). Mimo więc, że to Atletico jest faworytem tego starcia i to od nich będzie wymagane by wygrać w tym spotkaniu to jednak na bramki można również według mnie liczyć ze strony Betisu. Według mnie będzie to otwarte spotkanie, obie drużyny będą dążyły do zdobywania kolejnych bramek i myślę, że warto w takim meczu zagrać wysoki over bramkowy tym bardziej, że ostatni ani jedna ani druga drużyna takich nie notowała więc liczę również, że ten mecz pod tym względem będzie również przełomowy.
W ostatnią niedzielę obie ekipy miały okazję mierzyć się ze sobą na La Rosaleda w rozgrywkach Primera Division, górą okazał się zespół Barcelony, który zwyciężył 3-1. Patrząc na poprzednie wynik w spotkaniach ligowych między tymi drużynami - w ostatnim czasie zazwyczaj pada sporo goli i są notowane wysokie overy. Postanowiłem zagrać dziś właśnie wysoki over 3.5. Oto dla potwierdzenia ostatnie mecze między Barceloną a Malagą i wyniki: 13.01.13 PRI Malaga Barcelona 1 : 3 02.05.12 PRI Barcelona Malaga 4 : 1 22.01.12 PRI Malaga Barcelona 1 : 4 21.05.11 PRI Malaga Barcelona 1 : 3 16.01.11 PRI Barcelona Malaga 4 : 1 27.02.10 PRI Barcelona Malaga 2 : 1 26.09.09 PRI Malaga Barcelona 0 : 2 22.03.09 PRI Barcelona Malaga 6 : 0 01.11.08 PRI Malaga Barcelona 1 : 4 Oczywiście nie tylko z powodu historii gram w tym spotkaniu over. Barcelona jest w tym sezonie bardzo ciężkim przeciwnikiem - w rozgrywkach ligowych strzeliła już 64 bramek, co daję średnią ponad 3 bramki na mecz! Dziś co prawda nie zagra w ekipie Tito Vilanovy David Villa, który wraz z Cuenką, Munisą i Abidalem trenują indywidualnie i są poza kadrą meczową to jednak myślę, że siła ofensywna wcale nie powinna znacząco na tym ucierpieć, tym bardziej, że Villa raczej w tym sezonie jest rezerwowym niż zawodnikiem pierwszego składu. Wspominając o nieobecnych to warto dodać, że Manuel Pellegrini nie wziął ze sobą na ten mecz Jeremy Toulalana i JoaquÃna a także kontuzjowanych Juanmiego i Baptisty. Zapewne dzisiejsze spotkanie nie będzie się niczym różniło od innych w których występuje Barcelona czyli zespół z Katalonii będzie prowadził grę i starał się zdobyć najpierw pierwszą a następnie kolejne bramki. Pamiętajmy również, że jest to dwumecz dlatego wydaje mi się, że Barcelona zrobi wszystko by dziś wypracować sobie wysoką zaliczkę przed rewanżem (3,4 bramkową). Myślę, że szansę na over 3.5 goli w tym spotkaniu są wysokie i warto ten typ zagrać.
Dzisiaj wieczorem na Estadio da Luz dojdzie do pojedynku na szczycie portugalskiej Liga Zon Sagres. Lider rozgrywek Benfica Lizbona podejmie drugie w tabeli FC Porto. Myślę, że po takim meczu możemy spodziewać się naprawdę niezłego widowisko oraz sporej ilości bramek. Benfica oprócz pozycji lidera jest również najskuteczniejszą drużyną w lidze 35 goli, FC Porto ma na koncie nieco mniej bramek, bo 28 ale również jest to czołówka ligi jeśli chodzi o zdobycze bramkowe (zajmują 3.miejsce, Braga ma 30 goli na koncie ale też 2 mecze rozegrane więcej). Obie drużyny są w dobrej formie bowiem patrząc na ich ostatnie mecze ligowe to oba kluby mają statystykę 5 zwycięstw, 0 remisów i 0 porażek. Warto zwrócić uwagę również na wyniki jakie padały w ostatnich spotkaniach między tymi ekipami: 3-2, 2-2, 5-0 czy 3-0, ogólnie w ostatnich 10 starciach między tymi ekipami, aż 8 razy notowano over 2.5 gola i raptem 2 razy uder (w obu przypadkach mecz kończył się wynikiem 2-0). Jak widać więc starcia między tymi zespołami w ostatnim czasie niosą ze sobą również sporą ilość bramek i mam nadzieje, że dziś będzie podobnie. Na koniec słów kilka o sytuacji kadrowej obu drużyn. FC Porto zagra dziś bez Jamesa Rodrigueza, Atsu, Kleber oraz Iturbe. W Benfice natomiast być może nie zagrają Cardozo, Rodrigo i Luisao.
