W jednym z ciekawiej zapowiadających się spotkań wicemistrzowie Świata zagrają z Duńczykami. Stawiam w tym spotkaniu na graczy gospodarzy. Włosi bardzo dobrze rozpoczęli te eliminacje. Co prawda w pierwszym spotkaniu tylko zremisowali na wyjeździe z Bułgarami, ale wpłynęło na to kilka czynników. Po pierwsze byli wtedy dość poważnie osłabieni, a poza tym Bułgaria rzeczywiście gra niezłą piłkę, co nam udowadnia w kolejnych potyczkach eliminacyjnych. Włosi w drugiej serii gier pokonali u siebie Maltę 2-0. Wynik niski, ale Włosi jak to Włosi. Jeśli grają z mało poważnym rywalem, to nie mają żadnej mobilizacji. Wygrali małym kosztem sił, zdobyli 3 punkty – plan wykonany w 100%. W ostatniej serii gier Włosi wygrali na wyjeździe z Armenią 3-1. Italia ma 7 punktów po 3 meczach i jest na dobrej drodze do awansu do Mistrzostw Świata w Brazylii. Dzisiaj ewentualne zwycięstwo bardzo ugruntują pozycję Włochów w tej grupie. Włosi w poprzednich eliminacjach wygrali wszystkie swoje mecz, które rozgrywali u siebie (jeden mecz walkowerem z Serbią). W pozostałych potyczkach na własnym terenie strzelili sowim rywalom aż 12 goli i nie stracili żadnego. Włosi u siebie są zawsze bardzo mocni i dzisiaj powinni moim zdaniem wygrać. Zwłaszcza, że zagrają z Danią, która jest kompletnie bez formy. Na początek eliminacji zremisowała na wyjeździe z Czechami 0-0. Ten rezultat można jeszcze wytłumaczyć. Ale jeśli Duńczycy myślą o wyjeździe, nie mogą remisować na wyjeździe z Bułgarami grając przez ponad 60 minut gry z przewagą jednego zawodnika. Dania nie potrafiła tego wykorzystać i tylko podzieliła się punktami remisując 1-1. Bułgaria u siebie jest ciekawym rywalem, ale to Dania w tamtym meczu zagrała fatalnie. Nie wydaje mi się, aby ta ekipa w ciągu kilku dni się podniosła z kolan. Włosi są niesamowicie wyrachowani i potrafią wykorzystać taką sytuację. Ostatni raz te ekipy mierzyły się ze sobą na Mistrzostwach Europy. W pierwszym meczu grupowym Włosi zremisowali z Duńczykami 0-0. Ostatecznie potem nie wyszli z grupy. Mają z nimi rachunki do wyrównania, dlatego stawiam na ich pewne zwycięstwo.
Dzisiaj o 20.00 Bośnia i Hercegowina zagra u siebie z Litwinami. Spotkanie zapowiada się overowo, dlatego postanowiłem zagrać typ na over 2.5 bramek. Podopieczni Safeta Susica są drużyną grającą bardzo ofensywnie, a zwłaszcza wtedy, gdy mają do czynienia z teoretycznie sporo niżej notowanym rywalem. Tak będzie i w tym pojedynku. Bośnia i Hercegowina w pierwszej serii gier wygrała aż 8-1 na wyjeździe z Liechtensteinem. O swoich popisach strzeleckich przekonali nas Misimovic, Ibisevic, czy Dzeko, którzy razem wbili wszystkie te trafienia. Gwiazdy Bośniaków mogą w pełni rozbłyskać, ponieważ w tylnich formacjach także grają zawodnicy formatu przynajmniej europejskiego. Bośnia jednak prezentuje ofensywny styl. Trener Safet Susic mniejszą wagę przykłada do gry defensywnej. Dlatego tak dobrze zapowiada się ten typ na over. Bośniacy w drugiej serii gier wygrali u siebie z Łotwą 4-1. Dzisiaj ten mecz będzie moim zdaniem bardzo podobny do tamtej potyczki. Bośniacy mogą dać sobie strzelić jednego gola, ale moim zdaniem oni sami są w stanie pokusić się o zdobycie 3 goli. W ostatnim meczu Bośniacy zremisowali na wyjeździe z Grekami 0-0. Obie ekipy jednak miały masę swoich szans w tym spotkaniu, dlatego ten wynik w kontekście mojego typu na pewno go nie podważa. Litwini w ostatnim swoim meczu wygrali 2-0 z Liechtensteinem. Wynik dla nich średni, ponieważ Litwini pewnie liczyli na kanonadę. Dzisiaj Litwa musi atakować, bo gra defensywna przeciwko Bośniakom do niczego dobrego nie prowadzi. Litwini w poprzednich eliminacjach grali bardzo słabo. M.in.: zremisowali i przegrali z Liechtensteinem. W 8 meczach zdobyli zaledwie 5 punktów. Te eliminacje także rozpoczęli słabo. Oprócz meczu z Liechtensteinem zawsze tracili gola; Grecy wbili im 2, a Słowacy grający ponad 30 min. w 10-kę jednego. Defensywna Litwy jest bardzo dziurawa i dzisiaj Bośniacy moim zdaniem kilkakrotnie to wykorzystają. Jedyną szansą Litwinów jest zdobycie tutaj minimum jednego gola, dlatego stawiam, że Litwini też będą grać ofensywnie. Osobiście stawiam na wynik 3-1 dla gospodarzy. Kurs może nie jest zbyt wysoki, ale to pewniak na dzisiejszy wieczór.
Rezerwy Realu Madryt podejmą u siebie UD Las Palmas. Stawiam w tym meczu na over 2.5 bramek. Real Madryt aktualnie zajmuje w tabeli 11 miejsce. Po 8 kolejkach ma na swoim koncie 12 punktów. W tym sezonie ta ekipa, albo wygrywała (4 razy), albo przegrywała (4 razy). Ważne jest jednak to, że sporo strzelała i sporo też traciła. W tych 9 meczach Real Madryt B strzelił łącznie 18 goli (średnio 2 bramki na mecz) i 17 stracił (blisko 2 gola na mecz). Do zagrania overa w tym typie przekonuje mnie również to, że rezerwy „Królewskich†w ostatnich meczach notują praktycznie same overy: w ostatniej kolejce wygrali na wyjeździe z Herculesem 4-2, jeszcze wcześniej przegrali u siebie 1-2 z Ponferradiną. Wygrali na wyjeździe 3-4 z Guadalajarą, czy przegrali u siebie 2-3 z Sabadell. W 4 kolejce pokonali u siebie 3-2 Xerez. Jedyny under jaki mieli to spotkanie z 3 kolejki. Wtedy to przegrali na wyjeździe z Almerią 0-1. W 1 kolejce zaś przegrali z Villarrealem 1-2, a potem pokonali rezerwy Barcelony 3-2. Co ciekawe średnia we wszystkich spotkaniach Realu Madryt B to ... 4,4 gola na mecz. U siebie Real Madryt B w 4 spotkaniach strzelił i stracił 9 goli. Real Madryt B aż 4 5 razy notował też over 3.5 goli w spotkaniu. Równie dobrze wyglądają pod tym względem statystyki UD Las Palmas. Ta ekipa aż 4 razy notowała w tym sezonie over 3.5. Jeśli chodzi natomiast o nasz typ – over 2.5, to ta ekipa miała 5 razy over. Średnia we wszystkich jej spotkaniach to ponad 3 gole na spotkanie. W meczach na wyjeździe UD Las Palmas tylko raz nie strzeliło gola; zawsze strzelało minimum jedną bramkę. Dlatego moim zdaniem w tym spotkaniu dużo goli jest nieuniknione. W poprzednim sezonie rezerwy Realu Madryt przegrały u siebie z UD Las Palmas 0-3. Kurs nie jest może zbyt wysoki, ale to pewniak na wieczór.