W ostatniej kolejce Juventus Turyn dość niespodziewanie przegrał na własnym boisku 1-2 z Sampdorią Genuą. Dziś zapewne kibice jaki i piłkarze "Starej Damy" liczą na rehabilitacje w starciu z AC Parmą, choć trzeba przyznać, że nie będzie to łatwe zadanie. Parma bowiem w ostatnich 3 kolejkach zdobyła komplet punktów, strzelając przy tym 8 bramek, widać więc, że piłkarze Gialloblu są w ostatnio w dobrej formie więc myślę, że zapowiada się na naprawdę niezłe widowisko na Stadio Ennio Tardini. Mój typ na to spotkanie to over 3.5 goli. Juventus to drużyna, która w tym sezonie strzeliła już 40 bramek, lepszym bilansem mogą pochwalić się już tylko gracze AS Roma (43), Parma natomiast jest ostatnio w gazie o czym już wspomniałem (3 mecze 9 punktów i 8 bramek strzelonych). Patrząc na historię spotkań między tymi ekipami to w dwóch ostatnich spotkaniach owszem mieliśmy dwa undery (0-0 i 2-0 dla Juve) ale we wcześniejszych spotkaniach wysokie overy w meczach Parmy z Juventusem były notowane: 4-1 w sezonie 2011/12 dla Juve, sezon wcześniej 4-1 dla Parmy, w sezonie 2009/10 3-2 dla Parmy i jeszcze kilka spotkań ze wcześniejszych sezonów. Można więc powiedzieć, że ostatnio jedno spotkanie w sezonie kończyło się undrem natomiast drugie over (w tym wypadku 3.5). Jeżeli dzisiaj miała by zostać zachowana ta tendencja to przynajmniej 4 bramki kibice na Stadio Ennio Tardini powinni zobaczyć. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to w drużynie Donadoniego zabraknie dwóch ostatnio podstawowych obrońców Benalouane i Lucarelliego a także nie zagra kontuzjowany od dłuższego czasu Galloppa. Antonio Conte natomiast nie może skorzystać z usług Marchisio, Pepe, Chielliniego czy Bendtnera.
Po wpadce w ostatniej kolejce (porażka 0-3 z Udinese) piłkarze Interu dzisiaj zapewne zrobią wszystko by się zrehabilitować i wygrać z Pescarą na Stadio Giuseppe Meazza. Rywal wydaje się idealny na poprawę sobie samopoczucia, choć na pewno nie należy go lekceważyć, bo potrafi sprawić niespodziankę (zwycięstwo w ostatniej serii z Fiorentiną). Postanowiłem w tym meczu zagrać over bramkowy, wydaje mi się, że będziemy świadkami sporej ilość bramek w tym meczu. Inter bowiem zagra dziś bez trzech swoich podstawowych obrońców: Andrea Ranocchia (17/1), Wálter Samuel (13/1), Juan Jesus (15/0). Wydaje się, że Andre Stramaccioni w takim wypadku postawi na Cambiasso na środku defensywy co nie jest najlepszym wyborem (pokazał to mecz z Udine). Mimo braków w defensywie wydaje się, że Nerazzuri mają dość ustabilizowaną sytuację jeśli chodzi o atak. Palacio, Milito, Cassano ponadto ostatnio do drużyny dołączył Tommaso Rocchi, w kadrze jest również Nagatomo bez którego bardzo słabo wygląda sytuacja na skrzydłach w drużynie Interu. Potencjał w ofensywie jest, gorzej jeśli chodzi o defensywę. Myślę, że goście będą starali się to wykorzystać tym bardziej, że zagrają w niemal optymalnym składzie. Zabraknie jedynie Eugenio Romulo Togni (6/1), Uros Cosic (8/0) i Juan Quintero (14/1). Pamiętajmy również, że Pescara dziś przyjeżdża opromieniona zwycięstwem nad Fiorentiną co również może mieć wpływ na ich postawę na boisku. Myślę więc, że bramek w tym spotkanie nie powinno zabraknąć. Liczę oczywiście na skuteczność piłkarzy Interu, ale przy ich kłopotach z obrońcami wydaje się, że również goście będą mieli swoje szansę pod bramką Handanovicia i również na bramki z ich strony liczę.