Na pierwszy rzut oka ten typ wydaje się dość pewny. Gdy jeszcze bardziej zagłębimy się w analizę tych ekip jest podobnie. Zmierzą się bowiem Verona, która ma w tym celu awansować do Serie A i Grosseto, którego podstawowym celem jest zachowanie ligowego bytu. Stawiam w tym meczu na pewne i przekonujące zwycięstwo gospodarzy. Piłkarze Verony po 8 seriach gier zajmują zajmują 3 miejsce w ligowej tabeli. Na swoim koncie mają 15 oczek (4 wygrane, 3 remisy i tylko jedna porażka). U siebie zawodnicy Verony są jak na razie niepokonani – grali na własnym terenie 4 razy i 2 razy wygrali (z Bari 1-0 i 2-0 z Regginą), oraz 2 razy dzielili się punktami ze swoimi rywalami (z Novarą 1-1 i ze Spezią 1-1). W poprzedniej kolejce Verona w meczu na szczycie przegrała z Padovą 1-2 (choć prowadziła 1-0) i teraz zawodnicy Verony będą chcieli się zrehabilitować za tamtą wpadkę. Okazja wyśmienita, bo zagrają u siebie z ostatnią drużyną w ligowej Serie B. Grosseto piłkarsko nie ma się co równać do Verony. Aktualnie zawodnicy dzisiejszych gości zajmują 22 miejsce. Na swoim koncie mają tylko jeden punkt (na boisku wywalczyli ich 7, ale przed sezonem zostali ukarani odjęciem 6-ciu oczek). Do tej pry tylko raz wygrali, 4 razy remisowali i 3 razy przegrywali. W meczach wyjazdowych piłkarze Grosseto radzą sobie słabo; ani jednej wygranej, 2 remisy i 2 przegrane (z Citadellą i Vicenzą). Grosseto w poprzednim sezonie przegrało z Veroną na jej obiekcie 0-2. Dzisiaj powinno być podobnie. Gospodarze wykorzystają słabszą postawę zawodników i moim zdaniem dzisiaj wygrają z Grosseto.
W ostatnim meczu tej kolejki Flota Świnoujście zagra u siebie z Wartą Poznań. Podopieczni Dominika Nowaka mają szansę odskoczyć Zawiszy Bydgoszczy już na 9 punktów przewagi. Muszą tylko wygrać swoje spotkanie z Wartą Poznań. Moim zdaniem ta sztuka im się uda. Flota Świnoujście po 11 seriach gier zajmuje 1 miejsce w lidze. Na swoim koncie ma 31 punktów (aż 10 wygranych, tylko jeden remis i ani jednej przegranej). Jeszcze lepiej wygląda bilans graczy Dominika Nowaka w meczach u siebie. Flota Świnoujście do tej pory 6 razy grała na własnym obiekcie i wszystkie te mecze wygrała. Bilans bramkowy to 10 goli strzelonych i tylko jeden stracony. Flota Świnoujście w ostatniej kolejce potwierdziła, że jest w kapitalnej formie. Pokonała na wyjeździe ŁKS Łódź aż 7-1. W tej drużynie wielką siłą jest kolektyw. Sami zawodnicy Floty podkreślają, że wśród nich nie ma gwiazd, ale siłą jest monolit. W meczu z łodzianami na listę strzelców wpisało się 6 różnych zawodników! To też pokazuje siłę Floty; jeśli jeden zawodnik nie jest w formie, to zaraz ma go kto zastąpić. Poza tym dzisiaj dodatkowym argumentem przemawiającym za Flotą jest to, że zagra u siebie, a tam panuje ten słynny już mikroklimat. Coś w tym musi być, ponieważ ich rywale ewidentnie w końcowych minutach spisują się coraz słabiej, a na graczach Floty nie widać aż takiego zmęczenia. Nawet sam trener – Dominik Nowak przyznaje, że klimat morski panujący w tym mieście pomaga jego zespołowi. Dodatkowo dzisiaj Warta Poznań zagra bez najskuteczniejszego swojego zawodnika – Wojciecha Trochima, który w tym sezonie już 5 razy pokonywał bramkarzy gości. Ta strata może być bardzo poważna w skutkach. Warta w tym sezonie ogólnie rzecz biorąc spisuje się przeciętnie. Po 11 kolejkach zespół Czesława Owczarka plasuje się na 10 miejscu w tabeli z 15 punktami na koncie. Na wyjazdach „Warciarze†maja bilans tylko 2 wygranych, jednego remisu i aż 4 przegranych. W poprzednim sezonie Flota Świnoujście zremisowała u siebie z Wartą 0-0, ale wtedy Flota nie była w takim „gazie†jak jest teraz, a Warta była o wiele bardziej silna kadrowo. Dzisiaj to podopieczni Nowaka powinni dominować na boisku.
W samo południe Elche zagra z Numancią. Piłkarze gospodarzy to aktualni liderzy Segundy Division. W 8 kolejkach zdobyli aż 22 punkty. Piłkarze tej ekipy pewnie mają pewnie marzenie, aby awansować do Primera Division. Jak na razie idą w dobrym kierunku. Grają bardzo skutecznie; 17 goli strzelonych i tylko 6 straconych, oraz efektywnie. W roli gospodarza występowali w obecnych rozgrywkach 4 razy i wszystkie te mecze pewnie wygrali: 4-2 z Ponfferadiną, 3-1 z Las Palmas, 2-1 z Gijon i aż 3-0 z Recreativo Huelvą. Wyniki są przekonujące i dzisiaj też spodziewam się wygranej piłkarzy Elche. Ich dzisiejsi rywale nie są w dobrej formie. Po 8 kolejkach zajmują dopiero 9 miejsce. W tych seriach gier zgromadzili 13 punktów. Strzelili tylko 8 goli, a średnia jeden gol na mecz to jest stanowczo za mało na obiekcie Elche. Na wyjeździe Numancia jeszcze nie wygrała spotkania. Oprócz tego zanotowała 3 remisy (z Huescą, Mirandes i Santander) i jedną przegraną (0-2 z Xerez). Nie wydaje mi się, aby dzisiaj Numancia była w stanie zagrozić zawodnikom Elche. Gospodarze są w dobrej formie, co potwierdzają ostatnie wyniki i pozycja w tabeli. Goście na wyjazdach grają o wiele słabiej, niż u siebie. Jeśli do tej pory nie wygrali ani jednego meczu na obcym terenie – a mierzyli się przecież ze słabszymi rywalami – to dzisiaj Elche powinno wypunktować wszystkie słabości gości. Zawodnicy gospodarzy marząc o awansie nie mogą tracić punktów z drużynami pokroju Numancii. Kurs nie jest za wysoki, ale to jeden z pewniaków na dzisiejszy dzień. W poprzednim sezonie Elche u siebie zremisowało z Numancią 2-2, ale wtedy obie ekipy były w innej dyspozycji. Dzisiaj osobiście stawiam na 3-1 dla Elche.