Na dziś wybrałem spotkanie lidera Primera Division FC Barcelony z średniakiem Segunda Division Cordoba FC. W pierwszym meczu tych drużyn Blaugrana wygrała 2-0 rewanż na Camp Nou wydaje się tylko formalnością. Tym bardziej, że Barcelona w tym sezonie u siebie gra świetnie, licząc wszystkie rozgrywki Barca u siebie ma bilans 12 zwycięstw i 2 remisy (z Realem i Benficą) oraz bilans bramkowy 38-14! Ja postanowiłem zagrać w tym spotkaniu zwycięstwo Barcy z handicapem -2.0 (wygrana różnicą 3 bramek), bo uważam, że pomimo braku takich piłkarzy jak Gerard Piqué (19/1), Xavi (26/6), Andrés Iniesta (20/3),Pedro (25/4) czy szkoleniowca Tito Vilanovy, to Barcelona nie powinna mieć problemów z pewnym i wysokim pokonaniem swojego przeciwnika. Tym bardziej, że Blaugrana w ostatnim okresie prezentuje się naprawdę nieźle. W ostatnich spotkaniach na Camp Nou wygrali 4-0 z Espanyolem (wynik ustalony już do przerwy), 4-1 z Atletico Madryt czy 5-1 z Bilbao. Mimo, kilku braków kadrowych Barcelona wciąż jest bardzo mocna (szczególnie w przodzie gdzie mamy zdobywcę "Złotej Piłki" Leo Messiego) i grając przed własną publicznością będą chcieli w efektownym stylu zapewnić sobie awans do ćwierćfinału Copa Del Rey. Goście zapewne będą starali się od początku przeszkadzać rywalom ale według mnie bramki dla Barcelony są tylko kwestią czasu. Wczoraj Real wygrał w rewanżu z Celtą Vigo 4-0 , myślę, że Barcelona nie będzie chciała być gorsza i również przynajmniej 4 bramki zaaplikuje dziś swoim przeciwnikom.
W pierwszym meczu 1/8 finału Copa del Rey na Vicente Calderon Ateltico Madryt zwyciężyło Getafe 3-0, myślę, że również w rewanżu padnie przynajmniej 3 bramki i znów będziemy mieli over w spotkaniu Getafe i Atletico. Los Colchoneros to drużyna znakomicie prezentująca się na własnym obiekcie ale już na wyjazdach ostatnio gra zdecydowanie słabiej. Z 7 ostatnich meczów wyjazdowych Atletico wygrało raptem raz, raz remisując oraz 5 razy przegrywając. Dziś jest natomiast spora szansa na przełamanie tej statystyki bowiem Getafe ostatnio prezentuje się poniżej oczekiwań m.in. dlatego, że brakuje w składzie kilku ważnych zawodników. Również dziś Luis GarcÃa nie może skorzystać z usług Alberto Lopo (11/1), Mané (10/1), Mehdi Lacen (12/0), Abdelaziz Barrada (17/3), Pedro León (16/2), Ãlvaro (16/2). Diego Simeone jednak również nie ma w kadrze kilku czołowych zawodników na ten mecz: Diego GodÃn (20/1), Filipe (19/1), Tiago (19/1), Koke (23/2). Warto zwrócić uwagę, że w obu ekipach zabraknie dość ważnych zawodników formacji defensywnych, Lopo i Mane w Getafe i Godin i Felipe w Atletico. Warto również zaznaczyć, że do kadry meczowej Atletico wracają Miranda, Arda Turan i Radamel Falcao. Myślę, że mimo iż rywalizacja w tym dwumeczu wydaje się być rozstrzygnięta to jednak obie drużyny będą chciały dziś wygrać i poprawić sobie samopoczucie przed kolejnymi spotkaniami ligowymi. Zapowiada się więc otwarte spotkanie i myślę, że bramek w tym spotkaniu nie zabraknie.