Nie widzę za bardzo w tym meczu innej możliwości, jak pewne zwycięstwo bydgoskiego Zawiszy. Podopieczni Jurija Szatałowa może ostatnio troszkę zawodzą, ale cały czas są w wysokiej formie. Ostatnio przegrali w Krakowie z Cracovią, ale nie zaprezentowali się tam źle. Teraz przed własną widownią podejmą Bogdankę Łęczną. W tym sezonie Zawisza grał łącznie już 11 razy. 7 razy wygrał, 3 razy zremisował i tylko raz przegrał. To daje razem 24 punkty i obecnie 2 miejsce w ligowej tabeli. Zawisza ma szansę odskoczyć od goniących ją ekip i wywrzeć lekką presję na grającej jutro Flocie. Musi tylko wygrać, ale moim zdaniem to będzie formalność. W tym sezonie bydgoszczanie już 5 razy grali przed własną widownią i wygrali 3 spotkania, oraz 2 zremisowali. Bilans bramkowy to 9 goli strzelonych i 2 stracone. Zawisza Bydgoszcz ma tą przewagę nad innymi ekipami, że ma bardzo szeroką kadrę. Nawet jak ktoś z pierwszego składu jest w gorszej formie, to zaraz ma go kto godnie zastąpić z rezerwy. Dzisiaj rywalem Zawiszy będzie Bogdanka. Zespół, który sezon zaczął fatalnie trochę złapał ostatnio oddech, ale nadal to nie jest to, czego mogliby się dzisiaj obawiać kibice klubu z Bydgoszczy. Bogdanka aktualnie zajmuje 10 miejsce w lidze. Po 11 kolejkach mają na swoim koncie tylko 15 punktów. Na wyjazdach idzie im bardzo słabo. Jak na razie Bogdanka aż 6 razy grała na wyjazdach i zdobyła w tych potyczkach tylko 3 punkty (3 remisy i 3 porażki). W poprzednim sezonie Zawisza pokonał u siebie Bogdankę 3-2. Teraz Zawisza jest mocniejszy kadrowo, a Bogdanka słabsza. Dlatego kurs na wgraną gospodarzy jest moim zdaniem warty gry.
W innym meczu 12 serii gier na zapleczu T-Mobile Ekstraklasy będziemy świadkami pojedynku pomiędzy beniaminkiem – GKS-em Tychy, a Stomilem Olsztyn. Stawiam w tym meczu na under 2.5 bramek. GKS Tychy w tym sezonie w 11 meczach zdobył 16 punktów (4 wygrane, 4 remisy i 3 porażki). Bardziej ważne jest jednak, jak spisuje się ta ekipa pod względem ilości strzelanych goli. W 11 kolejkach GKS Tychy strzelił tylko 9 bramek. Tyle samo stracił, a to pokazuje, że beniaminek średnio strzela i traci mniej niż jednego gola na mecz. GKS Tychy w 11 meczach tylko 4 razy notował over i aż 7 razy under 2.5 bramek. U siebie GKS Tychy grał do tej pory 6 razy. Tyszanie strzelili tylko 4 gole, a stracili 5. Tylko 2 razy był over, a 4 razy under. Poza tym raz to Termalica strzeliła wszystkie gole. Podobnie ma się sprawa ze Stomilem Olsztyn. Tylko 5 razy under i aż 6 razy over. W 11 meczach olsztynianie strzelili tylko 13 goli (średnia troszkę powyżej gola na mecz). Na wyjazdach Stomil grał do tej pory 5 razy i strzelił tylko 5 goloi i 5 stracił. W ciągu tych 5 spotkań olsztynianie tylko raz zanotowali over i 4 razy under. Obie te ekipy są nastawione bardzo defensywnie i dzisiaj raczej nie będziemy w tym meczu oglądać wielu goli. Poza tym GKS Tychy pewnie zagęści środek pola, tak jak to miało miejsce w poprzednich potyczkach. Stomil Olsztyn na wyjazdach rozpoczyna mecze bardzo spokojnie, dlatego nie wydaje mi się, aby dzisiaj gracze Kaczmarka zrobili inaczej. Po pierwszej połowie powinno być 0-0, a w drugiej pewnie padnie jeden, maksymalnie 2 gole. W moim odczuciu 2 gole to tutaj szczyt możliwości piłkarzy obu ekip. W żadnej drużynie nie ma takiego super strzelca, a więc jest to kolejny argument za underem w tym spotkaniu. Polecam ten typ, bo choć kurs niski to jest to prawie pewniak na dzisiejszy dzień.
Przerwa na mecze reprezentacyjne nie oznacza przerwy od spotkań klubowych. Zaplecze ekstraklasy gra dzisiaj normalnie swoją kolejkę ligową. W jednym z ciekawszych spotkań Olimpia Grudziądz zagra u siebie z Kolejarzem Stróże. Stawiam w tym meczu na zawodników gospodarzy. Olimpia Grudziądz bardzo dobrze spisuje się w meczach u siebie. W tym sezonie już 5 razy grała u siebie i zdobyła łącznie 11 punktów (wygrane nad ŁKS-em Łódź, Wartą Poznań i Cracovią Kraków, oraz remisy z Bogdanką Łęczną i Dolcanem Ząbki). Olimpia Grudziądz zaimponowała mi szczególnie podczas meczu z Cracovią. „Pasy†nie miały w tym meczu naprawdę nic do powiedzenia. W poprzednim sezonie grudziądzanie pokonali Kolejarz Stróże u siebie aż 4-1 i dzisiaj powtórka takiego wyniku wcale nie jest wykluczona. Kolejarz Stróże w niczym bowiem nie przypomina ekipy z poprzedniego sezonu. Po tamtych rozgrywkach, w których klub z Małopolski walczył do ostatniej kolejki o awans odeszło kilku wartościowych zawodników i to widać po grze stróżan. Największą bolączką ekipy Przemysława Cecherza jest to, że w jego drużynie bramki strzela praktycznie tylko jeden zawodnik – Maciej Kowalczyk (10 z 13 trafień). To duże ułatwienie dla obrońców gospodarzy, którzy będą musieli go tylko bardziej przypilnować, a ofensywne zapały gości znacząco osłabną. Kolejarz Stróże w tym sezonie po 11 kolejkach ma na swoim koncie tylko 13 punktów. Jeszcze na początku sezonu wyglądało to jako tako, ale w ostatnich 3 kolejkach stróżanie notują same przegrane. Dodatkowo Kolejarz słabo spisuje się w meczach na wyjeździe: w tym sezonie gracze Cecherza już 6 razy grali na wyjeździe i zdobyli zaledwie 4 punkty (jedna wygrana jeden remis i aż 4 przegrane). Wydaje mi się, że będący w słabej formie zawodnicy Kolejarza nie będą mieli w tym meczu wiele do powiedzenia. Olimpia u siebie jest bardzo solidną ekipą i ostatnio prezentuje się bardzo przyzwoicie. Stawiam po bardzo dobrym kursie na wiktorię gospodarzy.
Estonia z coraz mniej pewnie broniącym Sergeiem Pareiko zagra dzisiaj z Węgrami w składzie których jest naprawdę wiele europejskich gwiazd. Stawiam na wygraną będących w o wile lepszej formie Węgrów. „Madziarowie†już w poprzednich eliminacjach pokazali, że ich piłka wraca na właściwe tory. Nie są to jeszcze oczywiście czasy Puskasa, ale Węgrzy powoli zaczynają się liczyć. Wtedy przegrali awans z Holendrami i Szwedami, teraz Węgrowie chcą już awansować. Aby było to możliwe muszą wygrywać takie mecze jak te. Estonia jest w katastrofalnej formie. Reprezentacja tego kraju przegrała już 0-2 z Rumunią i 0-3 z Turcją. Estonia gra bardzo chimerycznie i coraz częściej przeważają te słabe występy. Dzisiaj Węgrzy powinni wykorzystać ich słabą formę. „Madziarowie†w pierwszej kolejce rozbili na wyjeździe Andorę aż 5-0. Potem przegrali u siebie z Holandią, ale Holendrzy zagrali wtedy rewelacyjny mecz. Holandia to ekipa z najwyższej, światowej półki. Węgrowie jeszcze do takiego miana aspirują, także ten wynik można jakoś usprawiedliwić. Dzisiaj jednak goście będą zdecydowanym faworytem tego meczu. Kadrowo są o wiele silniejsi: m.in.: Gera, czy Dzsudzsak. Przekłada się to też na styl gry. Węgrzy piłkarsko są przynajmniej o klasę lepsi od Estończyków. Dodatkowo Pareiko broni coraz słabiej także to też jest ułatwienie dla ofensywnych graczy „Madziarówâ€. Koło takiego kursu jak ten na wiktorię Węgrów nie można przejść obojętnie – trzeba go zagrać.