W pierwszym meczu Copa del Rey Celta Vigo sprawiło nie lada niespodziankę wygrywając u siebie z Realem Madryt 2-1. Co prawda faworytem wciąż są piłkarze "Królewskich" i to oni zapewne awansują dalej ale nie zmienia to faktu, że dziś będą zmuszeni "gonić" wynik. Ja postanowiłem zagrać w tym spotkaniu powyżej 3.5 goli. Szkoleniowiec Celty Paco Herrera, że jego drużyna na pewno nie przyjedzie na Santiago Bernabéu bronić zaliczki z pierwszego meczu i grać na 0-0 ponieważ jego drużyna nie ma w charakterze gry defensywnej. Zapowiada nam się więc dość otwarte spotkanie, Real jak wiemy musi wygrać, fani natomiast będą zapewne oczekiwać kanonady strzeleckiej w wykonaniu ich pupili, tym bardziej, że do składu wraca Gonzalo HiguaÃn. Warto jednak zwrócić uwagę na problemy w defensywie Realu, co prawda w kadrze na ten mecz znaleźli się Raul Albiol i Sergio Ramos ale wciąż brakuje Marcelo i Pepe. W dodatku "Królewskim" raczej nie służy również rotacja w bramce. Real co prawda w tym sezonie Primera Division stracił u siebie raptem 8 bramek ale 5 z nich w dwóch ostatnich spotkaniach przeciwko Espanyolowi i Sociedad. Myślę, więc że nie będzie to jedynie popis strzelecki w wykonaniu piłkarzy Realu, patrząc na ich problemy myślę, że i Celta w tym meczu coś "strzeli". Typuję więc over 3.5 bramek.
Pierwsze spotkanie tych ekip w Pampelunie zakończyło się przekonującym zwycięstwem Valencii 2-0, wydaje się więc, że rewanż to tylko formalność i popularne "Nietoperze" nie powinny mieć najmniejszego problemu z awansem do ćwierćfinału Copa del Rey. Szkoleniowiec Osasuny Jose Luis Mendilibar nie składa jednak broni i uważa, że jego ekipę stać na zwycięstwo na Mestalla a przy odrobinie szczęścia nawet o awans. Zapowiada się więc bardzo ciekawe spotkanie tym bardziej, że Valencia mimo, że kadra ich na ten mecz wygląda dość mocno to jednak wydaje się, że Mauricio Pellegrino w tym meczu da pograć zawodnikom, którzy do tej pory grali mniej co też według mnie będzie szansą dla ekipy gości. Mimo, że jest to spotkanie pucharowe ja jednak postanowiłem oprzeć statystyki na meczach ligowych obu ekip. I tak Valencia w tym sezonie zdecydowanie bardziej skuteczna jest właśnie na Mestalla, do tej pory strzelili tutaj 20 z 25 bramek jakie mają w tym sezonie na koncie piłkarze Valencii. Skoro więc piłkarze "Nietoperzy" potrafili zdobyć dwie bramki w meczu wyjazdowym z Osasuną to u siebie według statystyk powinno być jeszcze lepiej. Warto również zauważyć, że Valencia w tym sezonie raptem w 3 spotkaniach potrafiła zachować czyste konto w meczach rozgrywanych na własnym boisku (na 13 meczów). Co prawda Osasuna to jednak z bardziej underowych ekip w tym sezonie w hiszpańskiej Primera Division to jednak jeżeli wierzyć szkoleniowcowi gości jego ekipa dziś zagra o zwycięstwo więc powinni zagrać dość ofensywnie w tym meczu bo jak wiemy to Osasuna musi odrabiać straty a nie Valencia. W dzisiejszym spotkanie zabraknie w ekipie gości: Asier Riesgo (3/0), Damià (16/0), Raoul Loe (14/0), Anthony Annan (8/0), Sisi (13/0), Masoud Shojaei (3/0), Roberto Torres (7/0), Nino (12/2) i Manuela (7/1). W drużynie Valencia natomiast nie zobaczymy na boisku Jérémy Mathieu (3/0), João Pereira (16/0), Fernando Gago (16/0), Éver Banega (16/0), Sofiane Feghouli (22/6), Pablo Piatti (7/1).






